TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1918: Niemiecka ofensywa wiosenna

Pierwsza bitwa o wzgórze Kemmel

Daty:
17–19 kwietnia 1918
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Pasmo wzgórz Flandrii od Meteren przez Mont Noir i Mont Rouge po wzgórze Kemmel i okolice Wytschaete oraz odcinek belgijski między Langemarck a jeziorem Blankaart pod Merkem, departament Nord (Francja) i prowincja Flandria Zachodnia (Belgia)
Strony:
Wielka Brytania (z Australią), Francja i BelgiaDouglas Haig, Herbert Plumer, Ferdinand Foch, Félix Robillot, Albert I
Wynik:
Zwycięstwo sprzymierzonych. Natarcia niemieckiej 4 i 6 Armii na wzgórza Kemmel, Mont Rouge i Mont Noir oraz na armię belgijską pod Merkem załamały się z ciężkimi stratami. Odcinek Kemmel przejęli Francuzi.
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, Belgia, Francja, Niemcy

Pierwsza bitwa o wzgórze Kemmel była próbą rozstrzygnięcia niemieckiej ofensywy we Flandrii jednym ciosem w pasmo wzgórz, które zamykało drogę od równiny nad Lys do Ypres i dalej ku kanałowi La Manche. Po zdobyciu Bailleul, Meteren i Wytschaete Niemcy stanęli u stóp łańcucha wzniesień od Mont des Cats przez Mont Noir i Mont Rouge po Kemmelberg, najwyższy i najbardziej wysunięty z nich. 17 kwietnia 1918 roku 4 Armia generała Friedricha Sixta von Armina, wspierana przez prawe skrzydło 6 Armii, uderzyła od południa na wzgórza, a równocześnie spod lasu Houthulst na armię belgijską na północ od Ypres. Oba natarcia, zaplanowane jako dwa ramiona kleszczy wokół łuku Ypres, poniosły całkowitą klęskę. Zmęczone dywizje brytyjskiej 2 Armii generała Herberta Plumera utrzymały swoje linie, a Belgowie pod Merkem odbili wszystko, co stracili rano, i wzięli prawie osiemset jeńców. 18 kwietnia Niemcy ponowili już tylko słabe ataki, a 19 kwietnia obronę wzgórza Kemmel przejęła francuska 28 Dywizja. Niepowodzenie omal nie skłoniło Niemców do przerwania całej ofensywy we Flandrii.

Nazwa i daty

Nazwę „pierwsza bitwa o grzbiet Kemmel” (ang. First Battle of Kemmel Ridge) i daty 17–19 kwietnia 1918 roku ustaliła po wojnie brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew. Jest to jedna z ośmiu bitew, na które komisja podzieliła bitwę nad Lys, i obejmuje walki 2 Armii od Meteren po Wytschaete. Słowo „pierwsza” odróżnia ją od drugiej bitwy o grzbiet Kemmel z 25–26 kwietnia. Walki 1 Armii nad kanałem La Bassée z 18 kwietnia komisja wydzieliła jako osobną bitwę pod Béthune. Belgowie nazywają starcie z 17 kwietnia bitwą pod Merkem (niderl. Slag om Merkem, fr. bataille de Merckem), Francuzi zaliczają te dni do trzeciej bitwy we Flandrii, a w niemieckim nazewnictwie należą one do „bitwy pod Kemmel”, obejmującej wszystkie walki 4 Armii od Messines po Scherpenberg. Według dokumentów zdobytych na 4 Armii natarcie z 17 kwietnia nosiło kryptonim „Tannenberg”. Właściwe walki trwały tylko 17 i 18 kwietnia, a 19 kwietnia był już dniem przegrupowania i zluzowania Brytyjczyków przez Francuzów.

Tło

9 kwietnia niemiecka 6 Armia przełamała front nad Lys, a dzień później 4 Armia zdobyła grzbiet Messines. W ciągu tygodnia Niemcy zajęli Armentières, Merville i Neuve-Église, a 15 kwietnia, pod koniec bitwy pod Bailleul, także samo Bailleul i grzbiet Ravelsberg. Brytyjczycy cofnęli się na linię od Meteren przez Dranoutre do Kemmel. Aby zaoszczędzić wojska, Plumer skrócił front: w nocy z 15 na 16 kwietnia jego oddziały opuściły resztę zdobyczy z 1917 roku na grzbiecie Passchendaele i zajęły linię nad strumieniem Steenbeek i na grzbietach Westhoek i Wytschaete.

