TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1915: Wojna na morzu

Bitwa koło Gotlandii

Daty:
2 lipca 1915
Front:
Wojna na morzu
Miejsce:
Morze Bałtyckie u wschodnich wybrzeży szwedzkiej Gotlandii, w rejonie latarni i wsi Östergarn; storpedowanie krążownika Prinz Adalbert na wysokości Rozewia (Rixhöft) u wejścia do Zatoki Gdańskiej
Strony:
Rosja i Wielka BrytaniaMichaił Bachiriew, Max Horton
NiemcyJohannes von Karpf, Albert Hopman
Wynik:
Zwycięstwo Rosji. Niemiecki stawiacz min Albatross, ciężko uszkodzony, osiadł na brzegu Gotlandii i został internowany przez Szwecję, a brytyjski okręt podwodny E9 storpedował krążownik pancerny Prinz Adalbert. Rosjanie nie wykorzystali jednak swojej przewagi.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Rosja, Kaiserliche Marine, Morze Bałtyckie, Szwecja

Bitwa koło Gotlandii była największym starciem nawodnym na Morzu Bałtyckim w 1915 roku. Rankiem 2 lipca 1915 roku rosyjskie krążowniki kontradmirała Michaiła Bachiriewa przechwyciły w mgle u wschodnich wybrzeży Gotlandii niemiecki zespół, który wracał ze stawiania min u wejścia do Zatoki Fińskiej. Rosjanie znaleźli przeciwnika dzięki odczytanym niemieckim depeszom radiowym. Skupili ogień na powolnym stawiaczu min Albatross, który ciężko uszkodzony wyrzucił się na brzeg neutralnej Szwecji. Kolejne starcie z niemieckimi krążownikami nie przyniosło rozstrzygnięcia, a po południu brytyjski okręt podwodny E9 storpedował u wybrzeży Pomorza niemiecki krążownik pancerny Prinz Adalbert, wysłany na pomoc.

Nazwa i daty

W literaturze polskiej bitwa nosi nazwę bitwy koło Gotlandii albo koło Östergarnu, w rosyjskiej to „bój gotlandzki”, w niemieckiej „Gotland-Raid”, a w części anglojęzycznych opracowań myląco „bitwa koło Wysp Alandzkich”, od miejsca, w którym Niemcy postawili miny. Rosjanie nazywali całą operację wypadem na Memel, czyli Kłajpedę. Według kalendarza juliańskiego, obowiązującego wtedy w Rosji, bitwa rozegrała się 19 czerwca 1915 roku. Okręty obu stron wyszły w morze już 30 czerwca i 1 lipca, ale do walki doszło tylko 2 lipca i ten dzień przyjmujemy jako datę bitwy.

Tło

Latem 1915 roku na Bałtyku przewagę mieli Niemcy, choć trzymali tam tylko część floty: kilka starszych krążowników pancernych i lekkich, torpedowce i stawiacze min. Wspierali armię nacierającą w Kurlandii, a w maju pomogli jej zająć Lipawę, która stała się ich wysuniętą bazą. Rosyjska Flota Bałtycka, od maja dowodzona przez wiceadmirała Wasilija Kanina, następcę zmarłego admirała Nikołaja von Essena, na ogół unikała walki i broniła Zatoki Fińskiej polami minowymi. Wspierały ją brytyjskie okręty podwodne, które przedarły się na Bałtyk jesienią 1914 roku.

Oficerowie sztabu floty zaproponowali śmiały wypad: ostrzelanie z morza jednego z niemieckich portów, który miał zadać kłam niemieckim twierdzeniom o panowaniu na Bałtyku i podnieść morale. Pierwotnie celem miał być Kołobrzeg, ale Kanin wybrał bliższą Kłajpedę. Wypad zaplanowano na czas, gdy cesarz Wilhelm II wizytował flotę w Kilonii, a Rosjanie spodziewali się, że część niemieckich okrętów odpłynie z Bałtyku na tę okazję. Dowództwo powierzono kontradmirałowi Michaiłowi Bachiriewowi, dowódcy 1 Brygady Krążowników. Pod jego rozkazami znalazły się krążowniki pancerne Admirał Makarow, na którym podniósł flagę, i Bajan, krążowniki pancernopokładowe Bogatyr i Oleg, silny krążownik pancerny Ruryk oraz nowoczesny duży niszczyciel Nowik. Dalszą osłonę stanowiły dwa stare pancerniki, a na podejściach do niemieckich baz zajęły pozycje okręty podwodne, w tym brytyjski E9 komandora podporucznika Maxa Hortona, który stanął pod Rozewiem.

