Belgia · Ententa
Albert I
Król Belgów (1909–1934), naczelny wódz armii belgijskiej, dowódca Grupy Armii Flandria (1918)
- Urodzony:
- 8 kwietnia 1875, Bruksela
- Zmarł:
- 17 lutego 1934, Marche-les-Dames (Belgia)
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Albert I, Belgia, neutralność Belgii
Albert I był królem małego, neutralnego państwa, które w sierpniu 1914 roku stanęło na drodze najpotężniejszej armii Europy. Odrzucił niemieckie ultimatum, osobiście objął dowództwo armii, wyprowadził ją z Antwerpii i zatrzymał nad Yser, gdzie przez cztery lata bronił ostatniego skrawka wolnej Belgii. Nie wyjechał do Francji razem z rządem, a jego obecność wśród żołnierzy uczyniła z niego „króla-rycerza”, symbol oporu podziwiany w całym świecie sprzymierzonych. Jednocześnie strzegł niezależności swojej armii, nie chciał jej wykrwawiać w wielkich ofensywach i po cichu sondował możliwość pokoju kompromisowego. Dopiero we wrześniu 1918 roku objął dowództwo sprzymierzonej Grupy Armii Flandria i poprowadził ofensywę, która wyzwoliła zachodnią Belgię.
Przed wojną
Urodził się 8 kwietnia 1875 roku w Brukseli jako syn hrabiego Flandrii Filipa, młodszego brata króla Leopolda II, i księżniczki Marii z katolickiej linii Hohenzollernów. Po śmierci starszego brata w 1891 roku stał się niespodziewanie następcą tronu. Wychowywany na żołnierza, był człowiekiem nieśmiałym, pracowitym i oczytanym, interesował się techniką i kwestią robotniczą. W 1900 roku ożenił się z bawarską księżniczką Elżbietą, z którą miał troje dzieci, w tym przyszłego króla Leopolda III. Przed wstąpieniem na tron objechał Kongo, przejęte niedawno przez państwo belgijskie od Leopolda II, i zalecał reformy w kolonii.
Królem został 23 grudnia 1909 roku, po śmierci stryja, i jako pierwszy złożył przysięgę także po niderlandzku. Wobec narastającego napięcia w Europie popierał rozbudowę armii. W 1913 roku parlament uchwalił, przy jego wsparciu, powszechny obowiązek służby wojskowej. W listopadzie tego roku, podczas wizyty w Poczdamie, usłyszał od cesarza Wilhelma II i szefa sztabu generalnego Helmutha von Moltkego, że wojna z Francją jest nieunikniona i bliska. Ostrzeżenie przekazano Francuzom.
Sierpień 1914: ultimatum
31 lipca 1914 roku Belgia ogłosiła mobilizację. Zgodnie z konstytucją król był naczelnym wodzem i zapowiadał, że neutralność będzie broniona, a nie tylko deklarowana. Wieczorem 2 sierpnia niemiecki poseł wręczył ultimatum z żądaniem przepuszczenia wojsk niemieckich przez Belgię. Na nocnej naradzie, którą zwołał król, nikt nie opowiedział się za ustępstwem, i rano 3 sierpnia Belgia odrzuciła żądania. Albert zwrócił się do króla Wielkiej Brytanii Jerzego V o wsparcie dyplomatyczne, ale nie wzywał jeszcze pomocy wojskowej gwarantów, by nie było wątpliwości, że to Niemcy pierwsze naruszą granicę.
4 sierpnia, gdy wojska niemieckie przekraczały granicę, król przejechał konno przez Brukselę i przemówił do parlamentu. „Kraj, który się broni, zyskuje szacunek wszystkich. Taki kraj nie zginie” – mówił. Prosto z parlamentu pojechał do kwatery głównej i objął dowództwo armii.
Od Liège do Antwerpii
Armia belgijska liczyła sześć dywizji piechoty i dywizję kawalerii, niewiele w porównaniu z niemiecką nawałą. Forty Liège zatrzymały Niemców na kilka dni, a król w porę wycofał stamtąd dywizję polową, by nie dać jej okrążyć. Po walkach nad Gete wieczorem 18 sierpnia nakazał odwrót do Antwerpii, oddając bez walki Brukselę, ale ratując armię, jedyną siłę zbrojną państwa. Z twierdzy Belgowie zagrażali skrzydłu Niemców maszerujących na Francję. 25 sierpnia, gdy Francuzi i Brytyjczycy cofali się po bitwach granicznych, Albert przeprowadził pierwszy wielki wypad, który przeszedł do historii jako bitwa pod Mechelen, a we wrześniu kolejne.