16 kwietnia, we mgle, Niemcy zdobyli dwa ważne punkty u stóp wzgórz. Rano opanowali Meteren, wziąwszy do niewoli kompanię nowozelandzkiego batalionu pomocniczego, co było największą stratą jeńców Nowozelandczyków w całej wojnie. O 5.30 trzy dywizje niemieckie uderzyły na 9 Dywizję i zdobyły Spanbroekmolen i Wytschaete razem z wielkimi lejami po minach wysadzonych w czerwcu 1917 roku. Brytyjczycy otoczyli jednak wieś od zachodu i północy. Plumer, w porozumieniu z generałem Félixem Robillotem, dowódcą francuskiego II Korpusu Kawalerii, który właśnie przybył na pomoc, wyznaczył na wieczór wspólny kontratak. Francuska 28 Dywizja nie zdążyła jednak się przygotować i nie zaatakowała, a bataliony brytyjskie, które ruszyły same, nie odzyskały ani Wytschaete, ani Spanbroekmolen. Atak francuskiej 133 Dywizji pod Meteren też nie wyszedł poza linię brytyjską.

Tego samego dnia na konferencji w Abbeville Douglas Haig, lord Alfred Milner i szef brytyjskiego Imperialnego Sztabu Generalnego generał Henry Wilson nalegali, by Ferdinand Foch, od dwóch dni naczelny wódz armii sprzymierzonych, natychmiast przysłał posiłki i zalał wodą obszar między Saint-Omer a Dunkierką. Foch pojechał do kwatery Plumera, wygłosił mu godzinny wykład o tym, jak należy bronić wzgórza Kemmel, i obiecał jeszcze jedną francuską dywizję, 34, którą w nocy wysłano ciężarówkami na północ.

Pasmo wzgórz było kluczem do całej Flandrii. Kemmelberg, najwyższe wzniesienie zachodniej Flandrii (154 m), od strony niemieckiej wyglądał jak przysadzista piramida wyrastająca z równiny. Z jego szczytu roztaczał się widok na płaską okolicę aż po Ypres, a kto go trzymał, panował obserwacją nad tyłami frontu pod Ypres i nad drogami ku zachodowi. Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych (OHL) uważało atak czołowy na samo wzgórze za zbyt ryzykowny. Lewe skrzydło 4 Armii (XVIII i X Korpus Rezerwowy oraz Korpus Rezerwowy Gwardii) miało więc wspólnie z 6 Armią zdobyć przede wszystkim Mont Noir i Mont Rouge na zachód od Kemmel i w ten sposób obejść wzgórze, a 6 Armia uderzyć między Bailleul a Strazeele w kierunku Godewaersvelde. Po wycofaniu się Brytyjczyków i Belgów z łuku Ypres OHL przyspieszyło też o trzy dni planowane na 20 kwietnia natarcie spod lasu Houthulst. Korpus Gwardii miał w nim rozdzielić Belgów i Brytyjczyków. Z ośmiu przewidzianych do tego dywizji część była już zajęta posuwaniem się za wycofującymi się sprzymierzonymi, a część nie zdążyła jeszcze wyładować się z pociągów.

Siły

Na zachodnim skrzydle, przed Meteren i Strazeele, stały 1 Dywizja Australijska z brytyjskiego XV Korpusu i 98 Brygada 33 Dywizji z dwoma francuskimi batalionami strzelców pieszych ze 133 Dywizji. Dalej na wschód rozciągał się odcinek IX Korpusu generała Alexandra Hamiltona-Gordona. Na przednich stokach Mont Noir i Mont Rouge okopało się sześć wyczerpanych brygad pod dowództwem generała Cecila Nicholsona z 34 Dywizji, w płytkich rowach bez zasieków, ale ze wsparciem artylerii konnej francuskiej 2 i 6 Dywizji Kawalerii. Dalej stały oddziały 49 Dywizji, a odcinek przed samym Kemmel, długi na ponad 5 km, trzymała cienka linia 178 Brygady i trzech brygad 19 Dywizji. Za nimi zbocza wzgórza obsadzał złożony z saperów, tunelarzy i maruderów liczący około 900 ludzi oddział obrony Kemmel (Kemmel Defence Force) podpułkownika H. D. Bousfielda, złożony z batalionu pionierów, kompanii saperów, kompanii karabinów maszynowych i kompanii moździerzy okopowych. Pozycja przed wzgórzem składała się z ciągłego rowu z zasiekami i nieciągłej linii wsparcia, a za nimi na stokach rozmieszczono gniazda karabinów maszynowych, częściowo z żelbetu, i punkty obserwacyjne. Na północy XXII Korpus generała Alexandra Godleya, z 9 Dywizją przed Wytschaete, osłaniał Ypres. Prawie wszystkie te dywizje walczyły wcześniej w marcu nad Sommą i, jak pisał Haig do Focha, zostały w ciągu jednego miesiąca dwukrotnie wyczerpane. Za nimi stały francuskie 28 i 133 Dywizja oraz kawaleria Robillota.

