1914: Bitwy pod Łodzią i Krakowem
Bitwa pod Bolimowem
- Daty:
- 31 stycznia – 6 lutego 1915
- Front:
- Front wschodni
- Miejsce:
- Okolice Bolimowa nad Rawką, między Huminem, Wolą Szydłowiecką a Borzymowem, Królestwo Polskie
- Strony:
- NiemcyAugust von Mackensen, Kurt von MorgenRosjaWładimir Smirnow, Wasilij Gurko, Aleksandr Litwinow
- Wynik:
- Nierozstrzygnięta. Niemcy zdobyli kilka rosyjskich punktów oporu pod Huminem i Wolą Szydłowiecką, ale nie przełamali frontu. Rosjanie ponieśli ogromne straty w kontratakach.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Niemcy, Rosja, Królestwo Polskie, broń chemiczna
Bitwa pod Bolimowem, nazywana też bitwą pod Huminem albo pod Wolą Szydłowiecką, była najcięższym epizodem zimowych walk nad Rawką i Bzurą. Na przełomie stycznia i lutego 1915 roku niemiecka 9 Armia uderzyła na wąskim odcinku frontu pod Bolimowem, około 60 kilometrów na zachód od Warszawy. Do historii przeszła przede wszystkim dlatego, że Niemcy po raz pierwszy w tej wojnie użyli tu broni chemicznej na dużą skalę, wystrzeliwując około 18 tysięcy pocisków z gazem łzawiącym. Gaz w mrozie zawiódł. Niemcy zdobyli kilka rosyjskich pozycji, a Rosjanie przez kolejne dni bezskutecznie próbowali je odbić, tracąc dziesiątki tysięcy ludzi.
Nazwa i daty
Na tej stronie przyjmujemy daty 31 stycznia – 6 lutego 1915 roku. 31 stycznia rozpoczęło się niemieckie natarcie. Datę końcową wyznaczają ostatnie rosyjskie kontrataki i wstrzymanie walk przez obie strony. Rosyjskie opracowania datują bój pod Wolą Szydłowiecką na 18–24 stycznia według kalendarza juliańskiego, czyli 31 stycznia – 6 lutego według naszego kalendarza. Inne źródła podają ramy krótsze lub dłuższe. Polska Wikipedia datuje bitwę na sam dzień 31 stycznia, a kalendarze bojowe części niemieckich dywizji mówią o „bitwie pod Huminem” w dniach 31 stycznia – 2 lutego, czyli tylko o niemieckim natarciu. Z kolei niektóre opracowania, zwłaszcza rosyjskie, włączają do bitwy całe walki nad Rawką i Bzurą od połowy stycznia do końca lutego.
Tło
Od grudnia 1914 roku rosyjskie armie broniły się na linii Bzury i Rawki. Wcześniejsze niemieckie ataki zdobyły tylko kilka przyczółków, a front przeszedł w wojnę okopową. W styczniu 1915 roku niemieckie dowództwo frontu wschodniego, feldmarszałek Paul von Hindenburg i generał Erich Ludendorff, przygotowywało dużą ofensywę w Prusach Wschodnich. Aby Rosjanie nie przerzucili tam odwodów, 9 Armia generała Augusta von Mackensena miała przeprowadzić silne natarcie w centrum frontu, nad Rawką. Wybrano rejon Bolimowa, przez który biegła najkrótsza droga i linia kolejowa z Łodzi do Warszawy.
Na odcinku szerokim na kilka kilometrów, między Huminem a Wolą Szydłowiecką, Mackensen skupił dywizje I Korpusu Rezerwowego generała Kurta von Morgena i XVII Korpusu. Według rosyjskich szacunków niemiecka grupa uderzeniowa liczyła w pierwszej linii siedem lub osiem dywizji, a wspierało ją około 100 baterii, czyli około 600 dział, w tym 40 baterii ciężkich i dwa austro-węgierskie moździerze kalibru 305 mm. Takiego nasycenia artylerią front wschodni dotąd nie znał. Po drugiej stronie stała rosyjska 2 Armia generała Władimira Smirnowa. Zagrożony odcinek trzymał VI Korpus generała Wasilija Gurki z 4 i 55 Dywizją Piechoty.
Pociski z gazem
Niemcy postanowili wypróbować pod Bolimowem nową broń. Chemik Hans Tappen z pruskiego ministerstwa wojny, brat generała Gerharda Tappena, szefa operacyjnego niemieckiego sztabu generalnego, zaproponował napełnianie pocisków artyleryjskich bromkiem ksylilu, silnym środkiem łzawiącym. Od jego nazwiska środek nazwano T-Stoff, a pociski „T”. Były to pociski do haubic kalibru 15 cm, w których obok ładunku wybuchowego znajdowało się kilka kilogramów płynu. Próby na poligonie w Wahn pod Kolonią przeprowadzono na początku stycznia 1915 roku. Według części rosyjskich opracowań pierwszych pocisków z gazem Niemcy użyli nad Rawką już w połowie stycznia, w znacznie mniejszej liczbie. Na natarcie pod Bolimowem przygotowano ich około 18 tysięcy.
