Rozejm belgradzki
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 13 listopada 1918
- Autor:
- Natalia
13 listopada 1918 roku o 23.15 w Belgradzie przedstawiciele aliantów i rządu węgierskiego podpisali konwencję wojskową, nazywaną rozejmem belgradzkim. W imieniu sprzymierzonych podpisali ją francuski generał Paul Henrys, dowódca Armii Wschodniej, i szef sztabu armii serbskiej, wojewoda Živojin Mišić. Za Węgry podpis złożył Béla Linder, do 9 listopada minister wojny, a potem minister bez teki w rządzie Mihálya Károlyiego. Brytyjska chronologia wojny notuje to wydarzenie pod 15 listopada, ale opracowania serbskie i węgierskie zgodnie podają, że układ podpisano późnym wieczorem 13 listopada.
Do rozmów doszło dlatego, że nowy rząd węgierski nie chciał uznać, że wiąże go rozejm w Villa Giusti, zawarty 3 listopada jeszcze w imieniu cesarza. Tymczasem armia serbska, która 1 listopada wróciła do Belgradu, szykowała się do przejścia Sawy i Dunaju. Károlyi, od 31 października premier, liczył, że jego antywojenna przeszłość i dobre stosunki we Francji pozwolą mu wynegocjować łagodne warunki, a Węgry zostaną potraktowane jak kraj neutralny, a nie pokonany. 7 listopada wieczorem przyjął go w Belgradzie dowódca wojsk sprzymierzonych na Bałkanach, generał Louis Franchet d’Espérey, ten sam, który pod koniec września przyjął kapitulację Bułgarii. Francuz dał delegacji do zrozumienia, że uważa Węgry za państwo pokonane, i przedstawił osiemnaście warunków. Károlyi odpowiedział, że nie może ich przyjąć bez gwarancji całości ziem węgierskich, z wyjątkiem Chorwacji, i za zgodą generała wysłał depeszę do premiera Francji Georges’a Clemenceau. Paryż odpowiedział 9 listopada, że generał ma rozmawiać tylko o sprawach wojskowych. 11 listopada Węgierska Rada Narodowa przyjęła warunki, a Linder wyjechał do Belgradu.
Konwencja wyznaczała linię demarkacyjną, za którą wojska węgierskie musiały się wycofać. Biegła od górnego Szamosza przez Bystrzycę do Maruszy, wzdłuż niej do ujścia do Cisy, a stamtąd przez Suboticę, Baję i Pecz do Drawy. Na południe i wschód od niej, a więc w Banacie, Baczce i w części Siedmiogrodu, alianci mogli rozmieścić swoje wojska, a Węgrom zostawiono tylko administrację i policję. Armia węgierska miała zostać ograniczona do sześciu dywizji piechoty i dwóch kawalerii. Węgry musiały oddać do dyspozycji aliantów konie, tabor kolejowy, statki i monitory rzeczne, wskazać miny na Dunaju, zwolnić jeńców sprzymierzonych i zerwać wszelkie związki z Niemcami, których wojska miały opuścić kraj do 18 listopada. Alianci mogli przy tym zająć każdy punkt w kraju. W zamian zobowiązali się nie mieszać do wewnętrznej administracji Węgier.
Warunki przyjęto w Budapeszcie jako upokorzenie. Rząd Károlyiego, który zaczął od rozpuszczania armii, nie miał już czym się bronić, a Węgrzy, którzy liczyli na wspaniałomyślność zwycięzców w duchu zasad Wilsona, doznali gorzkiego rozczarowania. Już w następnych dniach Serbowie, powołując się na konwencję, zajęli Pecz, a 15 listopada Temeszwar, a do 21 listopada opanowali cały Banat aż po Maruszę. W kolejnych miesiącach Czechosłowacy i Rumuni, popierani przez Paryż, wkroczyli także poza linię z 13 listopada, a francuskie żądania kolejnych ustępstw w marcu 1919 roku doprowadziły do upadku Károlyiego i powstania Węgierskiej Republiki Rad. Ostateczne granice wyznaczył w 1920 roku traktat w Trianon.