Niemcy zdobywają Grodno
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 3 września 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Niemcy, Rosja, Paul von Hindenburg, wielki odwrót 1915
W nocy z 2 na 3 września 1915 roku oddziały niemieckiej 8 Armii generała Friedricha von Scholtza przeprawiły się przez Niemen i po walkach o poszczególne domy zajęły Grodno. Komunikat niemieckiej kwatery głównej z 3 września donosił, że oddziały szturmowe „dzięki szybkiemu działaniu” przeszły rzekę i zdobyły miasto, biorąc 400 jeńców. W ciągu dnia walczono jeszcze o forty na prawym brzegu Niemna, a w nocy Rosjanie wycofali się na wschód. Kolejny komunikat, z 4 września, ogłosił, że twierdza ze wszystkimi fortami jest w niemieckich rękach. Dlatego austro-węgierska historia oficjalna podaje jako datę zdobycia Grodna 4 września, a rosyjskie źródła 21 sierpnia według kalendarza juliańskiego, czyli 3 września.
Twierdza bez dział
Grodno, stolica guberni nad Niemnem, liczyło według spisu z 1897 roku prawie 47 tysięcy mieszkańców. Niemal połowę stanowili Żydzi, a pozostałą część głównie Polacy, Rosjanie i Białorusini. Nowoczesną twierdzę, z pierścieniem fortów po obu stronach rzeki, zaczęto budować na kilka lat przed wojną, ale według białoruskich badaczy jej historii do 1915 roku żadnego fortu nie ukończono nawet w połowie. Mimo to Grodno odegrało ważną rolę zimą, gdy oparte o nie rosyjskie wojska zatrzymały Niemców po bitwie na Mazurach. Latem wzmocniono je dziesiątkami ciężkich dział, w tym haubicami kupionymi w Japonii.
Jeszcze na początku lata Grodno miało być jednym z filarów linii Kowno–Grodno–Brześć, na której Rosjanie zamierzali się zatrzymać. Po upadku Kowna rosyjskie dowództwo zmieniło zdanie. 20 sierpnia telefonogram naczelnego dowódcy frontu, generała Michaiła Aleksiejewa, odebrał miastu status twierdzy. Odtąd było tylko umocnionym odcinkiem pozycji armii polowej, który miał zostać porzucony razem z nią. Rozpoczęła się ewakuacja zapasów i artylerii, a część fortów na prawym brzegu wysadzono jeszcze przed bitwą. Z kilkuset dział zostawiono kilkanaście dział fortecznych i dziesięć japońskich haubic. Obronę przejęły wojska polowe, przede wszystkim I Korpus Armijny, dwie brygady pospolitego ruszenia i dawna załoga Osowca, razem według rosyjskich szacunków około 22 tysięcy ludzi. Dowodził nimi komendant twierdzy, generał piechoty Michaił Kajgorodow.
Szturm na forty
Scholtz przeznaczył do ataku 1 i 11 Dywizję Landwehry oraz 75 Dywizję Rezerwową, wspierane przez 35 baterii. Najcięższe niemieckie działa miały kaliber 210 mm. 31 sierpnia Niemcy zepchnęli Rosjan z wysuniętych pozycji na zachód od miasta, a 1 września uderzyli na forty na lewym brzegu Niemna. Najciężej walczono o fort IV, którego odcinka bronił przede wszystkim 95 Krasnojarski Pułk Piechoty. Wieczorem, po całodziennym ostrzale, niemiecka Landwehra wdarła się na wały. Według białoruskiego historyka Dmitrija Lutika inżynier wojskowy kazał wtedy saperom wysadzić fort, ale żołnierze odebrali im lonty, bo w podziemnej galerii leżało około 150 rannych. Niemiecki komunikat z 2 września podawał, że „północnoniemiecka Landwehra” wzięła w forcie IV 500 jeńców, a oddziały badeńskie zdobyły sąsiednie umocnienie z 150 obrońcami. Sam 95 pułk stracił około tysiąca ludzi, dwie trzecie stanu.
Wieczorem 1 września Kajgorodow zebrał dowódców i postanowił oddać lewy brzeg. W nocy Rosjanie wysadzili pozostałe forty po tej stronie rzeki i wycofali się do miasta. Następnego dnia Niemcy szykowali się do przeprawy, a nocą przeszli Niemen w granicach miasta. 3 września ostatnie walki toczyły się o forty na prawym brzegu. Gdy ich obrońcom zabrakło amunicji, saperzy wysadzili umocnienia, a piechota się wycofała. Rosjanie zniszczyli też mosty na Niemnie. Według niemieckiego komunikatu z 4 września w Grodnie i wokół niego wzięto do niewoli 2700 żołnierzy i zdobyto sześć ciężkich dział.
Po upadku
Zaraz po bitwie Kajgorodowa wezwano do sztabu armii w Lidzie, a później wszczęto śledztwo w sprawie oddania twierdzy. Zarzucano mu, że nie wzmocnił w porę załogi fortu IV i nie bronił się dość wytrwale, przez co Grodno padło o dobę wcześniej, niż wymagała sytuacja wycofujących się armii. Generał bronił się, że prosił sztab frontu o pozostawienie w twierdzy kilkudziesięciu dział, ale jego prośbę odrzucono i niemal całą artylerię wywieziono.
Po Kownie, Brześciu i Białymstoku Rosjanie stracili ostatnie umocnione miasto dawnej linii obrony nad Niemnem. Front przesuwał się dalej na wschód, ku Wilnu i Lidzie, a Grodno znalazło się pod niemiecką okupacją, która trwała do końca wojny.