Koniec rebelii burskiej
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 28 grudnia 1914
- Autor:
- Natalia
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 28 grudnia 1914 roku koniec zorganizowanej rebelii w Związku Południowej Afryki. Data ta nie odpowiada żadnej konkretnej bitwie ani kapitulacji. Oznacza raczej moment, w którym na terytorium Związku nie walczył już żaden większy oddział buntowników. Bunt nie wygasł jednak całkowicie. Generałowie Manie Maritz i Jan Kemp, wspierani przez Niemców, walczyli na pograniczu Niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej jeszcze przez ponad miesiąc.
Upadek powstania w Oranii i Transwalu
Rebelia załamała się w listopadzie. 12 listopada premier Louis Botha rozbił pod Mushroom Valley główne siły generała Christiaana de Weta. Tego samego dnia rząd obiecał amnestię wszystkim szeregowym rebeliantom, którzy złożą broń do 21 listopada. Wielu z niej skorzystało i powstanie zaczęło się rozpadać. Sam De Wet został schwytany 1 grudnia na skraju Kalahari.
W północno-wschodniej części dawnej Oranii wciąż jednak działały oddziały Wessela Wesselsa i jego towarzyszy. Na początku grudnia Botha zajął bez walki ich ośrodek, miasteczko Reitz. 8 grudnia ponad tysiąc rebeliantów poddało się bezwarunkowo. Tego samego dnia zginął generał Christiaan Beyers. Ścigany przez wojska rządowe próbował przeprawić się przez wezbraną rzekę Vaal niedaleko Makwassie i utonął. Według części źródeł w wodzie zawiodło mu serce. Ciało wyłowiono dwa dni później.
W Transwalu ostatni znaczący oddział prowadził kapitan Jopie Fourie, który działał na północ od Pretorii. 16 grudnia, po zaciętej walce, został otoczony i schwytany. Sąd wojskowy skazał go na śmierć, bo przeszedł do buntowników, nie składając wcześniej oficerskiego stopnia. Rozstrzelano go 20 grudnia. W połowie grudnia rebelia w Transwalu i Oranii praktycznie się skończyła.
Maritz i Kemp
Poza zasięgiem wojsk rządowych pozostali tylko Maritz i Kemp. Kemp z około 600 ludźmi przebył konno blisko 1300 kilometrów, głównie przez Kalahari, i pod koniec listopada przekroczył granicę niemieckiej kolonii. Tam połączył się z Maritzem, który już w październiku przeszedł na stronę Niemców. Rebelianci, wspierani przez niemieckie oddziały, napadali na posterunki po południowoafrykańskiej stronie granicy. 21 grudnia, według części źródeł dzień później, rozbili pod Nous kolumnę wojsk rządowych i wzięli do niewoli około 130 żołnierzy.
Ostatnim akordem rebelii był atak Maritza i Kempa, z udziałem Niemców, na miasto Upington w północnej części Prowincji Przylądkowej 24 stycznia 1915 roku. Obrońcy pod dowództwem pułkownika Jacoba van Deventera odparli go po sześciu godzinach walki. Rebelianci zaczęli wtedy pertraktować o kapitulacji. Dokument podpisano 30 stycznia, a na początku lutego, według różnych źródeł 2 lub 4 lutego, rebelianci złożyli broń. Chory na febrę Kemp poszedł do więzienia, a Maritz z garstką zwolenników zbiegł do Niemców.
Bilans
Według szacunków broń przeciw własnemu rządowi podniosło około 11,5 tysiąca Afrykanerów, w ponad 60 procentach z Oranii. Botha rzucił przeciw nim około 32 tysięcy żołnierzy, z czego około 20 tysięcy stanowili także Afrykanerzy. Rząd poradził sobie bez pomocy wojsk brytyjskich. Po stronie rządowej zginęło lub zmarło z ran około 130 żołnierzy, a ponad 240 zostało rannych. Rebelianci stracili około 190 zabitych i co najmniej 300 rannych.
Botha starał się, by stłumienie buntu nie pogłębiło rozłamu wśród Afrykanerów. Większość szeregowych rebeliantów jeszcze w 1915 roku wróciła do domów. Przywódców sądziły specjalne sądy, które nie mogły orzec kary śmierci. De Wet dostał sześć lat więzienia, a Kemp siedem, ale do końca 1916 roku wszyscy wyszli na wolność. Grzywny spłacili za nich zwolennicy ze zbiórek publicznych. Rebelia opóźniła o kilka miesięcy inwazję na niemiecką kolonię, ale gdy dobiegła końca, wojska Związku mogły wreszcie skupić się na wojnie z Niemcami.