Na północ od Ypres, od linii kolejowej Ypres–Staden pod Langemarck po południowy brzeg jeziora Blankaart, front długości około 10 km trzymały belgijska 10 i 3 Dywizja. Belgowie zajęli ten odcinek niedawno, częściowo dopiero w marcu, na zrytym lejami polu bitwy z 1917 roku, gdzie nie było, jak dalej na północy, ochronnego rozlewiska. Ich obrona była jednak zorganizowana według najnowszych zasad, w głąb, z przednią linią złożoną z placówek i umocnionych punktów, a artylerią ustawioną daleko z tyłu.

Przeciw Belgom Niemcy rzucili 58 Dywizję, 6 Dywizję Bawarską z pułkiem 2 Dywizji Marynarki i 1 Dywizję Landwehry, a w odwodzie trzymali 19 i 83 Dywizję. Pod Meteren nacierały 35, 12, 38 i 81 Rezerwowa Dywizja, a na Mont Noir, Mont Rouge i Kemmel dywizje Korpusu Rezerwowego Gwardii, X i XVIII Korpusu Rezerwowego. Według belgijskiego historyka Roba Troubleyna pod Merkem 23 batalionom niemieckim stawiło czoło siedem belgijskich.

Przebieg

17 kwietnia: Merkem. O świcie niemiecka artyleria otworzyła gwałtowny ogień na cały front belgijski, a o 8.00 piechota ruszyła do szturmu. Na prawym skrzydle, w rejonie Bikschote, między linią kolejową a Draaibank, 58 Dywizja zdobyła do 13.00 kilka wysuniętych placówek, ale przed zmrokiem Belgowie odbili je kontratakami pod osłoną bardzo skutecznej artylerii, którą wsparły też baterie brytyjskiego II Korpusu. Na lewym skrzydle, przy jeziorze Blankaart, Niemcy przełamali linię w przysiółku Kippe, około 1,5 km na wschód od Merkem, i zaczęli zwijać front belgijski na południe. Za 1 Dywizją Landwehry i pułkiem marynarki weszła do walki 6 Dywizja Bawarska, która przebiła się dalej. Około południa Niemcy posunęli się według belgijskich relacji o ponad kilometr na froncie szerokim na dwa. Dwa umocnione punkty na północ od Draaibank trzymały się jednak dalej, a odwody i rozbitkowie z pierwszej linii zajęli wzniesienie na południe i południowy zachód od wsi. Ich ogień zatrzymał Bawarczyków, którzy według brytyjskiej historii oficjalnej byli „wspaniałym celem”. Od 9.45 Belgowie przeprowadzali kontrataki na południe od jeziora, w dużej mierze z inicjatywy młodych oficerów na miejscu i w ścisłym współdziałaniu z nienaruszoną artylerią. Około 13.30 odbili Kippe, a potem kolejne utracone stanowiska. Ostatni z nich, betonowy schron w Jezuïetengoed, zdobył wieczorem kapral Van Os z czterema żołnierzami, obrzuciwszy go od tyłu granatami. Około 21.30 Niemcy w nim się poddali. Cała linia belgijska była z powrotem w rękach obrońców.

