Powstanie Rady Komisarzy Ludowych
8 listopada 1917 roku (26 października według kalendarza juliańskiego) wieczorem w Smolnym zebrał się na drugie posiedzenie II Wszechrosyjski Zjazd Rad. Dobę wcześniej bolszewicy obalili Rząd Tymczasowy, a w nocy zajęli Pałac Zimowy. Teraz zjazd miał dać nowej władzy program i rząd. Uchwalił dekret o pokoju, dekret o ziemi i powołał „tymczasowy rząd robotniczo-chłopski”, Radę Komisarzy Ludowych, zwaną z rosyjska Sownarkomem. Jej przewodniczącym został Włodzimierz Lenin, który zajął miejsce Aleksandra Kiereńskiego. Ludowym komisarzem spraw zagranicznych, następcą Michaiła Tereszczenki, został Lew Trocki.
Brytyjska chronologia wojny podaje pod 8 listopada, że Lenin i Trocki „objęli władzę”. Data jest słuszna, choć obrady przeciągnęły się do rana 9 listopada. Dekret o pokoju przyjęto późnym wieczorem 8 listopada. Dekret o ziemi uchwalono około drugiej w nocy, ale nosi datę 26 października st. st., czyli 8 listopada. Skład rządu ogłoszono nad ranem.
Dekret o pokoju
Posiedzenie zaczęło się około dziewiątej wieczorem. Amerykański dziennikarz John Reed, który był na sali, zapamiętał, że Lenina powitała owacja trwająca kilka minut. Gdy ucichła, Lenin miał powiedzieć po prostu: „Przystępujemy teraz do budowy porządku socjalistycznego”. Najpierw zjazd zatwierdził pierwsze zarządzenia Komitetu Wojskowo-Rewolucyjnego, w tym zniesienie kary śmierci na froncie, przywróconej w lipcu przez Kiereńskiego, i nakaz aresztowania byłego premiera. Potem Lenin odczytał projekt dekretu o pokoju.
„Rząd Robotniczo-Chłopski, utworzony przez rewolucję 24–25 października i opierający się na radach”, proponował wszystkim walczącym narodom i ich rządom natychmiastowe rozpoczęcie rokowań o sprawiedliwy, demokratyczny pokój, „bez aneksji i bez kontrybucji”. Dekret szeroko definiował aneksję: było nią każde przyłączenie do silnego państwa słabszego narodu bez jego dobrowolnej zgody, bez względu na to, kiedy do niego doszło i czy naród ten żył w Europie, czy w zamorskich krajach. Rząd znosił tajną dyplomację i zapowiadał niezwłoczne opublikowanie tajnych traktatów, które „rząd obszarników i kapitalistów” potwierdził lub zawarł od rewolucji lutowej do 7 listopada (25 października st. st.). Ich postanowienia, o ile służyły aneksjom, uznawał za nieważne. Proponował zawarcie rozejmu na co najmniej trzy miesiące, żeby wszystkie narody mogły w tym czasie wynegocjować pokój, a ich zgromadzenia zatwierdzić jego warunki. Na koniec zwracał się do robotników trzech najbardziej rozwiniętych krajów walczących, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, z wezwaniem, by pomogli doprowadzić sprawę pokoju do końca.
Dekret zastrzegał, że przedstawione warunki nie są ultimatum i rząd rozpatrzy także inne propozycje pokojowe, byle przedstawione jasno i szybko. Hasło „pokoju bez aneksji i kontrybucji” nie było nowe. Głosiła je od wiosny Rada Piotrogrodzka, a pod jej naciskiem częściowo przyjął je także Rząd Tymczasowy. Nowe było to, że bolszewicy nie oglądali się na sojuszników i zwracali się wprost do narodów, ponad głowami rządów. Według Reeda dekret przyjęto po 22.30 jednogłośnie, bo jedynego delegata, który podniósł rękę przeciw, sala szybko zmusiła do jej opuszczenia. Delegaci zaśpiewali „Międzynarodówkę”.
Dekret o ziemi
Około drugiej w nocy zjazd uchwalił drugi zasadniczy akt. Dekret o ziemi znosił natychmiast i bez odszkodowania obszarniczą własność ziemi. Majątki ziemiańskie, a także ziemie państwowe, cerkiewne i klasztorne, z inwentarzem i zabudowaniami, przechodziły do dyspozycji gminnych komitetów ziemskich i powiatowych rad delegatów chłopskich, do czasu decyzji Zgromadzenia Ustawodawczego. Ziem „szeregowych chłopów i szeregowych kozaków” nie konfiskowano. Częścią dekretu był tzw. chłopski nakaz, ułożony latem przez eserowców na podstawie 242 lokalnych postulatów chłopskich: znosił prywatną własność ziemi i zakazywał najmu siły roboczej.
