Ostatni nalot na Londyn
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 19 maja 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- lotnictwo, Niemcy, Wielka Brytania
W nocy z 19 na 20 maja 1918 roku, z Zielonej Niedzieli na Zielony Poniedziałek, niemieckie bombowce przeprowadziły największy nalot na Londyn w całej wojnie. W świetle księżyca nad Kent i Essex nadleciało kilkadziesiąt Gothów i trzy giganty. Bomby zabiły w Londynie i okolicy 49 osób. Tym razem jednak obrona zadała napastnikom najcięższe straty w całej kampanii: według brytyjskiej historii oficjalnej wojny powietrznej H. A. Jonesa nad Anglią lub u jej brzegów zginęło siedem niemieckich maszyn. Nalot okazał się ostatnim atakiem niemieckich samolotów na Wielką Brytanię.
Największa wyprawa
Bombowce należały do Bombengeschwader 3, eskadry nazywanej w Niemczech Englandgeschwader, która od wiosny 1917 roku bombardowała Anglię z lotnisk koło Gandawy. Od lutego 1918 roku znów dowodził nią kapitan Ernst Brandenburg, który wrócił do służby po ciężkim wypadku z czerwca 1917 roku. Według niemieckich dokumentów, na które powołuje się Jones, wystartowały 43 samoloty: 38 dwusilnikowych Gothów, w większości typu Gotha G.V, trzy giganty z Riesenflugzeug-Abteilung 501 i dwa mniejsze samoloty. Niosły łącznie 14,5 tony bomb. Celami były Londyn i Dover. Maszyny startowały co około pięć minut i atakowały pojedynczo, bez szyku.
Od 22.42 do około 1.30 w nocy nad Kentem i Essexem trwał niemal nieprzerwany ruch samolotów. Brytyjczycy naliczyli około 34 bombowców nad wybrzeżem, z których do Londynu dotarło ich zdaniem trzynaście. Niemieckie dokumenty mówią, że nad stolicę doleciało co najmniej dziewiętnaście.
Bomby na Londyn
Według Jonesa na Londyn spadły 72 bomby. Zabiły 48 osób, raniły 165 i zniszczyły lub uszkodziły ponad tysiąc domów i budynków handlowych. Bomby trafiły między innymi w Rotherhithe, okolice Old Kent Road, Peckham, Sydenham i Catford. Na Essex spadło 36 bomb, na Kent 49, ale większość wybuchła na polach. W Faversham zostały ranne trzy osoby, w Dover jedna. Odłamki pocisków przeciwlotniczych zabiły jeszcze jedną osobę i zraniły osiem. Najczęściej podawany bilans nalotu to więc 49 zabitych i 177 rannych, choć niektóre opracowania podają nieco inne liczby. Szkody w samym Londynie oszacowano na ponad 130 tysięcy funtów.
Obrona zwycięża
Przed tym nalotem obronę Londynu po raz kolejny przebudowano. Część dział przeniesiono z miasta na zewnętrzny pierścień, a reflektory na północnym wschodzie i południowym wschodzie przydzielono do współpracy z myśliwcami. Tej nocy wystartowało 84 pilotów obrony. Prawie wszyscy lecieli maszynami zdolnymi dogonić bombowce: Sopwithami Camel, S.E.5a i Bristolami Fighter. Artyleria wystrzeliła ponad 30 tysięcy pocisków. Ogień zaporowy był często prowadzony na słuch i na oślep, ale odstraszył wiele załóg od Londynu.
Działa zestrzeliły trzy Gothy. Pierwszy, który zbombardował Sydenham i Catford, spadł w płomieniach do morza w drodze powrotnej, w pobliżu przylądka Foreness. Drugi został trafiony nad wybrzeżem Essexu i runął do morza, zanim zrzucił bomby. Trzeci spłonął w okolicy Dover.
Trzy kolejne padły ofiarą myśliwców. Gothę, który zbombardował Rotherhithe i Peckham, zaatakował nad hrabstwem Kent major Frederick Sowrey, ten sam, który w 1916 roku zestrzelił sterowiec L 32. Dobiła go załoga Bristola z 141 Dywizjonu. Gotha rozbił się przy próbie lądowania na lotnisku Harrietsham, przeżył tylko jeden z trzech lotników. Kapitan Quintin Brand na Camelu ze 112 Dywizjonu zaatakował bombowiec nad Faversham z tak bliska, że płomienie płonącej maszyny osmaliły mu twarz. Gotha spadł przy grobli na wyspie Sheppey. Trzeciego bombowca zestrzelili porucznik A. J. Arkell i mechanik A. T. C. Stagg z 39 Dywizjonu. Płonąca maszyna runęła na otwarty teren przy Roman Road we wschodniolondyńskim East Ham, cała załoga zginęła. Siódmy bombowiec, uszkodzony podczas uników przed ogniem artylerii, lądował awaryjnie na polu koło Clacton-on-Sea. Ósmy rozbił się przy lądowaniu już w Belgii. Niektóre opracowania podają mniejszą liczbę zestrzeleń, ale nawet według nich straty Niemców były najcięższe w całej kampanii.
Koniec kampanii
Nalot z 19 na 20 maja zakończył niemiecką kampanię samolotów bombowych przeciwko Anglii, rozpoczętą rok wcześniej. Według zestawień historyków Gothy i giganty zabiły w Wielkiej Brytanii łącznie ponad 830 osób i raniły blisko dwa tysiące, w większości w Londynie. Do końca wojny niemieckie samoloty przeleciały nad angielskim wybrzeżem jeszcze tylko trzy razy i żaden nie zrzucił bomb. Planowane nowe naloty odwołano.
O zakończeniu kampanii nie zdecydowały wyłącznie straty. Niemcy prowadzili od marca wielką ofensywę na zachodzie, a eskadry bombowe były potrzebne nad frontem. Według niemieckiego autora, majora Freiherra von Bülowa, na którego powołuje się Jones, od maja zajmowały się już wyłącznie wspieraniem wojsk we Francji. W sierpniu 1918 roku niemieckie naczelne dowództwo nakazało, ze względów wojskowych i politycznych, przerwać bombardowania Londynu i Paryża. Nad Anglię wyprawiły się potem już tylko sterowce marynarki, po raz ostatni w sierpniu 1918 roku.