Wcześniej, w październiku 1914 roku pod Neuve-Chapelle, Niemcy wystrzelili na Brytyjczyków pociski z proszkiem drażniącym, ale ich działania prawie nikt nie zauważył. Pod Bolimowem chodziło o coś innego: o skupienie tak wielu pocisków chemicznych, by wypędzić obrońców z okopów.
Przebieg
31 stycznia. Rano niemiecka artyleria rozpoczęła huraganowy ostrzał rosyjskich pozycji pod Huminem i Wolą Szydłowiecką. Na okopy spadło około 18 tysięcy pocisków z gazem. W mrozie, według polskiej Wikipedii około –3 °C, bromek ksylilu prawie nie parował. Według wielu opracowań Rosjanie w ogóle nie zauważyli, że zostali ostrzelani gazem. Rosyjskie meldunki wspominały jednak o duszącym działaniu gazu, a według części źródeł wiatr zawiał część chmury w stronę linii niemieckich. Po kilkugodzinnym ostrzale ruszyła niemiecka piechota. Według rosyjskich opracowań do późnego popołudnia wyparła z pierwszej linii okopów oddziały 4 i 55 Dywizji Piechoty.
1–3 lutego. Gurko dostał posiłki, między innymi 13 Syberyjską Dywizję Strzelców, i rano 1 lutego kontratakował. Natarcia rosyjskie, prowadzone w śniegu i pod ogniem niemieckiej artylerii, załamywały się z ciężkimi stratami. Po południu Niemcy wznowili natarcie i zdobyli kolejne punkty oporu, w tym zabudowania Woli Szydłowieckiej z ufortyfikowaną gorzelnią. Według rosyjskich danych do 2 lutego wzięli do niewoli ponad 6 tysięcy jeńców. Pod dowództwem Gurki znalazło się z czasem kilkanaście dywizji, w tym kilka syberyjskich. Na północy, nad Bzurą pod Borzymowem, rosyjska 1 Armia generała Aleksandra Litwinowa przeprowadziła natarcie odciążające.
4–6 lutego. W nocy z 3 na 4 lutego Rosjanie odbili część utraconych okopów i dwór w Woli Szydłowieckiej, ale nie zdołali odzyskać gorzelni ani innych głównych punktów oporu. Kolejne niemieckie natarcie zatrzymały syberyjskie dywizje. Około 6 lutego obie strony wstrzymały ataki. Hindenburg uznał, że 9 Armia wykonała zadanie, i 7 lutego ruszyła ofensywa na Mazurach.
Straty
Szacunki strat są bardzo rozbieżne, bo autorzy różnie wyznaczają ramy bitwy. Polska Wikipedia podaje, że Rosjanie stracili około 40 tysięcy zabitych i rannych, a Niemcy około 20 tysięcy. Rosyjskie dane dla samego rejonu Humina, Borzymowa i Woli Szydłowieckiej mówią o około 41 tysiącach zabitych, rannych i zaginionych po stronie rosyjskiej. Rosyjscy autorzy oceniali straty niemieckie nawet na 40 tysięcy. Źródła niemieckie podają liczby znacznie mniejsze i określają straty jako niewielkie w stosunku do osiągniętego sukcesu. Niemcy wzięli w czasie bitwy ponad 7 tysięcy jeńców.
Znaczenie
Pod względem wojskowym bitwa pod Bolimowem niczego nie rozstrzygnęła. Niemcy zdobyli kilka punktów oporu, ale front nie pękł, a Rosjanie stracili w bezowocnych kontratakach dziesiątki tysięcy żołnierzy. Według Hindenburga natarcie spełniło swój cel, bo związało rosyjskie odwody przed ofensywą w Prusach Wschodnich. Generał von Morgen zauważył jednak, że pociski chemiczne nie przyniosły spodziewanego efektu: jeńcy skarżyli się na łzawienie i bóle głowy, ale nie zostali wyłączeni z walki.
Bolimów zapisał się w historii jako miejsce pierwszego dużego ataku chemicznego tej wojny. Jego niepowodzenie pokazało, że pociski z płynnym środkiem łzawiącym nie działają w mrozie. Niemieccy naukowcy, wśród nich Fritz Haber, zaczęli szukać skuteczniejszej metody. Wkrótce zaproponowano wypuszczanie z butli chloru, który niesiony przez wiatr miał spływać na okopy przeciwnika. Ta metoda została użyta w kwietniu 1915 roku pod Ypres, a w maju ponownie nad Rawką, pod Bolimowem.