TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zatrzymanie ofensywy w Albanii

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
22 lipca 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Ofensywa w Albanii
Tagi:
Włochy, Francja, Austro-Węgry, Albania

Około 22 lipca 1918 roku włosko-francuska ofensywa w Albanii, rozpoczęta 6 lipca, ostatecznie się zatrzymała. Nie da się wskazać jednego dnia, w którym to nastąpiło. 19 lipca naczelny dowódca sprzymierzonych w Salonikach, generał Louis Franchet d’Espérey, kazał wstrzymać marsz naprzód i zająć dogodne pozycje obronne. 20 i 21 lipca odbyło się jeszcze ostatnie, przygotowane wcześniej natarcie nad Devollem, a od 21 lipca inicjatywę zaczęli przejmować Austriacy.

Bilans pierwszych dwóch tygodni był dla sprzymierzonych korzystny. Według brytyjskiej historii oficjalnej kampanii macedońskiej (Falls) przesunęli front na odcinku około 100 km średnio o co najmniej 16 km. Włosi zajęli pasmo Malakastry, Fier i Berat, wzięli ponad 2 tysiące jeńców, 26 dział i sześć samolotów, a Francuzi, którzy 13 lipca zajęli według Villariego miasteczko Gramsh nad Devollem, około 700 jeńców. Plan dowództwa w Salonikach, by dojść nad rzekę Shkumbin i odciąć wojska austro-węgierskie w Albanii od Bułgarów w Macedonii, okazał się jednak nierealny.

Przyczyn było kilka. W górach, bez dróg, nie dało się dowieźć zaopatrzenia, a francuskie oddziały doszły do granic swojego zasięgu i mogły posuwać się dalej tylko lekkimi oddziałami spahisów i albańskich ochotników. Generał Giacinto Ferrero oznajmił, że nie pójdzie nad Shkumbin, bo przełożeni w Italii odmówili mu posiłków, a dowództwo włoskie szykowało wtedy własną ofensywę nad Piawą, pierwotnie planowaną na sierpień. W nadmorskich bagnach szerzyła się malaria. Włoski historyk Luigi Villari podaje, że w jednym pułku kawalerii tylko 70 ludzi nie było na liście chorych, a włoskie relacje dodają do malarii jeszcze grypę hiszpankę. Między sojusznikami nie układało się najlepiej: Włosi chcieli iść na pasmo Mali Siloves nad zakolem Devollu, a Francuzi, mający w Albanii niewiele wojska, uważali to za zbyt ryzykowne. 19 lipca do Salonik dotarły też meldunki, że na zachód przerzucane są siły niemiecko-bułgarskie.

Tymczasem po stronie austro-węgierskiej wszystko się zmieniło. 13 lipca do Tirany przybył nowy dowódca, generał pułkownik Karl von Pflanzer-Baltin. Zakazał rozciągania wojsk w cienki kordon, który nie wytrzymał włoskiego uderzenia, i kazał bronić się w głąb, z silnymi odwodami. Dostał też posiłki, między innymi cztery bataliony tak zwanego Korpusu Wschodniego (Orientkorps). Ostatnie natarcie grupy generała Treboldiego i Francuzów, rozpoczęte 20 lipca po obu stronach Devollu, zdobyło 21 lipca kluczową pozycję na Mali Siloves, ale tego samego dnia austriacka 47 Dywizja Piechoty uderzyła na włoskie placówki pod Ardenicą i w zakolu Semanu pod Kuçi. Według austriackiej historii oficjalnej 23 lipca Pflanzer-Baltin uznał, że natarcie przeciwnika osiągnęło szczyt, i rozkazał przejść do kontrofensywy.

Ruszyła ona 24 lipca. Austriacy zdobyli wzgórza w zakolu Semanu pod Kuçi i przecięli jedyną dobrą drogę, którą Włosi zaopatrywali wojska z Wlory przez Fier do Beratu. Pod koniec lipca Włosi zaczęli się cofać, a 22 sierpnia, po kilkutygodniowej przerwie, Austriacy ruszyli do generalnego natarcia i w ciągu kilku dni odzyskali Fier i Berat. Ofensywa z lipca nie poszła jednak całkiem na marne: Włosi utrzymali większą część Malakastry, a jesienią, po załamaniu się frontu bułgarskiego w Macedonii, Austriacy musieli opuścić Albanię.