TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Węgry · Państwa centralne

Mihály Károlyi

Przywódca antywojennej Partii Niepodległości Károlyiego (od 1916), przewodniczący Węgierskiej Rady Narodowej, premier (1918–1919) i prezydent Węgier (1919)

Urodzony:
4 marca 1875, Budapeszt (Węgry)
Zmarł:
19 marca 1955, Vence (Francja)
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Austro-Węgry, István Tisza, Karol I Habsburg, inicjatywy pokojowe

Hrabia Mihály Károlyi, jeden z najbogatszych ludzi na Węgrzech, był w czasie wojny głównym przeciwnikiem polityki Istvána Tiszy i najbardziej znanym węgierskim zwolennikiem pokoju i porozumienia z Ententą. Przez pierwsze lata wojny był politykiem drugiego planu, ale gdy kraj zmęczył się wojną, jego hasła odrębnego pokoju, zerwania sojuszu z Niemcami i demokratycznych reform przyniosły mu wielką popularność. W ostatnich dniach października 1918 roku rewolucja astrów wyniosła go do władzy. Jako premier zerwał unię z Austrią, wycofał Węgry z wojny i w listopadzie stanął na czele Węgierskiej Republiki Ludowej. Formalnie należał więc do obozu państw centralnych, ale w 1918 roku to on zerwał z nimi Węgry. Liczył, że zwycięzcy potraktują demokratyczne Węgry łagodnie. Zawiódł się, a po niespełna pięciu miesiącach rządów musiał ustąpić. Do dziś pozostaje jedną z najbardziej spornych postaci w dziejach Węgier.

Przed wojną

Urodził się 4 marca 1875 roku w pałacu Károlyich w Peszcie, w starej magnackiej rodzinie o wielkich majątkach na wschodzie Węgier. Niektóre źródła, w tym polska Wikipedia, podają jako miejsce urodzenia Fót, gdzie się wychowywał. Przyszedł na świat z rozszczepieniem wargi i podniebienia, przez co w dzieciństwie prawie nie mógł mówić. Wcześnie stracił matkę, wychowywała go babka w Fót, a dopiero operacja w Wiedniu w wieku czternastu lat pozwoliła mu nauczyć się mówić. Studiował prawo, potem przez lata prowadził życie bogatego hulaki: podróżował, grał w karty, ścigał się samochodami. Jego przeciwnicy często mu to później wypominali. Rodzinna tradycja kazała mu też nie lubić Habsburgów i Niemców. Dobrze znał Francję i Anglię.

Do polityki wszedł jako konserwatysta, ale szybko przesunął się w lewo. W 1905 roku został posłem i wkrótce wstąpił do opozycyjnej Partii Niepodległości, która domagała się większej samodzielności Węgier wobec Wiednia. W latach 1909–1912 przewodniczył wpływowemu Węgierskiemu Krajowemu Towarzystwu Rolniczemu. Najważniejszym przeciwnikiem był dla niego Tisza, którego twarde rządy w parlamencie Károlyi zwalczał razem z radykałami Oszkára Jásziego i socjaldemokratami. Spór był tak osobisty, że w styczniu 1913 roku obaj hrabiowie stoczyli pojedynek na szable, przerwany po godzinie, gdy Tisza ranił Károlyiego w rękę.

W 1914 roku Károlyi, już jeden z przywódców opozycji, objeżdżał z wykładami Stany Zjednoczone. Tam zastała go wiadomość o zamachu w Sarajewie. W korespondencjach dla budapeszteńskiej prasy ostrzegał, że rzuciwszy się w ramiona Niemiec monarchia znalazła się w sytuacji bez wyjścia, a o ultimatum dla Serbii pisał, że wygląda tak, jakby monarchia chciała wojny.

1914–1916: polityk drugiego planu

Wracając do Europy, Károlyi przypłynął 5 sierpnia do Hawru. Francuzi aresztowali go jako obywatela państwa wrogiego, choć Francja i Austro-Węgry nie były jeszcze w stanie wojny. Kilka tygodni spędził w internowaniu w Bordeaux. Wypuszczono go we wrześniu, gdy dał słowo honoru, że nie będzie walczył przeciw Francji, i przez Hiszpanię i neutralne jeszcze Włochy wrócił do domu. W listopadzie 1914 roku ożenił się z hrabianką Katinką Andrássy, pasierbicą Gyuli Andrássyego, jednego z przywódców węgierskiej polityki.

