Bitwa morska koło Gotlandii
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 2 lipca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa koło Gotlandii
- Tagi:
- Rosja, Kaiserliche Marine, Morze Bałtyckie, Szwecja
Rankiem 2 lipca 1915 roku (19 czerwca według kalendarza juliańskiego) na Morzu Bałtyckim, u wschodnich wybrzeży szwedzkiej Gotlandii, cztery rosyjskie krążowniki kontradmirała Michaiła Bachiriewa dopadły w mgle niemiecki zespół wracający ze stawiania min. Ciężko uszkodzony niemiecki stawiacz min Albatross wyrzucił się na brzeg neutralnej Szwecji. Kilka godzin później brytyjski okręt podwodny storpedował niemiecki krążownik pancerny wysłany na pomoc.
Przechwycona depesza
Rosjanie wyszli w morze 1 lipca z zupełnie innym zamiarem: chcieli ostrzelać niemiecki port w Kłajpedzie, wtedy Memel. W tym samym czasie niemiecki zespół komandora Johannesa von Karpfa, z Albatrossem, krążownikami Roon, Augsburg i Lübeck oraz torpedowcami, stawiał zaporę minową u wejścia do Zatoki Fińskiej. Wieczorem Karpf zameldował przez radio o wykonaniu zadania i podał swoją pozycję. Rosyjski nasłuch przechwycił i odczytał depeszę, bo Rosjanie od sierpnia 1914 roku mieli niemieckie książki kodowe, znalezione przy wraku krążownika Magdeburg. Bachiriew dostał rozkaz, by zamiast ostrzeliwać Kłajpedę przechwycić Niemców, a sztab floty na bieżąco przekazywał mu ich kurs.
Albatross pod Östergarn
Około 6.30 krążowniki Admirał Makarow, Bajan, Bogatyr i Oleg otworzyły ogień do Augsburga, Albatrossa i trzech torpedowców. Szybki Augsburg uciekł na południe, a powolnemu stawiaczowi min Karpf kazał szukać schronienia na wodach szwedzkich. Wszystkie cztery rosyjskie okręty strzelały do Albatrossa, który otrzymał ponad dwadzieścia trafień. Choć wszedł na wody terytorialne Szwecji, Rosjanie strzelali do niego jeszcze przez kilkanaście minut. Płonący i przechylony okręt osiadł krótko po 8 na płyciźnie koło wsi Herrvik w parafii Östergarn. Zginęło 27 marynarzy, a około 50 zostało rannych. Mieszkańcy, którzy obserwowali walkę ze wzgórz, ruszyli z pomocą, z Visby przyjechali lekarze, a rannych umieszczono w prowizorycznym szpitalu w Roma. Wieczorem 26 poległych pochowano we wspólnym grobie przy kościele w Östergarn.
Wracające na północ rosyjskie krążowniki starły się jeszcze z nadpływającymi krążownikami Roon i Lübeck, a potem z niemieckim zespołem zetknął się rosyjski krążownik pancerny Ruryk. Obie wymiany ognia, prowadzone w mgle, nie przyniosły rozstrzygnięcia. Po południu, na wysokości Rozewia, brytyjski okręt podwodny E9 komandora podporucznika Maxa Hortona, jeden z tych, które przedarły się na Bałtyk jesienią 1914 roku, storpedował krążownik pancerny Prinz Adalbert, który wyszedł z Gdańska na pomoc Karpfowi. Zginęło dziesięciu marynarzy, ale okręt utrzymał się na wodzie i zawrócił.
Spór o neutralność
Ostrzał na szwedzkich wodach był naruszeniem neutralności. Szwecja zaprotestowała, a rząd rosyjski wyraził ubolewanie i zapewnił, że incydent się nie powtórzy. Po południu na Albatrossie opuszczono banderę wojenną. Zgodnie z prawem wojny morskiej Szwedzi internowali okręt i ponad dwustu marynarzy jego załogi do końca wojny. W Rosji starcie uznano za zwycięstwo, choć przy tak dużej przewadze Bachiriew wyeliminował z walki tylko jeden pomocniczy okręt przeciwnika.