17 kwietnia: Meteren i Mont Noir. O 9.00 nagły, gwałtowny ogień spadł na odcinek 1 Brygady Australijskiej. Ominął pierwszą linię, ale trafił niemal we wszystko, co było za nią zaznaczone na mapie: wsie, zagrody, skrzyżowania dróg, nawet niektóre żywopłoty. O 10.00 niemiecka piechota ruszyła krótkimi skokami w rozciągniętych liniach, ale ogień 4 i 1 Batalionu Australijskiego od razu ją zatrzymał. Natarcie powtarzano dwa–trzy razy i za każdym razem rozbijała je artyleria. Australijczycy czuli się tak pewnie, że zameldowali o atakach dopiero wieczorem. Przed 98 Brygadą Niemcy, dostrzeżeni w kolumnach wśród żywopłotów o niecały kilometr od linii, musieli się rozwinąć i położyć i po kilku próbach wycofali się około 11.00. O 18.00, po krótkim ostrzale, uderzyli na nowo i zdobyli zagrodę przy drodze z Meteren do Flêtre na odcinku francuskich strzelców, ale natychmiast wyparto ich kontratakiem francusko-brytyjskim.

Przed Mont Noir i Mont Rouge niemiecki ostrzał zaczął się o 6.25. Od jeńców wiedziano, że ogólne natarcie wyznaczono na 8.10. Niemców gromadzących się za kolejką polową z Bailleul do Wulverghem rozbijała artyleria. Natarcia o 8.30 na 103 Brygadę oraz o 10.30, wkrótce potem i o zmroku na 74 Brygadę załamały się w ogniu. Niemcy zdobyli jedynie lasek z wysuniętymi placówkami, z którego nie zdołały ich wyprzeć dwa kontrataki. W jednym z nich 148 Brygada straciła 75 ze 203 ludzi.

17 kwietnia: Kemmel. Od 6.00 niemiecka ciężka artyleria biła w szczyt i niższe stoki wzgórza, ale jej pociski padały za pozycją przednią. O 8.30 piechota niemiecka zaczęła schodzić w rozproszonych liniach z niskiego grzbietu pod Lindenhoek, mniej niż kilometr od Brytyjczyków. Pod ogniem część żołnierzy padła, inni uciekli, ale wkrótce natarcie podjęto na nowo, ludzie podchodzili pojedynczo. Około 10.00 ostrzał przeniósł się na pierwszą linię i linię wsparcia, zwłaszcza na zagrodę Donegal Farm, gdzie w nocy załatano saperami lukę długości około 600 metrów. O 10.50 Niemcy przypuścili ogólny szturm na 178 Brygadę i 56 i 57 Brygadę 19 Dywizji. Ogień artylerii, karabinów i karabinów maszynowych strzelających ze stoków Kemmel nad głowami własnej piechoty zatrzymał ich 400–500 metrów przed linią. Przedarli się tylko w dwóch miejscach: zdobyli Donegal Farm, gdzie z całej obsady ocalał oficer i ośmiu saperów, i doszli do baraków przy Aircraft Farm. Do 12.30 walka ucichła. Po południu lukę wypełniły dwa bataliony francuskiego 99 Pułku Piechoty z 28 Dywizji, a bataliony 22 Pułku Piechoty obsadziły Scherpenberg, wieś La Clytte i okolice Kemmel. Natarcie o 18.00 na lewe skrzydło 19 Dywizji łatwo odparto. Francuski kontratak na Spanbroekmolen załamał się w huraganowym ogniu karabinów maszynowych po dwustu metrach. W nocy Francuzi dwukrotnie uderzyli na Donegal Farm i za drugim razem zabili lub wzięli do niewoli jej załogę.

Na odcinku XXII Korpusu pod Ypres panował względny spokój. Niemcy przez cały dzień szukali nowej linii brytyjskiej, a ich zgrupowania pod lasami Polygon i Pheasant rozbijała artyleria. Godley postanowił nie próbować odbić Wytschaete, dopóki francuska 28 Dywizja nie będzie gotowa do współdziałania. Royal Air Force, choć od 11.00 nad Flandrią zawisły niskie chmury i mgła, wykonało 61 lotów patrolowych i rozpoznawczych i zrzuciło ponad 10 ton bomb. Lotnictwo niemieckie było prawie niewidoczne.