Pod koniec września Niemcy przystąpili do oblężenia Antwerpii i ciężkimi moździerzami kruszyli forty. 3 października do miasta przyjechał Winston Churchill, który przekonał króla i rząd do wstrzymania ewakuacji i obiecał brytyjskie posiłki. Nie zmieniły one losów obrony. W nocy z 6 na 7 października Albert wyprowadził armię polową za Skaldę, a 7 października sam opuścił miasto. Twierdza skapitulowała 10 października, ale armia ocalała.
Nad Yser
Armia, która dotarła nad rzekę Yser, była u kresu sił. Liczyła według różnych szacunków od 50 do 70 tysięcy wyczerpanych żołnierzy, brakowało jej amunicji, dział i oficerów. Król wolałby dać jej odpocząć za granicą francuską, ale uległ naciskom Francuzów i zgodził się bronić Yser. W rozkazie dziennym wzywał, by za zdrajcę uznawać każdego, kto bez rozkazu mówi o odwrocie. 25 października, gdy Niemcy przeszli już przez rzekę, zgodził się na plan zalania równiny między Yser a nasypem kolejowym. Otwarcie śluz w Nieuport zatrzymało Niemców, a bitwa nad Yser ocaliła niewielki pas ziemi z Veurne, De Panne i Poperinge.
Rząd belgijski przeniósł się pod Hawr, do Sainte-Adresse. Król nie pojechał z nim. Został z armią, zamieszkał z królową Elżbietą w nadmorskim De Panne i przez całą wojnę nie odwiedził siedziby rządu. Królowa opiekowała się rannymi w szpitalu polowym, a następca tronu, nastoletni książę Leopold, służył przez pewien czas jako prosty żołnierz w pułku piechoty. Ta obecność rodziny królewskiej na ostatnim skrawku własnej ziemi miała dla Belgów w kraju i na wygnaniu ogromne znaczenie.
Król i wojna koalicyjna
Albert uważał, że Belgia nie jest zwykłym członkiem koalicji, lecz państwem neutralnym napadniętym przez Niemcy i bronionym przez gwarantów jej neutralności. Dlatego nie przystąpiła do londyńskiej deklaracji sojuszników o niezawieraniu odrębnego pokoju. Rząd zabiegał w zamian o formalne gwarancje, które przyniosła deklaracja z Sainte-Adresse z lutego 1916 roku. Król lojalnie trzymał się sojuszników, ale strzegł niezależności swojej armii. Nie zgadzał się na wielkie ofensywy na wzór Sommy czy Passchendaele i nie chciał oddawać wojsk pod obce rozkazy. Gdy w kwietniu 1918 roku Foch został naczelnym wodzem sprzymierzonych, jego władza nie objęła Belgów: według konstytucji dowodził nimi król.
Na tym tle dochodziło do sporów z własnym rządem. Albert uważał, że jako naczelny wódz z mocy konstytucji kieruje armią osobiście i nie potrzebuje kontrasygnaty ministra. Premier Charles de Broqueville, który przez całą wojnę pośredniczył między królem w De Panne a rządem w Hawrze, był odmiennego zdania. W 1917 roku odebrano mu resort wojny, a w maju 1918 roku król zastąpił go na stanowisku premiera Gérardem Cooremanem.
Król nie był pewien zwycięstwa sprzymierzonych i obawiał się, że długa wojna zniszczy Belgię niezależnie od wyniku. W latach 1915–1916 za pośrednictwem szwagra, bawarskiego hrabiego Hansa Veita zu Toerring-Jettenbacha, i profesora Émile’a Waxweilera sondował w Szwajcarii zamiary Niemców. Warunki niemieckie były jednak nie do przyjęcia, a Albert nie zamierzał zawierać pokoju za plecami sojuszników. Jesienią 1918 roku Niemcy próbowali tej samej drogi jeszcze raz, ale ich oferta przyszła za późno. Niemieckie władze okupacyjne starały się tymczasem rozbić Belgię polityką wobec Flamandów. W samej armii nad Yser, dowodzonej przez oficerów mówiących po francusku, narastało rozgoryczenie flamandzkich żołnierzy. Król popierał równouprawnienie języków, ale uważał, że reform nie da się przeprowadzić w czasie wojny.
