Obrona Rasztu
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 20 lipca 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Persja, Wielka Brytania, Indie Brytyjskie
O świcie 20 lipca 1918 roku oddziały dżangalijczyków Mirzy Kuczika Chana uderzyły od zachodu i południowego zachodu na Raszt, stolicę perskiej prowincji Gilan, i stacjonujący w nim brytyjski oddział. Według brytyjskiej historii oficjalnej kampanii mezopotamskiej F.J. Moberly’ego i wspomnień generała majora Lionela Dunsterville’a atakowało około 2500 ludzi, wspieranych przez kilku Niemców i Austriaków. Dowodził nimi niemiecki oficer, którego brytyjskie źródła nazywają von Passchenem. Rasztu bronił oddział podpułkownika Matthewsa z 1/4 batalionu Pułku Hampshire, około 450 karabinów: mniej więcej 300 żołnierzy z Hampshire i 150 z 1/2 batalionu Gurkhów, z dwoma działami górskimi i dwoma samochodami pancernymi. Główne siły stały obozem na południowych przedmieściach, przy rosyjskim konsulacie. W środku miasta około 20 żołnierzy pilnowało konsulatu brytyjskiego, a mała grupa budynku banku.
Brytyjczycy byli w Raszcie od niedawna. Wiosną cały Gilan trzymali dżangalijczycy, którzy w marcu uwięzili brytyjskiego konsula i zamknęli drogę nad Morze Kaspijskie. 12 czerwca kozacy Łazara Biczerachowa, wsparci przez szwadron 14 Pułku Huzarów, dwa samochody pancerne i dwa samoloty, rozbili ich pod mostem w Mandżilu. Biczerachow dotarł do Rasztu i Enzeli, a na początku lipca popłynął do Baku. Drogi pilnowały odtąd siły Dunsterforce: ruchoma kolumna Matthewsa, około 800 karabinów na 80 kilometrach górskiej drogi i lasu od Mandżilu do Rasztu. 29 czerwca w Raszcie uroczyście przywrócono brytyjski konsulat i nowym konsulem został Moir. Miasto miało jednak około 11 kilometrów obwodu, a gęsty las podchodził pod same domy. Obrona całego Rasztu przekraczała siły garnizonu, a w okolicznych lasach stało ponad 2 tysiące dżangalijczyków. Kuczik Chan, którego kwatera mieściła się w Kasmie, około 40 kilometrów na zachód, przekonywał swoich ludzi, że pod Mandżilem pokonali ich Rosjanie, a nie Brytyjczycy. Dunsterville pisał, że niemieccy instruktorzy przedstawiali brytyjskich żołnierzy jako tchórzy.
Najsilniejsze uderzenie spadło na obóz na przedmieściach. Dżangalijczycy ponawiali ataki przez cały dzień i za każdym razem byli odpierani. W tym samym czasie druga duża grupa weszła do miasta, zaczęła je plądrować i otoczyła konsulat brytyjski. Budynek stał w ciasnej zabudowie, wśród domów, z których strzelcy mogli razić dziedziniec. Matthews posłał mu na pomoc Gurkhów kapitana McCleverty’ego z samochodem pancernym, prosto przez labirynt wąskich uliczek. Po ciężkich walkach ulicznych dotarli do konsulatu w ostatniej chwili, gdy napastnicy podpalili już zewnętrzną bramę, i wyprowadzili konsula oraz jego obrońców. O zmierzchu dżangalijczycy odstąpili od obozu. Zostawili na polu ponad stu zabitych, a około 50 jeńców, w tym kilku Austriaków, wpadło w ręce Brytyjczyków. Straty brytyjskie wyniosły według Moberly’ego 51 ludzi, według Dunsterville’a około 50. Pościgu nie było. Nie pozwalały na to gęsty las, szczupłość sił i to, że wieczorem większa część miasta wciąż była w rękach napastników.
Przez dwa następne dni Brytyjczycy wypierali dżangalijczyków z miasta. Toczyły się walki uliczne, ale według Dunsterville’a rozstrzygnęły je samoloty z Kazwinu, których bomby wykurzyły przeciwnika z zajętych hoteli i budynków publicznych. Do końca miesiąca Raszt został oczyszczony. Perski gubernator uciekł, więc Brytyjczycy mianowali gubernatora wojskowego. Dunsterville zanotował, że pięć miesięcy po pierwszym, ryzykownym przejeździe do Enzeli droga nad Morze Kaspijskie była wreszcie bezpieczna.
Bitwa pod Rasztem złamała opór dżangalijczyków. Kuczik Chan zaczął zabiegać o pokój i według Moberly’ego 12 sierpnia zgodził się zaprzestać walki. Odzyskał wolność kapitan Noel, przetrzymywany przez dżangalijczyków od marca. Percy Sykes pisał, że Kuczik Chan został potem brytyjskim dostawcą ryżu i chętnie zarabiał, czekając na lepszą okazję. Dunsterville mógł się odtąd zająć sprawami Baku, gdzie władza bolszewików chwiała się pod naporem Turków.