W pierwszych latach wojny Károlyi nie szedł pod prąd. Jego partia, jak cała węgierska opozycja, ogłosiła „rozejm polityczny” i poparła rząd. On sam, jak później żałował we wspomnieniach, dla świętego spokoju odczytał nawet w imieniu stronnictwa deklarację popierającą wojnę. W 1915 roku zgłosił się na ochotnika do 1 pułku huzarów honwedu i według swoich wspomnień służył przez pewien czas na froncie jako młodszy oficer. Węgierscy historycy zauważają, że do 1916 roku opinia publiczna słyszała więcej o jego wypadkach samochodowych i stratach przy kartach niż o jego przemówieniach w parlamencie.

Przełom nastąpił w lipcu 1916 roku. Gdy Partia Niepodległości opowiedziała się za dalszym popieraniem wojennego kursu rządu, Károlyi wystąpił z niej z grupą około dwudziestu posłów i założył własne stronnictwo, nazywane po prostu partią Károlyiego. Domagało się pokoju bez aneksji, rozluźnienia związków z Austrią, zerwania sojuszu z Niemcami, powszechnego i tajnego prawa wyborczego oraz reformy rolnej. Károlyi mówił też o równouprawnieniu narodowości Węgier, choć zakładał zachowanie całości państwa.

1917–1918: przywódca obozu pokoju

Po śmierci Franciszka Józefa młody król Karol IV, jak na Węgrzech nazywano cesarza Karola I, szukał porozumienia z opozycją. Károlyi poparł jego zabiegi o pokój i reformę wyborczą, które w maju 1917 roku doprowadziły do dymisji Tiszy. 6 czerwca stanął na czele Bloku Wyborczego, sojuszu swojej partii z socjaldemokratami, radykałami i demokratami, który domagał się powszechnego prawa wyborczego i pokoju bez aneksji. Dwaj przywódcy Bloku weszli do rządu Móricza Esterházyego, ale reforma wyborcza utknęła, także za rządów Sándora Wekerlego, który przejął ją w spadku. Jesienią 1917 roku Károlyi przedstawiał swoje poglądy w neutralnej Szwajcarii, gdzie według części autorów szukał też kontaktów z dyplomatami Ententy. W styczniu 1918 roku publicznie opowiedział się za czternastoma punktami prezydenta Woodrowa Wilsona. Dla prawicy był odtąd niemal zdrajcą, dla zmęczonych wojną robotników, chłopów i żołnierzy nadzieją. Gdy w lutym 1918 roku zbuntowali się marynarze w Kotorze, próbowali wysłać depeszę właśnie do niego.

Jesienią 1918 roku wydarzenia przyspieszyły. 16 października Károlyi oświadczył w parlamencie, że wojna jest przegrana, a nazajutrz Tisza przyznał mu rację. Po upadku rządu Wekerlego 25 października jego partia, radykałowie Jásziego i socjaldemokraci utworzyli Węgierską Radę Narodową z Károlyim na czele, która uznała się za rząd opozycyjny i żądała natychmiastowego pokoju, zerwania sojuszu z Niemcami i pełnej niepodległości. Tego samego dnia król rozmawiał z nim i był skłonny powierzyć mu rząd, ale zmienił zdanie, między innymi pod wpływem rad Andrássyego. Pełnomocnik króla, arcyksiążę Józef August, powierzył misję utworzenia rządu konserwatyście, hrabiemu Jánosowi Hadikowi. W nocy na 31 października żołnierze i robotnicy opanowali Budapeszt, a rano Károlyi został premierem.

Premier i prezydent

Tego samego wieczoru żołnierze zastrzelili w jego willi Tiszę. Ponieważ sprawcy mieli związki z otoczeniem Rady Narodowej, prawica latami oskarżała Károlyiego o współodpowiedzialność. Kilku jego współpracowników sąd skazał później zaocznie, ale dowodów na udział samego Károlyiego nie znaleźli ani sędziowie, ani historycy. Károlyi potępił zabójstwo i przesłał na trumnę wieniec z napisem „Mojemu największemu przeciwnikowi politycznemu, na znak ludzkiego pojednania”.