Wieczór 17 kwietnia. Dowódcy X Korpusu Rezerwowego, Korpusu Rezerwowego Gwardii i III Korpusu Bawarskiego zameldowali, że bez zluzowania wyczerpanych oddziałów nie mogą nacierać dalej. Wieczorem i w nocy szef sztabu 4 Armii generał Fritz von Loßberg mówił przez telefon szefowi sztabu grupy armii Rupprechta, generałowi Hermannowi von Kuhlowi, że położenie jest bardzo krytyczne. Siedem dywizji jego armii trzeba było pilnie zluzować, a bez co najmniej pięciu świeżych należało porzucić myśl o zdobyciu Kemmel i Mont Noir natarciem na szerokim froncie. Kuhl odparł, że przed 21 kwietnia nie da mu nowych dywizji, i kazał na wszelki wypadek wybrać dobrą linię obrony. Erich Ludendorff odłożył decyzję do czasu, aż zobaczy, jak 18 kwietnia pójdzie Korpusowi Gwardii pod Ypres. Rupprecht zanotował w dzienniku, że w kierunku Kemmel osiągnięto tylko bardzo nieznaczne zdobycze, wszędzie indziej natarcie stanęło, nieprzyjaciel najwyraźniej dostał posiłki, „a nasze wojska są bardzo zmęczone”.

Po stronie sprzymierzonych Henry Wilson zaproponował tego dnia Fochowi stopniowe wycofanie armii we Flandrii na linię rozlewisk od Aire przez Saint-Omer do Veurne, ale Foch odmówił. Po południu Foch razem z prezydentem Raymondem Poincarém odwiedził króla Belgów Alberta I, a wieczorem skierował na północ jeszcze dwie dywizje, 154 i 39. Naczelny wódz armii francuskiej Philippe Pétain postanowił połączyć wszystkie wojska francuskie we Flandrii, czyli 28, 34, 39, 133 i 154 Dywizję oraz II Korpus Kawalerii, w Oddział Armijny Północ (Détachement d’armée du Nord, DAN) pod dowództwem generała Antoine’a de Mitry. Rankiem 18 kwietnia, przed wyjazdem z Flandrii, Foch zostawił Plumerowi i Robillotowi dyrektywę: należy „za wszelką cenę” utrzymać masyw Kemmel–Mont Noir–Mont des Cats, a potem bliskimi, kolejnymi natarciami odzyskać niższe stoki i, jeśli się da, Neuve-Église, Wytschaete i Bailleul.

18 kwietnia. Dzień był pochmurny i zimny, z mgłą i przelotnymi deszczami. Świeża niemiecka 31 Dywizja, która w nocy zluzowała pod Kemmel 36 Dywizję Rezerwową, miała o 4.30 zaskoczyć obrońców wzgórza nagłym atakiem, ale według dziennika 4 Armii jej piechotę zaskoczył po drodze gwałtowny ogień pocisków burzących i gazowych i nie dotarła na czas do stanowisk wyjściowych. Według brytyjskiej historii oficjalnej mogła ją zatrzymać własna artyleria niemiecka. Około 8.00 grupy po pięćdziesięciu–stu Niemców próbowały podejść pod Donegal Farm, ale linia nie pękła. Fałszywe meldunki francuskie o przełamaniu sprawiły, że Brytyjczycy na kilka godzin opuścili Aircraft Farm, którą Francuzi chcieli ostrzelać, a ostrzał nie nastąpił. Według francuskiego autora A. Goutarda linia brytyjska była tak cienka, że francuskie patrole z trudem ją odnajdowały i czasem natrafiały na Niemców, prawie nikogo po drodze nie spotkawszy. O 15.00, w gęstniejącej mgle, Niemcy wpadli w placówki na północ od Wytschaete i wzięli 40–50 jeńców z Brygady Południowoafrykańskiej, ale główna linia przetrwała. Natarcie na belgijską 4 Dywizję Armijną około 11.00 odparto po dwóch godzinach walki. Korpus Gwardii pod Ypres w ogóle nie zaatakował, bo 6 Dywizja Bawarska okazała się po poprzednim dniu niezdolna do walki, a 83 Dywizja nie zdążyła podejść. Okazało się też, że 58 Dywizja wcale nie przekroczyła strumienia Steenbeek, jak meldowała 17 kwietnia. O 15.45 Plumer wydał rozkazy zluzowania: francuska 28 Dywizja generała Madelina odpowiadała za obronę wzgórza Kemmel od południa i w nocy miała zluzować 19 Dywizję.

