TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Włosi wycofują się za Piawę

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front włoski
Data:
9 listopada 1917
Autor:
Natalia
Bitwa:
Dwunasta bitwa nad Isonzo
Tagi:
Włochy, Austro-Węgry, Niemcy, Luigi Cadorna

9 listopada 1917 roku, w deszczu i pod niskimi chmurami, ostatnie włoskie straże tylne przeszły na zachodni brzeg Piawy, a saperzy wysadzili za nimi mosty. Tak skończył się trwający od 27 października odwrót armii włoskiej znad Soczy, najpierw za Tagliamento, a potem przez równinę Friuli i Wenecji aż nad Piawę. Przez cały dzień czołowe oddziały austro-węgierskie i niemieckie dochodziły do wschodniego brzegu rzeki i przekonywały się, że po drugiej stronie Włosi kopią okopy i nie zamierzają cofać się dalej. Tego samego dnia generał Luigi Cadorna, odwołany poprzedniego wieczoru, przekazał dowództwo armii generałowi Armandowi Diazowi.

Ostatnie mosty

Rozkaz odwrotu nad Piawę Cadorna wydał 4 listopada, gdy wojska państw centralnych sforsowały Tagliamento pod Cornino i Pinzano. Przez następne dni włoskie straże tylne opóźniały pościg na kolejnych rzekach, Livenzie i Monticano, a główne siły maszerowały na zachód. Według austriackiej historii oficjalnej wieczorem 8 listopada na zachodnim brzegu Piawy stały już główne siły 2 i 3 Armii, a na wschodnim zostały tylko Korpus Specjalny i cztery dywizje jako straż tylna. Ponieważ grupa generała Alfreda Kraußa wkroczyła tego dnia do Vittorio i przecięła łączność z włoskimi wojskami w górach, dalsze trzymanie wschodniego brzegu nie miało sensu i straże tylne dostały rozkaz, by 9 listopada przejść za rzekę.

Pod Susegana, przy moście Priula na drodze z Conegliano do Treviso, niemiecka 117 Dywizja szykowała się do ataku na włoski przyczółek, gdy jego obrońcy wycofali się sami, wysadzili most kolejowy i podpalili drogowy. Austro-węgierskie korpusy dwóch armii Isonzo doszły tego dnia do rzeki na całej długości od San Donà di Piave i laguny po Ponte di Piave i Cimadolmo, a austro-węgierska 13 Dywizja Strzelców stanęła naprzeciw wzgórza Montello. Najdłużej, do nocy z 10 na 11 listopada, Włosi utrzymali przyczółek pod Vidorem, po czym i tam wysadzili most. Na nowej linii 3 Armia księcia Aosty broniła Piawy od morza po Montello, wzgórze zajął II Korpus, a w masywie Monte Grappa między Piawą a Brentą okopywały się oddziały 4 Armii.

Pułapka pod Longarone

Gorzej poszło wojskom, które cofały się z gór. 4 Armia generała Maria Nicolisa di Robilanta, broniąca wcześniej Kadoru i Dolomitów, zaczęła odwrót za późno, a jej straż tylna wciąż maszerowała doliną górnej Piawy, gdy od wschodu przez przełęcz Clautana zeszła na nią austro-węgierska 22 Dywizja Strzelców z wirtemberskim batalionem górskim. 9 listopada wieczorem czołowe kompanie Austriaków i Wirtemberczyków przeszły wezbraną rzekę po zalanym jazie i zamknęły drogę na południe od Longarone. O świcie 10 listopada, po nocnej walce, złożyło tam broń według austriackiej historii oficjalnej około 10 tysięcy żołnierzy włoskiego I Korpusu, głównie z załóg górskich fortów. Wyróżnił się przy tym wirtemberski porucznik Erwin Rommel. Część Włochów zdołała jednak nocą przejść przez góry bocznymi ścieżkami.

Bilans klęski

Odwrót spod Caporetto był największą katastrofą w dziejach armii włoskiej. Według danych włoskiej komisji śledczej, przytaczanych przez austriacką historię oficjalną, od 24 października do 10 listopada Włochy straciły 10 tysięcy zabitych, 30 tysięcy rannych i 293 tysiące jeńców, a około 350 tysięcy rozproszonych żołnierzy błąkało się po tyłach. Przepadło 3150 dział, prawie połowa włoskiej artylerii, 1732 moździerze okopowe i około 300 tysięcy karabinów. Wraz z armią uciekło kilkaset tysięcy cywilów z Friuli i Wenecji, a w samej Wenecji, odległej od nowej linii frontu o kilkadziesiąt kilometrów, już na początku listopada zaczęto przygotowania do ewakuacji. Przeciwnik zajął ziemie, o które Włochy walczyły od maja 1915 roku, i wkroczył głęboko na ich dawne terytorium, a Gorycja i Udine znów znalazły się w obcych rękach.

Zarazem jednak armia uszła z pułapki. 3 Armia wycofała się w dobrym porządku, a rozbite oddziały 2 Armii zbierano w obozach na tyłach, by je odtworzyć. Nowa linia od Adriatyku wzdłuż Piawy przez Monte Grappa do płaskowyżu Asiago była o ponad dwieście kilometrów krótsza od dawnego frontu nad Soczą i w Alpach. Zwycięzcy mieli za sobą długą drogę, zniszczone mosty i koleje, za mało amunicji i sprzętu przeprawowego. Austriacy i Niemcy liczyli, że ostatnim uderzeniem przejdą Piawę i wejdą na równinę pod Treviso i Padwą, zanim na front dotrą francuskie i brytyjskie dywizje, ale Włosi zamierzali przyjąć bitwę właśnie tutaj.