E1 torpeduje krążownik liniowy Moltke
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 19 sierpnia 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa w Zatoce Ryskiej
Rankiem 19 sierpnia 1915 roku brytyjski okręt podwodny E1, dowodzony przez Noela Laurence’a, storpedował na Morzu Bałtyckim, na zachód od wyspy Saremy, niemiecki krążownik liniowy Moltke. Był to jeden z najcenniejszych okrętów niemieckiej floty i największy, jaki brytyjski okręt podwodny trafił do tego dnia na Bałtyku.
Moltke należał do zespołu wiceadmirała Franza von Hippera, który z krążownikami liniowymi i drednotami osłaniał od strony otwartego morza niemieckie wtargnięcie do Zatoki Ryskiej. Tego samego ranka, po trzech dniach trałowania min w Cieśninie Irbe, dwa niemieckie drednoty z krążownikami i torpedowcami ruszyły w głąb zatoki. Zadaniem Hippera było przechwycenie rosyjskiej floty, gdyby wyszła z Zatoki Fińskiej na pomoc. Rosjanie nie wysłali jednak przeciw Niemcom większych okrętów, tylko okręty podwodne, w tym dwa brytyjskie, E1 i E9, które przedarły się na Bałtyk jesienią 1914 roku. Według brytyjskiej historii oficjalnej przez kilka dni nie mogły one zająć pozycji do ataku, bo niemieckie okręty płynęły zygzakiem, w gęstej osłonie torpedowców, a pogoda była mglista.
19 sierpnia Laurence znalazł się w końcu w zasięgu krążowników liniowych płynących w szyku. Wystrzelił torpedę i natychmiast zanurzył się głębiej, ledwie unikając taranu jednego z torpedowców osłony. Ścigany, nie mógł już powtórzyć ataku i nie widział, co trafił. Według niemieckiej historii oficjalnej ślad torpedy dostrzeżono 200 metrów od flagowego Seydlitza. Torpeda minęła go przed dziobem i trafiła płynący za nim Moltke, który już zaczął zawracać. Na wzburzonej wodzie jej ślad zauważono dopiero tuż przy burcie, za późno na unik.
Torpeda uderzyła w dziób, w rejonie przedziału dziobowych wyrzutni torpedowych. Zginęło ośmiu marynarzy, a do wnętrza okrętu wdarło się według różnych danych ponad 400 ton wody. Torpedy przechowywane w przedziale nie wybuchły. Moltke, którym dowodził komandor Magnus von Levetzow, utrzymał prędkość zespołu, ale Hipper od razu skierował krążowniki liniowe do Zatoki Puckiej i Gdańska, by zbadać uszkodzenia. Okręt naprawiano potem w stoczni Blohm & Voss w Hamburgu, mniej więcej od 23 sierpnia do 20 września.
Trafienie nie przesądziło o losach operacji, ale przypomniało Niemcom, jak bardzo narażone są ich największe okręty na wodach, gdzie działają brytyjskie okręty podwodne. W lipcu E9 storpedował krążownik pancerny Prinz Adalbert, a teraz E1 trafił okręt znacznie od niego większy i cenniejszy. Brytyjska historia oficjalna sugeruje, że obecność brytyjskich okrętów podwodnych mogła przyczynić się do odwołania niemieckiej operacji w Zatoce Ryskiej, która rzeczywiście zakończyła się dwa dni później. Niemieckie źródła podają jednak jako główne powody zmęczenie trałowców i brak węgla. Za działania na Bałtyku Laurence otrzymał brytyjski Order Wybitnej Służby (DSO) i rosyjski Order Świętego Jerzego. Tego samego dnia inny brytyjski okręt podwodny, E13, płynący na Bałtyk jako posiłki, został zniszczony przez Niemców na mieliźnie u brzegów Danii.