TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek rebelii burskiej

Kategoria:
Polityka
Front:
Afryka
Data:
15 września 1914
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Związek Południowej Afryki, Louis Botha, rebelia burska

15 września 1914 roku w Związku Południowej Afryki zaczął się kryzys, który przerodził się w zbrojny bunt części Burów przeciw własnemu rządowi. Tego dnia generał Christiaan Beyers, dowódca sił zbrojnych Związku, podał się do dymisji w proteście przeciw planowanej wojnie z Niemcami. Wieczorem zginął, zastrzelony przez policję, generał Koos de la Rey, jeden z najbardziej szanowanych bohaterów wojny burskiej. Rebelia, nazywana od nazwiska jednego z przywódców rebelią Maritza, wybuchła otwarcie kilka tygodni później.

Wojna, której nie chcieli

Związek Południowej Afryki był brytyjskim dominium, utworzonym w 1910 roku, zaledwie osiem lat po zakończeniu II wojny burskiej. Rządem kierowali dawni burscy generałowie, premier Louis Botha i minister obrony Jan Smuts, którzy postawili na pojednanie z Brytyjczykami. Gdy wybuchła wojna, zgodzili się na prośbę Londynu zająć sąsiednią Niemiecką Afrykę Południowo-Zachodnią. Wiadomość o tym, że niemieckie oddziały przekroczyły granicę pod Nakob, pomagała przekonać opinię publiczną. Na nadzwyczajnej sesji we wrześniu parlament poparł rząd znaczną większością głosów.

Wielu Afrykanerów myślało jednak inaczej. Pamiętali obozy koncentracyjne i spalone farmy sprzed kilkunastu lat. Nie chcieli walczyć za Imperium Brytyjskie, a tym bardziej atakować Niemców, którzy w czasie wojny burskiej okazywali im sympatię. Część marzyła o tym, by wykorzystać wojnę do odbudowy niepodległych republik burskich.

Dymisja Beyersa i śmierć De la Reya

Beyers, który pełnił funkcję komendanta generalnego sił obronnych Związku, 15 września złożył dymisję. W opublikowanym liście tłumaczył, że wojna z Niemcami jest sprzeczna z interesami narodu burskiego. W tym samym czasie z armii odszedł generał Jan Kemp, dowódca obozu wojskowego w Potchefstroomie.

Wieczorem Beyers zabrał samochodem generała De la Reya z Johannesburga. Obaj jechali do Potchefstroomu. Tej nocy policja szukała w okolicy tak zwanego gangu Fostera, grupy bandytów poszukiwanych za napady i zabójstwa. Na drogach ustawiono blokady. Samochód generałów nie zatrzymał się na wezwanie. Pod Langlaagte policjant otworzył ogień, a kula trafiła De la Reya w plecy. Generał zginął na miejscu.

Śmierć jednego z najbardziej popularnych przywódców Burów wstrząsnęła krajem. Wielu Afrykanerów nie uwierzyło w przypadek i uznało, że rząd kazał go zamordować. Rozgłos zyskała też przepowiednia ludowego wizjonera Sienera van Rensburga, który niedługo wcześniej miał widzieć czarną chmurę z liczbą 15 i powrót De la Reya do domu bez kapelusza. Do dziś nie wiadomo, jakie plany mieli obaj generałowie tego wieczoru. Rząd podejrzewał, że w Potchefstroomie chcieli nakłonić żołnierzy do buntu, sam Beyers zaprzeczał.

Rebelia

Podpułkownik Manie Maritz, dowodzący wojskami na pograniczu z kolonią niemiecką, w północno-zachodniej części Prowincji Przylądkowej, nawiązał kontakt z Niemcami. 9 października otwarcie ogłosił bunt i przeszedł na ich stronę. 12 października rząd wprowadził stan wojenny. Pod koniec miesiąca do rebelii przyłączyli się Beyers i Kemp w Transwalu oraz generał Christiaan de Wet w Oranii. Według różnych szacunków po stronie rebeliantów stanęło około 11–12 tysięcy ludzi.

Botha osobiście poprowadził wojska rządowe, liczące ponad 30 tysięcy żołnierzy, w większości także Afrykanerów. 12 listopada rozbił oddziały De Weta pod Mushroom Valley, a sam De Wet został schwytany 1 grudnia. Beyers utonął na początku grudnia w rzece Vaal, uciekając przed pościgiem. Kemp przeszedł z niewielkim oddziałem przez Kalahari i połączył się z Maritzem na pograniczu niemieckiej kolonii. Ich siły skapitulowały na początku lutego 1915 roku, a Maritz zbiegł do Niemców, a później do Angoli.

Większość przywódców skazano na kary więzienia i grzywny, ale już po około dwóch latach wypuszczono ich na wolność. Stracono tylko jednego rebelianta, kapitana Jopiego Fouriego, który przyłączył się do buntu, nie zrzekając się stopnia oficera armii Związku. Rozstrzelano go 20 grudnia 1914 roku. Stał się męczennikiem afrykanerskich nacjonalistów.

Znaczenie

Rebelia opóźniła o kilka miesięcy inwazję na Niemiecką Afrykę Południowo-Zachodnią. Po jej stłumieniu Botha poprowadził wojska Związku na północ i w lipcu 1915 roku zmusił niemiecką kolonię do kapitulacji. Rozłam wśród Afrykanerów pozostał jednak na długo. Wzmocnił nacjonalistyczną Partię Narodową generała Barry’ego Hertzoga, który w 1924 roku został premierem.