Rosjanie nie wiedzieli, że w tym samym czasie Niemcy przygotowują własną operację. Stawiacz min Albatross miał postawić zaporę ze 160 min koło skał Bogskär, na podejściach do Zatoki Fińskiej, w pobliżu Wysp Alandzkich. Osłaniały go krążownik pancerny Roon, krążowniki lekkie Augsburg i Lübeck oraz siedem torpedowców. Całością dowodził komandor Johannes von Karpf na Augsburgu. Zwierzchnikiem Karpfa był kontradmirał Albert Hopman, dowódca niemieckich sił rozpoznawczych na Bałtyku, który został z dwoma krążownikami pancernymi w Gdańsku.

Przebieg

Depesza Karpfa

1 lipca obie eskadry płynęły przez gęstą mgłę i minęły się, nie wiedząc o sobie nawzajem. Ruryk i Nowik zgubiły w niej resztę rosyjskiego zespołu i do rana działały osobno. Wieczorem Albatross postawił miny, a Karpf nadał przez radio meldunek o wykonaniu zadania, ze swoją pozycją, kursem, prędkością i miejscem spotkania z Roonem. Rosyjski nasłuch przechwycił depeszę i szybko ją odczytał. Rosjanie mieli niemieckie książki kodowe od sierpnia 1914 roku, gdy na skałach pod Odensholmem rozbił się krążownik Magdeburg. Sztab floty odwołał ostrzał Kłajpedy i rozkazał Bachiriewowi przechwycić Niemców. Rozkaz dotarł do niego około 4 rano 2 lipca. Przez następne godziny sztab na bieżąco przekazywał mu zmiany kursu przeciwnika, odczytywane z kolejnych niemieckich depesz. Rosyjscy i zachodni historycy uważają tę akcję za jeden z pierwszych przypadków, w których okręty zostały naprowadzone na przeciwnika dzięki rozpoznaniu radiowemu.

Pościg za Albatrossem

Około 6 rano Karpf, przekonany, że nic mu nie grozi, podzielił zespół. Roon i Lübeck z czterema torpedowcami skierowały się do Lipawy, a Augsburg, Albatross i trzy torpedowce płynęły wzdłuż Gotlandii w stronę Rozewia i Gdańska. Kilkanaście minut później na Albatrossie dostrzeżono wyłaniające się z mgły cztery rosyjskie krążowniki. Około 6.30 Rosjanie otworzyli ogień z odległości około 8 kilometrów. Szybki Augsburg mógł łatwo uciec, ale stawiacz min był wolniejszy od Rosjan. Karpf wezwał na pomoc Roona i Lübecka, a Albatrossowi kazał szukać schronienia na szwedzkich wodach terytorialnych. Sam, pod osłoną zasłony dymnej postawionej przez torpedowce, odszedł na południe.

Bachiriew nie przydzielił okrętom osobnych celów i wszystkie cztery krążowniki strzelały do Albatrossa. Pociski padały jednocześnie wokół jednego okrętu, więc artylerzyści nie wiedzieli, która salwa jest czyja, i trudno im było poprawiać ogień. Mimo to około 7.20 Albatross dostał pierwsze trafienie, a potem kolejne. Pociski rozbiły dziób i stanowisko dowodzenia, zwaliły przedni maszt i wywołały pożary. Jeden trafił w izbę chorych, zabijając leżących tam rannych. Okręt, dowodzony przez komandora porucznika Fritza Westa, odpowiadał z dział kalibru 88 mm, gdy tylko odległość się zmniejszyła, i lekko uszkodził Admirała Makarowa. Około 7.45 Albatross wszedł na wody szwedzkie, ale Rosjanie strzelali jeszcze przez kilkanaście minut. Według niemieckich danych stawiacz min otrzymał ponad dwadzieścia trafień, w tym kilka pociskami kalibru 203 mm. Przechylony i nabierający wody, krótko po 8 osiadł na płyciźnie koło wsi Herrvik, w parafii Östergarn na wschodnim wybrzeżu Gotlandii.

Starcie z Roonem i Rurykiem

Rosyjskie krążowniki zawróciły na północ, w stronę Zatoki Fińskiej. Między 9 a 10 natknęły się na nadciągające Roona, Lübecka i cztery torpedowce. Doszło do krótkiej wymiany ognia, w której główny ciężar walki z Roonem wziął na siebie Bajan. Rosyjskie okręty zużyły już jednak sporą część amunicji, a Bachiriew nie chciał ryzykować i zaczął się wycofywać. Niemcy uznali ten manewr za próbę wciągnięcia ich w pułapkę i też odeszli. Bajan został trafiony jednym ciężkim pociskiem, który nie wyrządził poważnych szkód.

