Foreign Office broni używania obcych bander
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 7 lutego 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
7 lutego 1915 roku brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych, Foreign Office, wydało oświadczenie broniące prawa brytyjskich statków handlowych do podnoszenia bander państw neutralnych. Następnego ranka tekst ukazał się w londyńskich gazetach. Ambasador USA Walter Hines Page przesłał go 8 lutego do Waszyngtonu, zaznaczając, że Foreign Office potwierdziło jego autentyczność, choć nie przekazało mu go oficjalnie.
Sprawa Lusitanii
Oświadczenie było odpowiedzią na burzę, jaką wywołało zalecenie Admiralicji z końca stycznia, by brytyjskie statki na wodach wokół Wysp Brytyjskich podnosiły neutralne bandery. Niemcy w deklaracji z 4 lutego powołali się na nie, ostrzegając, że w strefie wojennej również statki neutralne nie będą bezpieczne. Dzień przed oświadczeniem do Liverpoolu wpłynęła Lusitania pod banderą Stanów Zjednoczonych. Już 6 lutego, gdy wiadomość o rejsie dotarła do prasy, jeden z brytyjskich urzędników mówił nieoficjalnie, że skoro Wielka Brytania pozwala obcym statkom używać swojej flagi dla uniknięcia schwytania, ma prawo oczekiwać tego samego od innych.
Argumenty Londynu
Foreign Office stwierdziło, że używanie neutralnej bandery jest, z pewnymi ograniczeniami, dobrze ugruntowanym w praktyce podstępem wojennym (ruse de guerre). Jego jedynym skutkiem miało być to, że nieprzyjaciel musi wypełnić zwykłe obowiązki wojny morskiej: przed zajęciem statku sprawdzić jego przynależność i charakter ładunku, a potem oddać go pod osąd sądu pryzowego.
Brytyjczycy przypomnieli, że sami zawsze uważali za dopuszczalne używanie brytyjskiej bandery przez obce statki, które chciały uniknąć schwytania. Ustawa o żegludze handlowej z 1894 roku przewidywała konfiskatę statku, który bezprawnie podawał się za brytyjski, ale wyłączała przypadki, gdy robiono to, by uciec przed nieprzyjacielem lub obcym okrętem wojennym. Podobny przepis zawierały instrukcje dla brytyjskich konsulów z 1914 roku. Skoro Wielka Brytania nie sprzeciwiała się takiemu fortelowi u innych, to i brytyjski statek handlowy nie naruszał prawa międzynarodowego, podnosząc w tym samym celu neutralną banderę.
Oświadczenie kończyło się atakiem na Niemcy. Prawo międzynarodowe, zwyczaje wojenne i nakazy humanitaryzmu zobowiązywały strony walczące do ustalenia charakteru statku i ładunku przed jego zajęciem. Zapowiedź niszczenia statków wraz z niewalczącą załogą i ładunkiem Foreign Office nazwało wprost aktem piractwa na pełnym morzu.
Neutralni nieprzekonani
Brytyjskie argumenty nie uspokoiły państw neutralnych. Ich zdaniem czym innym był pojedynczy fortel w chwili pościgu, a czym innym zalecenie obejmujące całą flotę handlową na rozległych obszarach morza. Jeśli brytyjskie statki zaczną masowo podnosić obce bandery, niemieccy dowódcy przestaną wierzyć jakiejkolwiek fladze, a ofiarami padną prawdziwe statki neutralne. W kolejnych dniach rząd norweski zapowiedział, że kraje skandynawskie prawdopodobnie zaprotestują w Londynie przeciw używaniu ich bander, a swoje stanowisko przygotował również rząd Stanów Zjednoczonych.