TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Pierwsze ostrzelanie Dardaneli

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
3 listopada 1914
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, Imperium Osmańskie, Royal Navy, Dardanele

Wczesnym rankiem 3 listopada 1914 roku brytyjskie i francuskie okręty ostrzelały zewnętrzne forty strzegące wejścia do Dardaneli. Ogień trwał zaledwie kilkanaście minut, ale jeden z pocisków trafił w magazyn amunicji fortu Sedd el Bahr, który wyleciał w powietrze. Był to pierwszy atak aliantów na cieśninę, o którą w 1915 roku stoczono jedną z najkrwawszych kampanii wojny.

Demonstracja Churchilla

Wojna między Imperium Osmańskim a Ententą wisiała już na włosku. Po ataku floty osmańskiej na rosyjskie porty Admiralicja 31 października nakazała okrętom rozpocząć działania przeciw Turcji, choć wojny jeszcze nie wypowiedziano. Pierwszy lord Admiralicji Winston Churchill chciał zadać szybki cios. Wiceadmirał Sackville Carden, który dowodził eskadrą pilnującą wyjścia z cieśniny, gdzie od sierpnia schroniły się Goeben i Breslau, otrzymał polecenie przeprowadzenia demonstracji. Miał ostrzelać forty z dużej odległości i nie narażać okrętów.

Do akcji wyznaczono dwa brytyjskie krążowniki liniowe, Indefatigable, na którym powiewała flaga Cardena, i Indomitable, oraz dwa starsze francuskie pancerniki, Suffren i Vérité. Krążowniki liniowe wzięły na cel baterie po europejskiej stronie wejścia, w Sedd el Bahr i na przylądku Helles. Francuzi ostrzeliwali forty po stronie azjatyckiej, w Kum Kale i Orhaniye.

Wybuch w Sedd el Bahr

Okręty strzelały z odległości nieco ponad 7 mil morskich, czyli około 13 kilometrów, poza zasięgiem tureckich dział. Każdy zespół wykonał jeden przejazd, trwający według większości relacji około 10 minut, według innych 20 minut. Brytyjczycy wystrzelili 46 pocisków kalibru 305 mm, Francuzi około 30. Jeden z brytyjskich pocisków trafił w magazyn amunicji starego fortu Sedd el Bahr, wzniesionego w XVII wieku na krańcu półwyspu Gallipoli. Eksplozja zrujnowała fort i strąciła z łoży większość jego ciężkich dział, 10 według często przytaczanych danych. Zginęło 86 tureckich żołnierzy. Niektóre źródła podają, że łączne straty obrońców sięgnęły 150 ludzi, w tym kilkudziesięciu Niemców.

Ostrzeżenie dla Turków

Z wojskowego punktu widzenia ostrzał był sukcesem, ale wielu historyków uważa go za poważny błąd. Pokazał Turkom i ich niemieckim doradcom, że Ententa może zaatakować cieśninę. Komendant umocnień Dardaneli, Cevat Pasza, postanowił pilnie wzmocnić obronę. Niemiecki admirał Guido von Usedom, inspektor generalny obrony wybrzeża i min, oparł ją przede wszystkim na polach minowych w wąskiej części cieśniny i na bateriach, które miały je osłaniać. Zewnętrzne forty, jak pokazał ostrzał, łatwo było zniszczyć z morza. Na początku listopada Turcy postawili kolejne linie min, a do marca 1915 roku było ich już dziesięć.

Część badaczy zwraca uwagę, że obrona cieśniny do wiosny 1915 roku nie zmieniła się aż tak bardzo, bo Turkom brakowało dział, min i amunicji. Zdaniem wielu historyków łatwy sukces z 3 listopada przyczynił się jednak do przekonania w Londynie, że forty nad Dardanelami można zniszczyć ogniem samej floty. Gdy 18 marca 1915 roku flota próbowała sforsować cieśninę, na tureckich minach zatonęły trzy pancerniki, a o Dardanele trzeba było toczyć ciężką bitwę o Gallipoli.