TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zatonięcie statku szpitalnego Britannic

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
21 listopada 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, miny morskie, okręty podwodne, Morze Śródziemne

Rankiem 21 listopada 1916 roku brytyjski statek szpitalny Britannic płynął pełną szybkością przez cieśninę między przylądkiem Sunion a wyspą Kea na Morzu Egejskim. O 8.12 pod jego dziobem eksplodowała mina. Niespełna godzinę później największy statek, jaki kiedykolwiek zbudowano w Irlandii, leżał na dnie. Na pokładzie było 1066 osób, ale rannych żołnierzy statek jeszcze nie wiózł, bo płynął dopiero po nich. Zginęło 30 ludzi, a Britannic stał się największym statkiem straconym w całej wojnie.

Siostra Titanica

Britannic był trzecim i ostatnim transatlantykiem typu Olympic, zamówionym przez towarzystwo White Star Line w stoczni Harland and Wolff w Belfaście. Jego starszymi braćmi były Olympic i Titanic. Po katastrofie Titanica w 1912 roku projekt poprawiono: statek dostał podwójne burty w rejonie kotłowni i maszynowni, wyższe grodzie wodoszczelne i olbrzymie żurawiki, zdolne spuścić na wodę wiele łodzi. Mierzył około 48 tysięcy ton rejestrowych brutto. Zwodowano go w lutym 1914 roku, ale wybuch wojny przerwał wykańczanie. W listopadzie 1915 roku Admiralicja zarekwirowała go jako statek szpitalny. Pomalowany na biało, z zielonym pasem i czerwonymi krzyżami na burtach, miał ponad 3300 łóżek i sale operacyjne w dawnych salonach pierwszej klasy. Od grudnia 1915 roku przewoził do Anglii chorych i rannych, zabieranych głównie z zatoki Mudros na wyspie Limnos, najpierw z Gallipoli, a po ewakuacji półwyspu z innych frontów na Bliskim Wschodzie i w Macedonii. Latem 1916 roku zaczęto go już przebudowywać z powrotem na liniowiec, ale pod koniec sierpnia Admiralicja znów go zażądała.

12 listopada 1916 roku Britannic wypłynął z Southampton w szósty rejs na Morze Śródziemne. Po postoju w Neapolu, gdzie zatrzymał go sztorm, popłynął do Mudros. Na pokładzie było 673 członków załogi, 315 żołnierzy Królewskiego Korpusu Medycznego Armii (Royal Army Medical Corps), 77 pielęgniarek i kapitan, Charles Bartlett.

Pięćdziesiąt pięć minut

Wybuch nastąpił po prawej burcie, w przedniej części statku. Woda zaczęła zalewać pierwsze przedziały i kotłownie. Uszkodzone drzwi wodoszczelne między kotłowniami nie zamknęły się do końca, a Britannic, w przeciwieństwie do Titanica, nie miał czasu. Pielęgniarki, wbrew rozkazom, pootwierały rano iluminatory na niższych pokładach, żeby przewietrzyć sale. Gdy statek przechylił się na prawą burtę i osiadł dziobem, woda wlewała się przez nie do kolejnych przedziałów. Wybuch zerwał też anteny radiostacji, więc Britannic mógł nadawać wezwania pomocy, ale nie słyszał odpowiedzi.

Bartlett skierował statek ku Kei, chcąc osadzić go na brzegu. Ster nie działał, sterowano więc samymi śrubami. Część załogi, w obawie, że przechył uniemożliwi spuszczanie łodzi, opuściła na wodę dwie szalupy bez rozkazu. Prąd wody wciągnął je pod obracające się, wynurzone już śruby, które zmiażdżyły obie łodzie wraz z ludźmi. Tam zginęła większość ofiar. Bartlett zatrzymał maszyny i reszta ewakuacji przebiegła w porządku: na wodę spuszczono 35 łodzi. Kapitan opuścił mostek dopiero wtedy, gdy zalewała go woda. O 9.07 Britannic przewrócił się na prawą burtę i zatonął. Jego dziób wbił się w dno, zanim rufa zniknęła pod wodą, bo statek był dłuższy, niż morze w tym miejscu było głębokie.

Wśród ocalałych była stewardesa Violet Jessop, która w 1911 roku przeżyła na pokładzie Olympica jego zderzenie z krążownikiem Hawke, a w 1912 roku katastrofę Titanica. Zostawiła sugestywny opis ostatnich chwil statku, którego rufa wzniosła się wysoko w powietrze, zanim zniknął w głębinie.

Ratunek

Woda była ciepła, a pomoc blisko. Pierwsi przypłynęli rybacy z Kei, potem niszczyciel Scourge i uzbrojony statek Heroic, które zabrały razem ponad 800 rozbitków. Około 150 osób dotarło łodziami do przystani Livadi (dziś Korisia) na Kei, gdzie lekarze i pielęgniarki ze statku opatrywali rannych. Resztę zabrały niszczyciel Foxhound i krążownik Foresight. Ocalałych przewieziono do Pireusu. Z 1066 osób uratowało się 1036, a kilkudziesięciu było rannych. Większości poległych nigdy nie odnaleziono.

Mina z U-73

Początkowo nie było pewne, czy statek trafiła torpeda, czy mina. Dziś wiadomo, że była to mina z pola postawionego w drugiej połowie października 1916 roku w tej cieśninie przez niemiecki podwodny stawiacz min U-73 kapitanlejtnanta Gustava Sießa. Ten sam okręt w kwietniu rozstawił miny przed Maltą, na których zatonął pancernik Russell. Cieśnina Kea była uczęszczaną drogą z zachodu do Pireusu, Salonik i Mudros, a U-73 rozstawiał miny właśnie na takich szlakach wokół Grecji. Tak jak rok wcześniej w przypadku statku szpitalnego Anglia, mina nie odróżniała czerwonego krzyża od transportowca. Choć ofiar było stosunkowo niewiele, utrata Britannica wstrząsnęła opinią publiczną w krajach Ententy: w niespełna godzinę poszedł na dno statek, który po lekcji Titanica miał być wyjątkowo bezpieczny.

Wrak leży na głębokości około 120 metrów na prawej burcie. W 1975 roku odnalazł go francuski badacz mórz Jacques-Yves Cousteau. To największy wrak statku pasażerskiego spoczywający na dnie morza.