19 kwietnia. O 6.00 dowództwo odcinka Kemmel przeszło na generała Madelina. Pogoda była bardzo zimna, padał śnieg i grad. Rano 4 Armia zawiadomiła Korpus Gwardii, że natarcie na północne skrzydło łuku Ypres zostaje przerwane, a trzy jego dywizje odwodowe mają przejść na południe, do nowego, metodycznie przygotowanego natarcia XVIII i X Korpusu Rezerwowego na Kemmel. Na odcinku II Korpusu pod Zonnebeke Niemcy zajęli posterunek na wzgórzu, który Brytyjczycy odbili, a potem znowu stracili podczas śnieżycy. Generał de Mitry przybył tego dnia do Flandrii i po naradzie z Plumerem i Robillotem wydał rozkazy organizacji swoich sił. Foch przypomniał Haigowi w osobnej nocie, że Kemmel trzeba utrzymać za wszelką cenę, bo jest pozycją o kapitalnym znaczeniu dla obrony Ypres. Do rana 21 kwietnia francuskie 133, 34 i 28 Dywizja przejęły od IX Korpusu cały front długości około 10 km, od Meteren po Spanbroekmolen. Z Brytyjczyków na wzgórzu został tylko oddział obrony Kemmel oraz ciężka artyleria IX Korpusu.

Straty

Brytyjska historia oficjalna nie podaje łącznych strat obu stron w tej bitwie, tylko pojedyncze dane. Belgowie stracili według niej 26 oficerów i 947 żołnierzy, przy czym liczby te mogą obejmować nie tylko 17 kwietnia, a belgijskie opracowania podają za sam dzień bitwy pod Merkem 619 zabitych, rannych i zaginionych. Według brytyjskiej historii oficjalnej Belgowie wzięli 20 oficerów i 759 żołnierzy do niewoli oraz 60 karabinów maszynowych, belgijskie źródła mówią o 779 lub 789 jeńcach, a łączne straty niemieckie pod Merkem oceniają na około 1900–2350 ludzi. Sama 6 Dywizja Bawarska straciła według belgijskiej historii oficjalnej 70 oficerów i ponad 2000 żołnierzy. Straty Brytyjczyków, Australijczyków i Francuzów pod Kemmel i Meteren nie zostały policzone osobno. Ciężko ucierpiały zwłaszcza artyleria IX Korpusu, ostrzeliwana pociskami burzącymi i gazowymi, oraz bataliony na północnych stokach Kemmel. 21 kwietnia brytyjski adiutant generalny podawał, że od 21 marca straty armii brytyjskiej we Francji sięgnęły prawie 250 tysięcy ludzi.

Znaczenie

Brytyjska historia oficjalna nazywa 17 kwietnia dniem „całkowicie udanego oporu” i podkreśla, że miarą zwycięstwa obronnego są nie tylko utrzymane pozycje, lecz także udaremnione zamiary przeciwnika. Natarcie „Tannenberg” miało z dwóch stron ścisnąć łuk Ypres i zdobyć wzgórza Flandrii, a zakończyło się porażką na całym froncie. Niemieckie historie pułkowe opisywały, jak fale natarcia kosił ogień karabinów maszynowych z flanki, a ocaleni leżeli cały dzień w rowach wyjściowych pod ogniem i bombami brytyjskich samolotów. Szef sztabu Rupprechta zaczął wątpić w sens ofensywy, a 20 kwietnia OHL postanowiło zakończyć natarcie we Flandrii i kontynuować tylko ataki na skrzydłach, w tym na Kemmel, by zdobyć więcej przestrzeni.

Dla armii belgijskiej Merkem było pierwszym tak wyraźnym zwycięstwem od czasu bitwy nad Yser w 1914 roku. Siedem batalionów odparło atak ponad trzykrotnie liczniejszego przeciwnika, a brytyjska historia oficjalna przyznaje Belgom „palmę pierwszeństwa” tego dnia. Król Jerzy V przysłał im gratulacje, a Foch odznaczył później uczestników walk. Sukces pokazał, że odbudowana po 1914 roku armia belgijska jest gotowa do większych operacji.

Bitwa przyniosła też zmianę na froncie. Francuzi, których posiłki napływały do Flandrii powoli i z oporami, przejęli cały odcinek wzgórz od Meteren po Kemmel i zorganizowali tam osobny oddział armijny. Wzgórze Kemmel przeszło z rąk brytyjskich do francuskich właśnie wtedy, gdy Niemcy przygotowywali na nie nowe, metodyczne natarcie, z udziałem świeżych dywizji i masy artylerii. Pierwsza bitwa o wzgórze Kemmel była więc tylko odroczeniem. Niemcy zdobyli wzgórze w ciągu kilku godzin sześć dni później, 25 kwietnia.

Na osi czasu

(02)