TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Niemcy zdobywają Krajowę

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
21 listopada 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Rumunia, Niemcy, Erich von Falkenhayn

21 listopada 1916 roku wojska niemieckiej 9 Armii generała Ericha von Falkenhayna zajęły Krajowę, stolicę Oltenii, czyli zachodniej części Wołoszczyzny między Karpatami, Dunajem a rzeką Aluta. Według austriackiej historii oficjalnej od zachodu wjechała do miasta niemiecka 6 Dywizja Kawalerii z korpusu generała Eberharda von Schmettowa, a od północy weszła do niego 41 Dywizja Piechoty z LIV Korpusu generała Viktora Kühnego. Rumuni nie bronili miasta. W Rumunii, liczącej czas według kalendarza juliańskiego, był to 8 listopada.

Pościg przez Oltenię

Krajowa padła cztery dni po bitwie pod Târgu Jiu, w której korpus Kühnego rozbił rumuńską 1 i 17 Dywizję i wyszedł z gór. Od 18 listopada Niemcy szli w ślad za resztkami obu dywizji trzema dolinami, Jiu, Gilortu i Amaradii, w ogólnym kierunku na Krajowę, mimo odwilży, zawiei śnieżnych i rozmokłych dróg. 19 listopada 41 Dywizja zajęła ważny węzeł kolejowy Filiași. Kawaleria Schmettowa miała wyprzedzić piechotę i odciąć Rumunom odwrót, ale zatrzymał ją rumuński oddział, który od strony Cerny przez Baia de Aramă zaszedł jej na tyły i napadł na tabory. Kawalerzyści przez dwa dni ścigali go na zachód, więc pozostali w tyle za piechotą.

Rumuńskie naczelne dowództwo 18 i 19 listopada zapowiadało, że stoczy w Oltenii bitwę, która ma „zniszczyć przeciwnika i wypędzić go z kraju”. Do czasu zebrania pod Pitești grupy uderzeniowej z kilku świeżych dywizji 1 Armia miała opóźniać marsz Niemców. Jednak według austriackiej historii oficjalnej rozbite dywizje 1 i 17 liczyły już razem tylko około 3800 ludzi i nie mogły zatrzymać napastników na dziesięć dni potrzebnych do koncentracji. Generał Paraschiv Vasilescu, dowódca 1 Armii, posłał jeszcze do Krajowy brygadę rumuńskiej 1 Dywizji Kawalerii z kilkoma samochodami pancernymi, ale i on wątpił, czy uda się powstrzymać przeciwnika.

Miasto bez walki

Według amerykańskiego historyka Glenna Torreya rumuńskie dowództwo nie chciało bronić Krajowy, aby „nie narażać jej niepotrzebnie na bombardowanie”. Jedno z największych miast Rumunii przeszło więc w ręce Niemców bez walki. Rumuni zostawili w nim duże zapasy, zwłaszcza mąki, które według austriackiej historii oficjalnej bardzo się przydały wojskom pościgowym, bo ich zaopatrzenie nie nadążało za szybkim marszem. Kühne dał zmęczonym żołnierzom 22 listopada dzień odpoczynku. Torrey przytacza relacje niemieckich żołnierzy, którzy zwiedzali miasto i podziwiali „pałace milionerów”, tak różne od biedy rumuńskich miasteczek, przez które przechodzili.

Tego samego dnia państwa centralne myślały już o kolejnym kroku. Falkenhayn, który 18 listopada przeniósł kwaterę główną z Braszowa do Sybina, wydał po otrzymaniu wiadomości o zajęciu Krajowy rozkazy marszu nad Alutę, ostatnią wielką przeszkodę naturalną przed Bukaresztem. Niemieckie naczelne dowództwo zażądało też szybkiego otwarcia drogi wodnej na Dunaju pod Orszową, gdzie na rozkaz rumuńskiej kwatery głównej wciąż trwała odcięta rumuńska grupa Cerny. Wieczorem tego dnia w Wiedniu zmarł cesarz Franciszek Józef I, ale, jak zauważa austriacka historia oficjalna, w toczących się operacjach w Rumunii niczego to na razie nie zmieniło.

Zajęcie Krajowy przypieczętowało utratę Oltenii. Szybki marsz Niemców przeciął rumuńską 1 Armię na dwie części. Oddziały pod Orszową i nad Dunajem zostały odcięte od reszty kraju, a w ciągu kilku następnych dni Niemcy doszli do Aluty i przeprawili się przez nią.