TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zagłada krążownika Karlsruhe

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
4 listopada 1914
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Kaiserliche Marine, Indie Zachodnie, marynarka handlowa

Wieczorem 4 listopada 1914 roku na Atlantyku, kilkaset kilometrów na wschód od Barbadosu, niemiecki krążownik lekki SMS Karlsruhe został rozerwany przez potężną eksplozję wewnętrzną. Okręt przełamał się na dwie części i zatonął. Zginęło około 260 ludzi, wśród nich dowódca, fregattenkapitän Erich Köhler. Tak nagle zakończyła się kariera jednego z najgroźniejszych niemieckich rajderów pierwszych miesięcy wojny.

Postrach szlaków atlantyckich

W sierpniu Karlsruhe, szybszy od ścigających go okrętów, wymknął się brytyjskim krążownikom w Indiach Zachodnich. Köhler przeniósł się następnie na wody u północno-wschodnich wybrzeży Brazylii, gdzie krzyżowały się ruchliwe szlaki żeglugowe z Europy do Ameryki Południowej, a brytyjskie patrole były nieliczne. Okręt działał wraz z kilkoma niemieckimi statkami zaopatrzeniowymi. Węgiel i żywność brał także ze zdobytych statków, a niektóre z nich zatrzymywał przy sobie, by rozszerzyć pole obserwacji.

W ciągu niespełna trzech miesięcy Karlsruhe zatopił lub zajął, zależnie od sposobu liczenia, 16 lub 17 statków handlowych, prawie wszystkie brytyjskie, o łącznym tonażu przekraczającym 70 tysięcy BRT. Załogi zatopionych statków Niemcy przesadzali na statki pomocnicze i odsyłali do neutralnych portów. Obok Emdena na Oceanie Indyjskim był to najskuteczniejszy niemiecki krążownik w wojnie handlowej na oceanach.

Wybuch

Pod koniec października Köhler postanowił zmienić rejon działania. Zamierzał zaatakować Bridgetown na Barbadosie, ważną brytyjską stację węglową, a następnie francuskie Fort-de-France na Martynice i szlaki żeglugowe między Barbadosem a Trynidadem. 4 listopada wieczorem, gdy okręt płynął w stronę Barbadosu w towarzystwie dwóch statków zaopatrzeniowych, w jego przedniej części nastąpił nagły wybuch. Najprawdopodobniej doszło do samozapłonu amunicji, choć dokładnej przyczyny nigdy nie ustalono.

Eksplozja przełamała kadłub. Część dziobowa zatonęła w ciągu kilku chwil, zabierając ze sobą Köhlera, jego sztab i większość załogi. Rufa utrzymywała się na wodzie przez kilkanaście minut, co pozwoliło części marynarzy uratować się na towarzyszących statkach. Ocalało około 140 ludzi.

Okręt widmo

Niemcy utrzymali zagładę krążownika w tajemnicy. Ocaleni przedarli się na jednym ze statków zaopatrzeniowych przez brytyjską blokadę i w grudniu dotarli do Niemiec. Brytyjczycy tymczasem nadal szukali Karlsruhe, który stał się okrętem widmem. Przez kolejne miesiące do jego poszukiwań i ochrony szlaków zaangażowano wiele okrętów, potrzebnych w innych miejscach. Admiralicja przekonała się o losie krążownika dopiero w marcu 1915 roku.