Legion Garibaldiego w Argonnach
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 26 grudnia 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Włochy, Francja, neutralność
26 grudnia 1914 roku w lasach Argonnów po raz pierwszy wszedł do walki pułk włoskich ochotników, nazywany Legionem Garibaldiego. Ochotnicy zaatakowali na bagnety niemieckie okopy w lesie Bolante, w pobliżu Lachalade. W ataku zginął podporucznik Bruno Garibaldi, wnuk Giuseppe Garibaldiego, bohatera zjednoczenia Włoch.
Włosi w Legii Cudzoziemskiej
Włochy pozostawały neutralne, ale wielu Włochów, zwłaszcza republikanów i spadkobierców tradycji garibaldiańskiej, chciało walczyć po stronie Francji. Ponieważ obcokrajowcy mogli służyć w armii francuskiej tylko w Legii Cudzoziemskiej, jesienią 1914 roku utworzono w jej ramach osobny pułk złożony z Włochów, formalnie 4. pułk marszowy 1. Pułku Cudzoziemskiego. Liczył około 2100 żołnierzy i 57 oficerów, a mniej więcej połowę stanowili Włosi mieszkający we Francji. Pod mundurami legionistów nosili czerwone koszule, symbol dawnych wypraw Garibaldiego.
Dowództwo objął w listopadzie podpułkownik Giuseppe Garibaldi, zwany Peppinem, syn generała Ricciottiego Garibaldiego, który w 1870 roku walczył z ojcem po stronie Francji przeciw Prusom. Peppino był doświadczonym żołnierzem, walczył między innymi po stronie Greków w wojnie z Turcją w 1897 roku i w armii brytyjskiej w wojnie burskiej. W pułku służyło też kilku jego braci. Po krótkim szkoleniu na południu Francji legion trafił w grudniu do Argonnów, gdzie w gęstym, podmokłym lesie od jesieni toczyła się zacięta wojna pozycyjna z wojskami niemieckiej 5 Armii.
Chrzest bojowy
Atak 26 grudnia był dla ochotników pierwszą prawdziwą walką. Legion zdobył część niemieckich okopów, ale zapłacił za to wysoką cenę. Według danych Legii Cudzoziemskiej pułk stracił tego dnia 30 zabitych, 17 zaginionych i 111 rannych. Bruno Garibaldi, który poprosił brata o pozwolenie na udział w szturmie, zginął w czasie natarcia.
Kilka dni później walki w Argonnach przyniosły kolejną śmierć w rodzinie. 5 stycznia 1915 roku w rejonie Courtes-Chausses koło Four-de-Paris poległ młodszy brat Peppina, Costante Garibaldi. Pułk poniósł wtedy jeszcze cięższe straty niż w grudniu.
Pogrzeb w Rzymie
Śmierć wnuków Garibaldiego, poległych za Francję, wstrząsnęła Włochami. Gdy na początku stycznia 1915 roku ciało Brunona przywieziono do Rzymu, w kondukcie żałobnym szły ogromne tłumy, a uroczystość przerodziła się w manifestację przyjaźni włosko-francuskiej. Zwolennicy przystąpienia Włoch do wojny po stronie Ententy uczynili z braci Garibaldich symbol swojej sprawy.
Legion walczył we Francji tylko kilka miesięcy. Wiosną 1915 roku, gdy Włochy szykowały się do wojny z Austro-Węgrami, został rozwiązany, a większość ochotników wróciła do kraju i wstąpiła do armii włoskiej. Wśród nich był Peppino Garibaldi, który w 1915 roku odznaczył się w walkach w Dolomitach.