TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek ofensywy w Albanii

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
6 lipca 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Ofensywa w Albanii
Tagi:
Włochy, Francja, Austro-Węgry, Albania

6 lipca 1918 roku na albańskim skrzydle frontu salonickiego ruszyło wspólne natarcie Włochów i Francuzów na austro-węgierski XIX Korpus. Brytyjska chronologia wojny i brytyjska historia oficjalna kampanii macedońskiej (Falls) przyjmują ten dzień za początek całej ofensywy. Według austriackiej historii oficjalnej główne uderzenie włoskie zaplanowano jednak na 7 lipca, a 6 lipca odbyła się tylko wstępna operacja w górach na wschodnim skrzydle, między rzekami Osum i Devoll.

Celem było wyparcie Austriaków jak najdalej od Wlory i od drogi zaopatrzenia lewego skrzydła armii sprzymierzonych w Macedonii. Francuzi, którzy w maju i czerwcu przeprowadzili już w tych górach dwa udane natarcia, chcieli dojść nad rzekę Shkumbin. Dowódca włoskiego XVI Korpusu, generał Giacinto Ferrero, myślał przede wszystkim o Malakastrze, paśmie wzgórz na północ od Wjosy, z którego przeciwnik zagrażał obozowi warownemu Wlory. Przygotowań nad Wjosą prawie nie ukrywano, a mimo to sztab XIX Korpusu spodziewał się głównego uderzenia gdzie indziej, na drodze do Beratu. 5 lipca austriackie naczelne dowództwo dostało przez Szwajcarię wiadomość, że właśnie tam szykuje się włoska ofensywa.

Rano 6 lipca cztery francuskie kolumny, złożone z piechoty, marokańskich spahisów, strzelców algierskich i indochińskich oraz albańskich ochotników, zaatakowały austriackie placówki na przełęczy Cafa Gjarperit i górze Mali Kercir. Po całodziennych walkach, w których pozycje kilkakrotnie przechodziły z rąk do rąk, kontratak strzelców granicznych i batalionu pospolitego ruszenia odrzucił Francuzów. Równocześnie włoska grupa generała Treboldiego, złożona z dwóch batalionów Guardia di Finanza i albańskich oddziałów, ruszyła o północy spod Cerevody nad Osumem i o świcie uderzyła na pozycje w masywie Tomorr. Ogień włoskiej artylerii rozproszył resztki walczących po stronie austriackiej band albańskich, ale piechotę odparto. Włoskie relacje skarżą się, że zawiodła francuska kolumna, która miała wspierać prawe skrzydło Treboldiego.

Dopiero wieczorem Austriacy zrozumieli, że prawdziwe uderzenie spadnie nad dolną Wjosą, gdzie nad polem bitwy krążyły roje włoskich samolotów. W nocy z 6 na 7 lipca brygada Savona i 10 Pułk Bersalierów szykowały się do przeprawy, brygada Verona stała już na przyczółku pod Ferasem, a brygada Tanaro zebrała się do natarcia na Berat. O świcie 7 lipca włoskie okręty, dwa brytyjskie monitory i baterie obozu warownego otworzyły ogień, a brygada Verona po uporczywej walce zdobyła wzgórza między Pojani a Levani. Włoska kawaleria przemknęła nadmorską równiną aż do Fier. Według włoskich relacji opanowała miasto i mosty na Semanie, według austriackiej historii oficjalnej została po krótkiej walce ulicznej wyparta z miasta. Pogłoski o upadku Fier, przez które biegła jedyna droga odwrotu, wywołały jednak panikę. Sąsiednie oddziały zaczęły się cofać, musiały zniszczyć 13 dział, a brygada Savona i bersalierzy przeszli Wjosę prawie bez walki i stanęli na stokach Malakastry.

Do wieczora 7 lipca austro-węgierski front nad dolną Wjosą był przełamany. Tylko na drodze do Beratu brygada Tanaro utknęła przed silniejszą obroną, a na wschodzie Francuzi zdobyli jedynie wysuniętą część Mali Kercir. Mimo to dowództwo XIX Korpusu, którego dowódca, generał Ludwig Können-Horák, był ciężko chory, postanowiło jeszcze tej nocy cofnąć cały front, by przerzucić wojska na zagrożone zachodnie skrzydło. Odwrót wkrótce wymknął się spod kontroli, a po dwóch dniach Włosi stali w Fier i Beracie.