Wkrótce potem na Niemców natknął się Ruryk, najsilniejszy okręt w rejonie, z Nowikiem. Ruryk ostrzelał Lübecka i Roona, ale po fałszywym alarmie o okręcie podwodnym zawrócił i stracił przeciwnika w mgle. Według rosyjskich danych sam otrzymał do dziesięciu trafień lekkimi pociskami, bez poważnych szkód, a jego ogień zerwał antenę radiową Roona. Niemieckie źródła twierdzą, że ich krążowniki odniosły tylko drobne uszkodzenia od odłamków. Relacje obu stron o trafieniach w tym starciu mocno się różnią.

Atak E9 pod Rozewiem

Na wieść o walce kontradmirał Hopman wyszedł z Gdańska z krążownikami pancernymi Prinz Adalbert i Prinz Heinrich, by wesprzeć Karpfa i spróbować ściągnąć Albatrossa z mielizny. Wczesnym popołudniem, na wysokości latarni na Rozewiu, na północny zachód od Mierzei Helskiej, na ich drodze leżał E9. Horton podszedł na kilkaset metrów i wystrzelił dwie torpedy w prowadzący okręt. Ledwie zdążył zanurzyć się głębiej przed taranującym torpedowcem, który ścigał go potem przez godzinę. Horton sądził, że trafił pancernik. W rzeczywistości jedna torpeda trafiła Prinz Adalberta pod stanowiskiem dowodzenia i zabiła dziesięciu ludzi. Krążownik nabrał około 2 tysięcy ton wody i miał tak duże zanurzenie, że nie mógł wejść do Gdańska. Musiał dopłynąć aż do Kilonii, gdzie dotarł 4 lipca. Hopman przerwał operację, a niemieckie okręty wróciły do baz.

Straty

Na Albatrossie zginęło 27 ludzi, a około 50 zostało rannych. Dwóch rannych zmarło później. 26 poległych pochowano jeszcze tego samego wieczoru we wspólnym grobie przy kościele w Östergarn, a jednego marynarza, który wypadł za burtę, nie odnaleziono. Na Prinz Adalbercie zginęło dziesięciu marynarzy. Straty rosyjskie były niewielkie: według rosyjskich danych kilkunastu rannych, większość na Ruryku, z których jeden zmarł.

Znaczenie

Rosjanie mieli przytłaczającą przewagę i dokładne wiadomości o przeciwniku, ale wyeliminowali tylko jeden pomocniczy okręt. W rosyjskiej literaturze dowodzenie Bachiriewa ostro krytykowano za rozproszenie ognia, marnowanie amunicji i przerwanie walki z Roonem. Mimo to bitwę uznano w Rosji za zwycięstwo i dobry znak dla floty, która dotąd głównie się broniła. Najważniejsza lekcja dotyczyła jednak wywiadu. Starcie pokazało, ile daje odczytywanie depesz przeciwnika, choć Niemcy nadal nie zorientowali się, że ich kody są złamane.

Rosyjskie okręty strzelały do Albatrossa jeszcze na szwedzkich wodach terytorialnych. Szwecja zaprotestowała przeciwko naruszeniu neutralności, a rząd rosyjski wyraził ubolewanie i zapewnił, że to się nie powtórzy. Szwedzi internowali okręt i ponad dwustu marynarzy jego załogi. Ranni trafili do prowizorycznego szpitala w Roma, a reszta załogi do obozu dla internowanych. 23 lipca szwedzka firma ratownicza ściągnęła Albatrossa z mielizny i odholowała przez Fårösund do Oskarshamn, gdzie pozostał do końca wojny. Szwecja zwróciła okręt i załogę Niemcom dopiero w styczniu 1919 roku.

Niemcy zareagowali na porażkę przerzuceniem na Bałtyk eskadry starszych pancerników z Morza Północnego i odtąd osłaniali swoje operacje cięższymi okrętami. Na morskim skrzydle frontu wschodniego coraz większe znaczenie miała zyskiwać Zatoka Ryska, do której wejścia zbliżała się nacierająca w Kurlandii armia niemiecka. Prinz Adalbert po naprawie wrócił do służby, ale 23 października 1915 roku storpedował go inny brytyjski okręt podwodny, E8. Krążownik wyleciał w powietrze i zginęła prawie cała jego załoga.

Na osi czasu

(01)