Niemcy opuszczają Reims
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 14 września 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Reims, Francja, Niemcy, okupacja niemiecka
Brytyjska kronika wojny odnotowała pod datą 14 września 1914 roku opuszczenie Reims przez wojska niemieckie. W rzeczywistości Niemcy wycofali się z miasta dwa dni wcześniej, 12 września, a rankiem 13 września weszły do niego oddziały francuskiej 5 Armii. 14 września był za to pierwszym dniem, w którym niemiecka artyleria zaczęła systematycznie ostrzeliwać odzyskane miasto. Radość z wyzwolenia trwała więc bardzo krótko.
Koniec okupacji
Niemcy zajęli Reims 4 września 1914 roku, w czasie pościgu za cofającymi się armiami francuskimi. Po klęsce nad Marną ich 3 Armia musiała się jednak wycofać na północ. Przed odejściem okupanci wzięli jako zakładników około stu znanych obywateli miasta i zagrozili, że zostaną oni straceni, jeśli mieszkańcy podejmą jakiekolwiek wrogie działania. Odwrót przebiegł spokojnie, a zakładników uwolniono. 13 września do Reims wkroczyły wojska generała Louisa Franchet d’Espéreya, witane przez mieszkańców z ogromną ulgą.
Na wzgórzach wokół miasta
Niemcy nie odeszli jednak daleko. Zatrzymali się kilka kilometrów na północ i wschód od Reims, na wzgórzach, które miasto otaczają. Zajęli dawne francuskie forty zbudowane po wojnie z 1870 roku, między innymi w Brimont, Nogent-l’Abbesse i na wzgórzu Berru. Umocnienia, które miały bronić Reims, stały się teraz niemieckimi punktami obserwacyjnymi i stanowiskami artylerii. Francuskie próby zepchnięcia Niemców z tych pozycji w następnych dniach zakończyły się niepowodzeniem.
Rankiem 14 września na miasto spadły pierwsze pociski. Od tej pory ostrzał powtarzał się niemal codziennie. 19 września pociski trafiły w drewniane rusztowania wokół północnej wieży katedry, w której koronowano królów Francji. Ogień przeniósł się na słomę rozłożoną w nawie. Kilka dni wcześniej Niemcy urządzili tam szpital dla swoich rannych, a po ich odejściu leżeli tam ranni jeńcy niemieccy. Część z nich zginęła w płomieniach. Pozostałych duchowni wynieśli z płonącego kościoła i ochronili przed wzburzonym tłumem. Spłonął dach i drewniana więźba, stopiły się dzwony i ołowiane pokrycie dachu, a ogień i żar zniszczyły wiele rzeźb.
Miasto na linii frontu
Obraz płonącej katedry obiegł cały świat. Dla Francuzów i ich sojuszników stał się symbolem niemieckiego barbarzyństwa, podobnie jak zniszczenie Louvain w Belgii kilka tygodni wcześniej. Niemcy tłumaczyli, że Francuzi urządzili na wieżach katedry punkt obserwacyjny, czemu strona francuska zaprzeczała.
Reims pozostało miastem frontowym aż do jesieni 1918 roku. Według miejskich archiwów było ostrzeliwane przez ponad tysiąc dni. Z około 14 tysięcy domów zniszczonych zostało mniej więcej 8 tysięcy, a większość pozostałych była uszkodzona. Odbudowa katedry trwała dziesiątki lat. Ponownie otwarto ją dla wiernych w 1938 roku.