Turcy wycofują się znad Kanału Sueskiego
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 4 lutego 1915
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Atak na Kanał Sueski
Rano 4 lutego 1915 roku żołnierze broniący środkowego odcinka Kanału Sueskiego szykowali się na ponowienie tureckiego ataku. Gdy jednak wstał dzień, okazało się, że główne siły przeciwnika zniknęły. Po nieudanej próbie przeprawy z poprzedniego dnia osmańska armia wycofała się w nocy w głąb pustyni Synaj. Nad kanałem zostały tylko pojedyncze oddziały i strzelcy wyborowi.
Decyzja o odwrocie
Rozkaz odwrotu wydało wieczorem 3 lutego tureckie dowództwo, na którego czele stał Ahmed Dżemal Pasza. Przeprawa się nie udała, a większość pontonów zatonęła lub została porzucona. Obrońcy mieli w odwodzie świeże brygady indyjskie i wsparcie okrętów, a tureckie oddziały, zmęczone marszem przez pustynię, cierpiały na brak wody. Zawiodła też nadzieja, z którą Turcy i Niemcy ruszali na Egipt: pojawienie się wojsk sułtana nie wywołało w kraju żadnego powstania przeciw Brytyjczykom. Według relacji tureckich oddziały odeszły w porządku, najpierw do obozu około 10 kilometrów na wschód od Ismailii.
Kapitulacja pod Serapeum
Rano dwie kompanie 92 Pułku Pendżabskiego ruszyły wschodnim brzegiem kanału na północ od posterunku Serapeum, by oczyścić teren aż do Tussum. Natknęły się na silny oddział turecki, ukryty w zagłębieniach terenu, który z niejasnych przyczyn nie odszedł razem z resztą wojsk. Po wymianie ognia, gdy Hindusi szykowali się już do ataku na bagnety, Turcy się poddali. Według meldunku generała Johna Maxwella do niewoli wzięto 6 oficerów i 251 żołnierzy, a według późniejszej historii oficjalnej blisko 300 ludzi, wraz z trzema karabinami maszynowymi. Na pozycji znaleziono 59 zabitych, wśród nich niemieckiego oficera sztabu, który kierował przeprawą. W raporcie Maxwella figuruje jako major von den Hagen, w historii oficjalnej jako kapitan von dem Hagen.
Bez pościgu
Brytyjczycy nie ruszyli w pościg za cofającymi się Turkami. Brytyjska historia oficjalna tłumaczy to brakiem kawalerii i oddziałów na wielbłądach, słabym wyszkoleniem części wojsk i rozproszeniem pozostałych wzdłuż całego kanału. Nie było też dość mostów, by szybko przerzucić większe siły na wschodni brzeg. Kolejne dni upłynęły na obserwacji z powietrza i drobnych wypadach. 5 lutego lotnicy meldowali, że Turcy cofają się w stronę Katii, a do 10 lutego przy kanale zostały już tylko niewielkie tylne straże. Główne siły wróciły przez pustynię do Beer Szewy.
Według brytyjskich danych obrońcy stracili w walkach nad kanałem 32 zabitych i 130 rannych. Wśród śmiertelnie rannych był nowozelandzki szeregowiec William Ham z kompanii Nelson, który zmarł 5 lutego. Straty tureckie Brytyjczycy szacowali na ponad 2 tysiące ludzi. Inne szacunki, w tym oparte na danych samego Dżemala, mówią o około 1,4–1,5 tysiąca ludzi. Do niewoli trafiło w czasie całej operacji ponad 700 żołnierzy tureckich. Kanał Sueski pozostał w rękach brytyjskich, a armia Dżemala uniknęła zniszczenia i mogła jeszcze wrócić na Synaj.