Dymisja Tiszy
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 23 maja 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Austro-Węgry, István Tisza, Karol I Habsburg
23 maja 1917 roku hrabia István Tisza, od czterech lat premier Węgier i najsilniejszy polityk węgierskiej połowy monarchii, złożył dymisję. Nie odszedł z własnej woli. Król Karol IV, jako cesarz Austrii Karol I, zażądał od niego ustąpienia, bo Tisza nie chciał się zgodzić na rozszerzenie prawa wyborczego na Węgrzech. Rząd Tiszy kierował jednak sprawami państwa jeszcze przez trzy tygodnie, do 15 czerwca, kiedy zastąpił go gabinet nowego premiera. Dlatego część zestawień podaje jako koniec jego rządów datę czerwcową, a nie majową.
Spór o prawo wyborcze
Tisza stanął na czele rządu po raz drugi w czerwcu 1913 roku (był już premierem w latach 1903–1905). Opierał się na założonej przez siebie Narodowej Partii Pracy, która miała w parlamencie bezwzględną większość. Tę większość zawdzięczała między innymi wąskiemu, cenzusowemu prawu wyborczemu: głosować mogła tylko niewielka część dorosłych mężczyzn, a ordynacja zapewniała przewagę węgierskiej szlachcie i zamożnemu mieszczaństwu nad robotnikami, chłopami i narodowościami niewęgierskimi. Tisza uważał ten układ za gwarancję jedności państwa węgierskiego i od lat zwalczał hasło powszechnego prawa wyborczego.
Wojna zmieniła nastroje. Skoro miliony chłopów i robotników walczyły na frontach, coraz trudniej było odmawiać im głosu. Opozycja, w której coraz ważniejszą rolę odgrywał hrabia Mihály Károlyi, domagała się reformy wyborczej i reform społecznych. Za zmianami opowiadał się również młody monarcha, który objął tron po śmierci Franciszka Józefa w listopadzie 1916 roku. Karol chciał pokazać się jako władca reform, liczył też, że rozszerzenie praw politycznych ostudzi rosnące niezadowolenie. Wiosną 1917 roku, gdy po rewolucji lutowej upadł carat w Rosji, sprawa stała się pilna. Tisza był gotów co najwyżej na ograniczone zmiany. Biograf Karola, Gordon Brook-Shepherd, opisuje jego odejście jako finał osobistej rozgrywki między premierem a królem, którą Karol rozstrzygnął, gdy uznał, że z Tiszą reformy nie przeprowadzi.
Premier czasu wojny
Tisza był w monarchii symbolem wojny. W lipcu 1914 roku jako jedyny uczestnik wspólnej Rady Ministrów przez kilka dni sprzeciwiał się wojnie z Serbią, ostrzegając, że wciągnie ona do konfliktu Rosję. Kiedy jednak ustąpił, stał się jednym z najbardziej zdecydowanych zwolenników prowadzenia wojny do końca. Dzięki swojemu człowiekowi, baronowi Istvánowi Buriánowi, który od stycznia 1915 roku kierował ministerstwem spraw zagranicznych, miał duży wpływ na politykę zagraniczną monarchii. Sprzeciwiał się ustępstwom terytorialnym wobec Włoch, bo uważał je za niebezpieczny precedens wobec Rumunii, która spoglądała na Siedmiogród. Jego prestiż mocno ucierpiał w sierpniu 1916 roku, gdy Rumunia wkroczyła do Siedmiogrodu, a wojska węgierskie nie były w stanie same jej powstrzymać.
Śmierć Franciszka Józefa pozbawiła go najważniejszego protektora. Tisza zdążył jeszcze nakłonić Karola do szybkiej koronacji w Budapeszcie, która odbyła się 30 grudnia 1916 roku. Przysięga koronacyjna wiązała nowego króla z węgierską konstytucją i utrudniała mu przebudowę monarchii. W styczniu 1917 roku odpowiadał w parlamencie prezydentowi Wilsonowi, że to warunki Ententy są przeszkodą dla pokoju, a narody nigdzie nie mają tak dobrych warunków rozwoju jak w monarchii habsburskiej. Dla Czechów, Słowaków, Rumunów czy Serbów z Węgier był uosobieniem polityki madziaryzacji, a dla węgierskiej lewicy – wojny i starego porządku. Według węgierskich źródeł młoda rewolucjonistka polskiego pochodzenia Ilona Duczyńska przygotowywała wiosną 1917 roku zamach na jego życie i zrezygnowała z niego dopiero na wieść o dymisji.
Co dalej
Dymisja premiera nie oznaczała końca władzy Tiszy. Jego partia nadal miała większość w parlamencie i mogła zablokować każdą reformę. Na następcę spodziewano się hrabiego Gyuli Andrássyego, ale Karol 8 czerwca niespodziewanie powierzył misję utworzenia rządu 36-letniemu hrabiemu Móricowi Esterházyemu. Jego gabinet, z udziałem polityków opozycji, objął władzę 15 czerwca, ale wobec oporu większości parlamentarnej przetrwał tylko do sierpnia. Reforma wyborcza utknęła na dobre.
Sam Tisza zrobił coś niezwykłego jak na byłego szefa rządu: w czerwcu 1917 roku wyjechał jako pułkownik na front włoski, gdzie dowodził debreczyńskim 2 Pułkiem Huzarów Honwedu. Do polityki wrócił w 1918 roku. 31 października 1918 roku, w dniu wybuchu rewolucji astrów, zastrzelili go w jego budapeszteńskiej willi uzbrojeni żołnierze.