Brytyjski lotniczy patrol wybrzeża
Ówczesne kroniki wojny odnotowują pod datą 10 sierpnia 1914 roku utworzenie brytyjskiego lotniczego patrolu wybrzeża. Dzień wcześniej ruszyły patrole nad kanałem La Manche, chroniące transporty wojsk do Francji. Teraz samoloty i sterowce Royal Naval Air Service miały regularnie obserwować wybrzeża Wielkiej Brytanii, zwłaszcza od strony Morza Północnego.
Stacje lotnicze nad morzem
Przygotowania zaczęły się jeszcze przed wojną. Pod koniec lipca 1914 roku lotnictwo marynarki wojennej przeszło na stopę wojenną, a wodnosamoloty skierowano do stacji rozmieszczonych wzdłuż wschodniego i południowego wybrzeża, między innymi w Felixstowe, Great Yarmouth, na wyspie Grain u ujścia Tamizy i w Calshot. Stacje te leżały naprzeciw niemieckiego wybrzeża, skąd mogło nadejść zagrożenie.
Czego wypatrywano
Lotnicy mieli wypatrywać niemieckich okrętów nawodnych, okrętów podwodnych i stawiaczy min. Zaledwie kilka dni wcześniej niemiecki okręt Königin Luise postawił miny na szlakach żeglugowych u wybrzeża Suffolk, a na jednej z nich zatonął krążownik HMS Amphion. Wydarzenie to pokazało, jak ważne jest wczesne wykrycie nieprzyjacielskich jednostek w pobliżu brytyjskich brzegów. Obawiano się też niemieckich rajdów na nadmorskie miasta, a nawet próby desantu.
Ówczesne samoloty miały niewielki zasięg i często ulegały awariom, a ich łączność z lądem była prymitywna. Mimo to z powietrza można było obserwować znacznie większy obszar morza niż z pokładu okrętu.
Znaczenie
Patrole wybrzeża były początkiem stałej obecności lotnictwa nad brytyjskimi wodami. W kolejnych latach stacje lotnicze marynarki rozrosły się, a wodnosamoloty i sterowce stały się ważną bronią w walce z niemieckimi okrętami podwodnymi i sterowcami, które od 1915 roku zaczęły bombardować Wielką Brytanię.