1918: wyzwolenie
Wiosną 1918 roku armia belgijska przetrwała niemiecką ofensywę we Flandrii, przejmując część frontu pod Ypres. Latem, gdy szala przechyliła się na stronę sprzymierzonych, Albert zgodził się na udział w wielkiej ofensywie. 9 września ustalono, że pokieruje utworzoną Grupą Armii Flandria, złożoną z armii belgijskiej, brytyjskiej 2 Armii generała Herberta Plumera i dywizji francuskich. Szefem jej sztabu został francuski generał Jean Degoutte. 28 września Grupa Armii uderzyła spod Ypres i w ciągu jednego dnia odzyskała grzbiet Passchendaele, o który Brytyjczycy walczyli w 1917 roku przez ponad trzy miesiące. Potem natarcie ugrzęzło w błocie, a król, poruszony stratami swojej armii, wolał zaczekać na świeże dywizje francuskie, mimo nacisków Focha.
14 października ruszyło drugie natarcie. W ciągu tygodnia sprzymierzeni przełamali ostatnie niemieckie pozycje na zachód od Leie, Belgowie odzyskali całe wybrzeże, a bitwa pod Kortrijk zmusiła Niemców do porzucenia Flandrii Zachodniej i Lille. 17 października Albert i Elżbieta przypłynęli do wyzwolonej Ostendy, a 25 października wjechali do Brugii. Grupa Armii doszła do Gandawy, gdy podpisano rozejm.
W zamku w Loppem pod Brugią król przyjął 11 listopada polityków z okupowanej Brukseli, którzy ostrzegali przed rewolucyjnymi nastrojami. Po konsultacjach powierzył misję utworzenia rządu jedności narodowej katolikowi Léonowi Delacroix, z udziałem liberałów i socjalistów. 13 listopada wjechał do Gandawy, a 22 listopada na czele wojsk wkroczył do Brukseli. W mowie tronowej zapowiedział równe prawo wyborcze dla wszystkich mężczyzn i flamandzki uniwersytet. Konserwatywni katolicy uznali później, że król pod presją socjalistów przekroczył swoje uprawnienia, i mówili o „zamachu stanu w Loppem”.
Po wojnie
W 1919 roku Albert pojechał na konferencję pokojową do Paryża, gdzie bez większego skutku zabiegał o odszkodowania i rewizję traktatów z 1839 roku, a potem odbył triumfalną podróż po Stanach Zjednoczonych. W latach powojennych wspierał odbudowę kraju, naukę i ochronę przyrody, w 1925 roku założył w Kongu pierwszy park narodowy w Afryce. Był zapalonym alpinistą. 17 lutego 1934 roku zginął podczas samotnej wspinaczki na skałach w Marche-les-Dames nad Mozą. Jego następcą został syn, Leopold III.
Ocena
Już w czasie wojny Albert stał się legendą. W prasie sprzymierzonych był „królem-rycerzem”, który wybrał honor zamiast wygodnej uległości, i dla Belgów pozostał bohaterem narodowym. Historycy przyznają, że jego decyzje z sierpnia i października 1914 roku, odrzucenie ultimatum, ocalenie armii w Antwerpii i obrona Yser, miały znaczenie wykraczające daleko poza Belgię. Opóźniły marsz Niemców i zamknęły im drogę do portów kanału La Manche.
Od lat 80. XX wieku obraz ten stał się bardziej złożony. Belgijska historyczka Marie-Rose Thielemans widziała w królewskich kontaktach z Niemcami w latach 1915–1916 tajne rokowania pokojowe, Henri Haag i inni uważają je za sondaże, które nie wiązały Belgii. Laurence van Ypersele w książce o mitach wokół króla pokazała, jak starannie budowano jego wizerunek. Sojusznicy, zwłaszcza Francuzi, narzekali na bierność armii belgijskiej, a sam król bywał przez nich postrzegany jako pesymista. Jego obrońcy odpowiadają, że oszczędzając żołnierzy, chronił naród, którego większość żyła pod okupacją, i że armia, którą zachował, była w 1918 roku zdolna do ofensywy, gdy nadszedł właściwy czas.
Dowodził w bitwach
(09)- 7–25 sierpnia 1914Bitwa granicznaFront zachodni
- 18–19 sierpnia 1914Bitwa nad GeteFront zachodni
- 25–27 sierpnia 1914Bitwa pod MechelenFront zachodni
- 15 września – 19 października 1914Wyścig do morzaFront zachodni
- 27 września – 10 października 1914Oblężenie AntwerpiiFront zachodni
- 16 października – 10 listopada 1914Bitwa nad YserFront zachodni
- 17–19 kwietnia 1918Pierwsza bitwa o wzgórze KemmelFront zachodni
- 28 września – 2 października 1918Piąta bitwa pod YpresFront zachodni
- 14–19 października 1918Bitwa pod KortrijkFront zachodni