Niemcy zdobywają Kowno
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 17 sierpnia 1915
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Oblężenie Kowna
17 sierpnia 1915 roku wojska niemieckiej 10 Armii zajęły Kowno, najsilniejszą rosyjską twierdzę nad Niemnem. Dzień wcześniej korpus generała Karla Litzmanna przełamał linię najstarszych fortów na zachodnim brzegu rzeki. W nocy rosyjska załoga zaczęła opuszczać twierdzę, a jej komendant, generał Władimir Grigorjew, wyjechał na tyły. W ciągu dnia Niemcy zdobyli resztę umocnień na zachodnim brzegu, przeprawili się przez Niemen i weszli do miasta. Wieczorem wiadomość o upadku Kowna obiegła świat. Ostatni rosyjski fort padł następnego dnia.
Noc ucieczki
Od 8 sierpnia ciężka artyleria niemiecka, w tym moździerze 42 cm, ostrzeliwała forty na południowo-zachodnim odcinku twierdzy, między Niemnem a Jesią. 16 sierpnia, po huraganowym ogniu, piechota Litzmanna wdarła się do fortu II i zwinęła całą linię fortów między obiema rzekami. Załoga tego odcinka straciła według rosyjskich danych trzy czwarte ludzi.
W nocy na 17 sierpnia resztki obrońców zachodniego brzegu przeszły za Niemen, a żołnierze z sąsiednich odcinków, obawiając się okrążenia, zaczęli opuszczać umocnienia. Rosjanie wysadzili mosty na rzece, w tym wielki most kolejowy. Około 4 rano Grigorjew zatelegrafował do dowództwa 10 Armii, że załoga opuściła twierdzę i jest zdemoralizowana. Dowódca armii, generał Jewgienij Radkiewicz, meldował kilka godzin później generałowi Michaiłowi Aleksiejewowi, że załoga „ucieka w zupełnym nieładzie”, a komendanta znaleziono około 7 rano koło Rumszyszek, około 20 kilometrów na wschód od miasta. Już w nocy, nie mogąc się z nim połączyć, sztab armii przekazał dowództwo nad resztkami obrony generałowi Nikołajowi Łopuszańskiemu.
Niemcy nad Niemnem
Litzmann nie dał Rosjanom czasu. Jego artyleria ostrzelała wał wewnętrzny na zachodnim brzegu, a po jego zdobyciu także oddziały, które cofnęły się na wschodni brzeg. Pod ogniem przez rzekę przeszły najpierw małe oddziały, potem większe siły, a saperzy zbudowali dwa mosty w miejsce zniszczonych. W ciągu dnia padły forty frontu północnego, atakowane także od północy, a potem forty wschodnie. Według Ludendorffa miasto ocalało poza fabrykami, które spłonęły, ale większość mieszkańców uciekła. Niemcy wyłapali w nim setki rekrutów, którzy twierdzili, że w ostatniej chwili z Kowna uciekło około 15 tysięcy nieuzbrojonych żołnierzy uzupełnień.
Rosyjskie dowództwo nie pogodziło się od razu ze stratą. Radkiewicz, a po północy także Aleksiejew, nakazali kontratak i odbicie twierdzy. Nocne natarcia nie powiodły się, a 18 sierpnia Niemcy zajęli ostatni broniący się fort, V. Niemiecki komunikat z 18 sierpnia ogłosił, że twierdza „ze wszystkimi fortami i niezliczonym materiałem, w tym znacznie ponad 400 działami” jest w niemieckich rękach. Później Niemcy mówili o ponad 20 tysiącach jeńców i ponad 600 działach, a ostateczne zestawienia o około 1300 działach.
Echa
Cesarz Wilhelm II depeszą pogratulował feldmarszałkowi Paulowi von Hindenburgowi zdobycia „pierwszego i najsilniejszego bastionu” wewnętrznej linii obrony Rosji. Dowódca 10 Armii, generał Hermann von Eichhorn, dostał order Pour le Mérite, a Litzmann liście dębu do tego orderu. Upadek Kowna otwierał Niemcom drogę na Wilno, w głąb rosyjskiego frontu, w chwili gdy armie rosyjskie po utracie Warszawy wciąż cofały się na wschód. Tego samego dnia pod Warszawą Niemcy zdobywali kolejne forty twierdzy Nowogieorgijewsk.
Grigorjewa aresztowano i oddano pod sąd wojskowy, który jesienią skazał go na 15 lat katorgi.