Rząd Károlyiego zerwał unię z Austrią i wezwał węgierskich żołnierzy do powrotu z frontu. 2 listopada minister wojny Béla Linder ogłosił, że „nie chce już widzieć żołnierzy”, a węgierskim żołnierzom kazał złożyć broń. Przyspieszyło to rozpad armii austro-węgierskiej we Włoszech, ale zostawiło Węgry bez wojska. Károlyi nie chciał uznać, że wiąże go rozejm w Villa Giusti, zawarty 3 listopada jeszcze w imieniu cesarza. 7 listopada pojechał do Belgradu na rozmowy z generałem Louisem Franchetem d’Espéreyem, licząc, że jego antywojenna przeszłość zapewni mu łagodne traktowanie. Francuz potraktował jednak delegację jak przedstawicieli państwa pokonanego. Rozejm belgradzki, podpisany 13 listopada, oddawał pod okupację aliantów Banat, Baczkę i część Siedmiogrodu. Na życzenie Ententy rząd Károlyiego internował też feldmarszałka Mackensena i jego wycofujące się z Rumunii wojska.

13 listopada Karol zrzekł się udziału w sprawach Węgier, a 16 listopada proklamowano niepodległą republikę. Károlyi został tymczasową głową państwa, a 11 stycznia 1919 roku Rada Narodowa wybrała go na prezydenta. Jego rządy przyniosły ustawy o wolności prasy i zgromadzeń, nową ordynację wyborczą z prawem głosu dla kobiet i ustawę o reformie rolnej. W lutym 1919 roku sam zaczął rozdawać chłopom ziemię ze swojego majątku w Kápolna. Minister narodowości Jászi proponował Słowakom, Rumunom i Serbom szeroką autonomię w „Szwajcarii Wschodu”, ale narodowości Węgier nie chciały już takiego państwa. Wojska czechosłowackie, serbskie i rumuńskie, popierane przez Francję, zajmowały kolejne ziemie, często poza linią z Belgradu. Gdy 20 marca 1919 roku francuski podpułkownik Fernand Vix przekazał żądanie dalszego wycofania wojsk węgierskich, rząd ustąpił. Następnego dnia władzę przejęli socjaldemokraci i komuniści, którzy proklamowali Węgierską Republikę Rad Béli Kuna. Ogłoszono to w odezwie podpisanej nazwiskiem Károlyiego, który później twierdził, że jej nie podpisał. Sporne pozostaje, czy przekazał władzę dobrowolnie, czy tylko uległ faktom dokonanym.

Po wojnie

W lipcu 1919 roku Károlyi wyjechał z Węgier i już do nich za życia na stałe nie wrócił. W okresie rządów Miklósa Horthyego skazano go zaocznie za zdradę stanu i skonfiskowano mu majątek. Na emigracji w Czechosłowacji, Jugosławii, Francji i Wielkiej Brytanii zbliżył się do komunistów, przez co nazywano go „czerwonym hrabią”. W 1946 roku wrócił do kraju, w latach 1947–1949 był posłem węgierskim w Paryżu, a w 1949 roku ustąpił na znak protestu przeciw pokazowemu procesowi László Rajka. Zmarł 19 marca 1955 roku w Vence na Riwierze. Na początku lat 60. jego prochy sprowadzono do Budapesztu.

Ocena

Mało który węgierski polityk budzi tak sprzeczne oceny. Dla prawicy okresu Horthyego, a po części i dziś, Károlyi był człowiekiem, który rozbroił kraj w chwili największego zagrożenia, oddał go bez walki sąsiadom i otworzył drogę komunistom, a przez to współodpowiada za traktat w Trianon. Władze komunistyczne, z którymi zerwał w 1949 roku, po jego śmierci przywróciły mu cześć jako postępowemu patriocie. Liberalni i lewicowi historycy widzą w nim przede wszystkim pierwszego węgierskiego demokratę, który w czasie wojny miał odwagę iść pod prąd i wierzył w zasady Wilsona.

Nawet życzliwi mu autorzy przyznają, że brakowało mu politycznego doświadczenia i stanowczości. Austriacko-węgierski publicysta Paul Lendvai nazwał go „szczerym idealistą bez zdolności męża stanu”, a brytyjski dyplomata i pisarz Harold Nicolson pisał, że miał wiele zalet, ale nie te, za które poważni ludzie traktują kogoś poważnie. Wielu historyków zwraca jednak uwagę, że los Węgier w latach 1918–1919 przesądziły przede wszystkim klęska monarchii, rozpad armii, postawa narodowości i polityka Francji, a nie słabość jednego człowieka. Nowsze badania węgierskie podają w wątpliwość, czy wracające z frontu, wyczerpane i w dużej części niewęgierskie wojsko w ogóle dałoby się wtedy użyć do obrony dawnych granic.

Na osi czasu

(12)

1917

1918

luty

październik

listopad

grudzień