Był to w istocie program rolny eserowców, których Rząd Tymczasowy nie zdążył albo nie chciał przeprowadzić. Lenin odpowiadał na zarzuty krótko: niech tak będzie, nieważne, kto go napisał, demokratyczny rząd nie może pomijać woli ludu. Dekret w gruncie rzeczy zatwierdzał to, co chłopi w wielu guberniach już robili, czyli zajmowanie ziemi dworskiej na własną rękę. Na froncie wieść o podziale ziemi była dla żołnierzy-chłopów kolejnym powodem, by wracać do domu.
Rząd komisarzy
Nad ranem 9 listopada Lew Kamieniew odczytał dekret o utworzeniu rządu. Do czasu zwołania Zgromadzenia Ustawodawczego władzę miała sprawować Rada Komisarzy Ludowych, kolegium przewodniczących komisji kierujących poszczególnymi działami państwa, odpowiedzialne przed zjazdem rad i jego Centralnym Komitetem Wykonawczym. Nazwę „komisarz ludowy” wymyślił, jak twierdził później, Trocki. Bolszewicy unikali słowa „minister”, które kojarzyło się z dawną władzą.
Rząd składał się wyłącznie z bolszewików. Przewodniczącym został 47-letni Lenin, a komisarzem spraw zagranicznych Trocki, który dzień wcześniej skończył 38 lat. Sprawy wewnętrzne objął Aleksiej Rykow, rolnictwo Władimir Milutin, pracę Aleksandr Szlapnikow, handel i przemysł Wiktor Nogin, oświatę Anatolij Łunaczarski, finanse Iwan Skworcow-Stiepanow, sprawiedliwość Gieorgij Oppokow (Łomow), aprowizację Iwan Teodorowicz, poczty i telegrafy Nikołaj Glebow-Awiłow, a sprawy narodowości Józef Stalin. Sprawami wojskowymi i morskimi miał kierować komitet złożony z Władimira Antonowa-Owsiejenki, chorążego Nikołaja Krylenki i marynarza Pawła Dybienki. Komisariat kolei pozostał nieobsadzony, bo potężny związek kolejarzy domagał się rządu wszystkich partii socjalistycznych i nie uznał przewrotu.
Bolszewicy proponowali miejsca w rządzie lewicowym eserowcom, ale ci na razie odmówili, licząc na porozumienie wszystkich socjalistów. Mienszewicy i prawicowi eserowcy opuścili zjazd już poprzedniej nocy. Teraz kolejne wystąpienia mniejszych grup, w tym przedstawiciela Bundu, sala witała okrzykami: „Ile razy będziecie wychodzić?”. Zjazd wybrał nowy Wszechrosyjski Centralny Komitet Wykonawczy. Na 101 członków było w nim 62 bolszewików i 29 lewicowych eserowców, a przewodniczącym został Kamieniew. Zjazd znaczną większością głosów poparł nowy rząd i zakończył obrady.
Pokój ponad głowami rządów
Dla ententy dekret o pokoju był wezwaniem do odrębnego pokoju, który pozwoliłby Niemcom przerzucić dziesiątki dywizji na front zachodni i do Włoch. Rosja była związana zobowiązaniem z września 1914 roku, że nie zawrze pokoju bez sojuszników, a jeszcze w czerwcu Rząd Tymczasowy odrzucał niemieckie propozycje rozejmu. Rządy w Londynie, Paryżu, Rzymie i Waszyngtonie nie uznały nowej władzy. Ich ambasadorowie, Brytyjczyk George Buchanan, Francuz Joseph Noulens i Amerykanin David Francis, zostali w Piotrogrodzie, ale nie utrzymywali z Sownarkomem oficjalnych stosunków. Do Londynu i Paryża docierały przy tym urywkowe i sprzeczne wiadomości. Prasa zachodnia przedstawiała Lenina jako niemieckiego agenta i wyrażała nadzieję, że Kiereński wróci z wojskiem, a bunt „maksymalistów”, jak nazywano bolszewików, upadnie. W Niemczech i w Austro-Węgrzech wiadomości z Piotrogrodu wzbudziły natomiast nadzieję na wyjście Rosji z wojny.
Mało kto na Zachodzie wierzył, że rząd komisarzy przetrwa dłużej niż kilka tygodni. Tymczasem Lenin traktował dekret o pokoju poważnie. Niespełna dwa tygodnie później nowa władza zażądała od naczelnego dowództwa natychmiastowej propozycji rozejmu i zwróciła się w tej sprawie do ambasad sojuszniczych, a Trocki zaczął publikować tajne traktaty z archiwów ministerstwa spraw zagranicznych. Droga, która rozpoczęła się w Smolnym, prowadziła do rokowań z państwami centralnymi w Brześciu Litewskim.