Początek bitwy pod Sardarabadem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 22 maja 1918
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa pod Sardarabadem
- Tagi:
- Armenia, Imperium Osmańskie, Kaukaz
22 maja 1918 roku wojska ormiańskie po raz pierwszy w tej wojnie uderzyły na nacierających Turków, zamiast się przed nimi cofać. Dzień wcześniej, 21 maja, turecka kolumna idąca od zajętego 15 maja Aleksandropola wzdłuż kolei do Erywania zepchnęła ormiańską straż przednią i wieczorem zajęła stację i wieś Sardarabad, na terenie dzisiejszego miasta Armawir. Sardarabad leżał około 40 kilometrów od Erywania, a turecka straż przednia podeszła na kilka kilometrów do Eczmiadzynu (dziś Wagharszapat), duchowej stolicy Ormian. Według ormiańskich opracowań, na których opiera się ten opis, kontratak ruszył o świcie 22 maja. Brytyjscy historycy W.E.D. Allen i Paweł Muratow datują ormiańskie kontrataki na 23 i 24 maja.
Noc przed bitwą
Na równinie Araratu dowodził generał Mowses Silikian. Wieczorem 21 maja, gdy jego wojska trzymały linię wsi Kurakanlu, Kiorpalu i Zejwa, ułożył ze swoim szefem sztabu plan wyparcia Turków z Sardarabadu. Za frontem tłoczyli się mieszkańcy okolicznych wsi i dziesiątki tysięcy uchodźców z zachodniej Armenii. Gdyby Turcy przeszli dalej wzdłuż kolei, mogliby odciąć ich od Erywania. W nocy ormiańska milicja i jazda jezydzka starły się z Turkami pod wsią Molla Bajazet i nie pozwoliły im wyjść na tyły. Dało to czas na ustawienie piechoty i baterii na wzgórzach.
Ormianie nie byli już armią w odwrocie. Kilka dni wcześniej rada miejska Erywania uchwaliła, że miasto zostanie oddane bez walki, ale komitet pod przewodnictwem dasznaka Arama Manukiana uchylił tę decyzję i zarządził obronę. Do wojska zgłaszali się ochotnicy, chłopi zwozili żywność i amunicję, a katolikos Geworg V odmówił opuszczenia Eczmiadzynu.
Kontratak
Natarciem kierował zastępca Silikiana, pułkownik Daniel Bek-Pirumian. Wczesnym rankiem 22 maja wojska ormiańskie ruszyły na całej linii. W centrum 5 i 6 Pułk Strzelców, wspierane ogniem artylerii i karabinów maszynowych, rozbiły tureckie oddziały przednie. Według ormiańskich opracowań Ormianie odbili wieś i stację Sardarabad oraz kilka okolicznych wsi i posunęli się o 15–20 kilometrów. Straty tureckie miały przekroczyć 500 ludzi. Tego samego dnia na tyłach, nad Araksem, ormiański pułk z Wanu odpierał ataki muzułmańskich mieszkańców okolicznych wsi, podburzanych do powstania.
Turcy, którzy nie spodziewali się takiego oporu, cofnęli się ku stacji Araks i okopali na pobliskich wzgórzach. Ormianie nie ścigali ich daleko. Silikian musiał wysłać część wojsk na północ, do wąwozu Bash Abaran, którym inna turecka kolumna szła na Erywań. Pierwszy sukces miał jednak ogromne znaczenie, bo przełamał panikę wśród żołnierzy, mieszkańców i uchodźców.
Rozstrzygnięcie pod Sardarabadem przyszło dopiero kilka dni później, po kolejnych atakach na wzgórza przy stacji Araks.