TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Rząd rumuński wraca do Bukaresztu

Kategoria:
Polityka
Data:
30 listopada 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Rumunia, Ferdynand I Rumuński, Francja

30 listopada 1918 roku (17 listopada według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się wtedy Rumunia) do Bukaresztu przyjechały z Jass dwa pociągi z członkami rządu, przedstawicielstwami dyplomatycznymi i byłymi ministrami. Po blisko dwóch latach, od przeniesienia władz do Mołdawii w grudniu 1916 roku, stolica znów stawała się siedzibą rządu. Po powrocie Rumunii do wojny i rozejmie z 11 listopada okupujące kraj wojska niemieckie wycofały się z Bukaresztu i odchodziły przez Siedmiogród na Węgry. Brytyjska chronologia wojny notuje pod tym dniem przywrócenie rządu rumuńskiego w Bukareszcie.

Podróż z Jass

Od połowy listopada w Jassach przygotowywano przenosiny. Według dziennika Alexandru Marghilomana gazety pisały, że wyjazd dworu przyspieszono na usilne nalegania generała Henriego Berthelota, dowódcy francuskiej Armii Dunaju. Przez trzy dni władze oddawały do dyspozycji urzędników specjalne pociągi. 28 listopada wieczorem z Jass wyruszyły dwa pociągi, które wiozły poselstwa, członków rządu generała Constantina Coandy i dawnych ministrów. Kraj był zniszczony wojną i podróż była ciężka. Marghiloman, który jechał jednym z nich razem z Constantinem Arionem i innymi byłymi ministrami swojego rządu, zanotował, że skład jechał 41 godzin, bez ogrzewania i światła, a na stacjach stały zatrzymane transporty wojska. Do Bukaresztu dotarli w sobotę 30 listopada przed południem. Liberałowie Iona I.C. Brătianu wyjechali dwie godziny wcześniej i podróżowali znacznie szybciej.

Miasto było spokojne. Od kilku dni padał deszcz. W Bukareszcie zaczęły się już rozliczenia z okresu okupacji. Według Marghilomana zamknięto dwie gazety i aresztowano kilku dziennikarzy i publicystów, m.in. pisarza Tudora Arghezi, pod zarzutem współpracy z Niemcami. Sam były premier, któremu zarzucano germanofilstwo, nie dostał zaproszenia na uroczystości.

Wjazd króla

Następnego dnia, 1 grudnia, do stolicy uroczyście wjechał król Ferdynand I z królową Marią. Rodzina królewska wysiadła z pociągu w Mogoșoai pod Bukaresztem i przyjęła tam przegląd wojsk. Około 11 orszak dotarł do pałacu królewskiego. Król jechał konno, z królową po lewej stronie i generałem Berthelotem po prawej. Za nimi maszerowały wojska rumuńskie, francuskie i brytyjskie oraz orszak 80 rumuńskich sztandarów z kompaniami honorowymi. Według brytyjskiej historii oficjalnej Cyrila Fallsa całe miasto wyszło na ulice, by powitać króla i królową, którzy przetrwali ciężkie lata w tymczasowej stolicy. W katedrze odprawiono uroczyste Te Deum, a wieczorem w pałacu wydano bankiet. Tego samego dnia w Alba Iulia zgromadzenie Rumunów z Siedmiogrodu i Banatu ogłosiło połączenie tych ziem z Rumunią.

Rząd Coandy nie przetrwał długo w nowej siedzibie. Był gabinetem przejściowym i w połowie grudnia ustąpił miejsca liberałom Brătianu, który poprowadził Rumunię na konferencję pokojową.