TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Nalot gigantów na Londyn

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
7 marca 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
lotnictwo, Niemcy, Wielka Brytania, Royal Flying Corps

W nocy z 7 na 8 marca 1918 roku niemieckie bombowce znów zaatakowały Londyn. Tym razem nadleciały wyłącznie tzw. giganty (Riesenflugzeuge), największe samoloty, jakie latały nad Anglią w czasie wojny. Noc była bezksiężycowa. Od jesieni 1917 roku, gdy niemieckie bombowce przeszły do ataków nocnych, latały nad Anglię niemal wyłącznie w jasne noce, w okolicach pełni, bo światło księżyca pomagało lotnikom odnaleźć drogę. Tej nocy niebo rozjaśniała tylko zorza polarna. W Londynie zginęło 21 osób, a najwięcej ofiar pochłonęła jedna bomba ważąca tonę, która spadła na spokojną ulicę mieszkalną w Maida Vale.

Olbrzymy z Gandawy

Giganty należały do Riesenflugzeug-Abteilung 501, eskadry dowodzonej przez kapitana Richarda von Bentivegniego. Stacjonowała ona na lotniskach koło Gandawy w okupowanej Belgii. Od września 1917 roku latała nad Anglię razem z Gothami, a niekiedy samodzielnie. Większość jej maszyn stanowiły czterosilnikowe dwupłatowce Zeppelin-Staaken R.VI o rozpiętości skrzydeł ponad 42 metrów, budowane w podberlińskim Staaken. Ich budowę zapoczątkował jeszcze hrabia Zeppelin. Mogły zabrać około tony bomb, a w razie potrzeby jedną bombę ważącą 1000 kilogramów. Pierwszą taką bombę giganty zrzuciły na Londyn 16 lutego 1918 roku. Trafiła w skrzydło szpitala dla weteranów w Chelsea i zabiła rodzinę jednego z jego oficerów.

7 marca wieczorem wystartowało sześć gigantów. Jeden zawrócił jeszcze przed wybrzeżem Anglii z powodu awarii silnika. Według brytyjskiej historii oficjalnej wojny powietrznej H. A. Jonesa z pozostałych pięciu trzy dotarły do Londynu, czwarty doleciał do Luton, a piąty nie przeleciał dalej niż Billericay w Essexie. Bomby samolotów, które nie dotarły do stolicy, spadły głównie na pola. Jedna uszkodziła hotel i kilka domów w Herne Bay w Kencie.

Bomba na Warrington Crescent

Pierwszy nad Londyn dotarł gigant R.39, którym leciał sam Bentivegni. Według Iana Castle’a, brytyjskiego historyka nalotów, przekroczył on wybrzeże koło Deal przed 23.00 i niósł jedną bombę ważącą tonę. Krótko przed północą bomba spadła na Warrington Crescent, ulicę wiktoriańskich kamienic w Maida Vale, niecały kilometr na północny zachód od dworca Paddington. Wybuch zburzył kilka domów i zdewastował dużą część ulicy. Według Jonesa 23 domy zostały zniszczone lub ciężko uszkodzone, a uszkodzenia odniosło jeszcze około czterystu w okolicy. Zginęło dwanaście osób. Jones podaje 23 rannych, inne źródła ponad trzydziestu. Wśród zabitych była amerykańska poetka Lena Guilbert Ford, autorka słów piosenki „Keep the Home Fires Burning”, jednej z najpopularniejszych piosenek wojennych w Wielkiej Brytanii, oraz jej syn Walter.

Pozostałe dwa giganty zrzuciły mniejsze bomby na północne i południowe dzielnice stolicy: St John’s Wood, Belsize Park, Hampstead, Finchley, Whetstone i Battersea z okolicami Clapham Common. Zginęło tam dziewięć osób, a piętnaście zostało rannych. Według Castle’a nalot kosztował łącznie 21 zabitych i 39 rannych. Na Londyn spadło siedemnaście bomb.

Obrona po omacku

Brak księżyca utrudnił zadanie samym Niemcom, którym trudno było znaleźć drogę, ale obrona nie odniosła z tego żadnej korzyści. W powietrze wzbiło się 42 pilotów Royal Flying Corps i żaden z nich nie zobaczył bombowca. Dwóch zginęło: według Castle’a kapitanowie A. B. Kynoch z 37 Dywizjonu i H. C. Stroud z 61 Dywizjonu zderzyli się w ciemności nad Essexem. Działa przeciwlotnicze wystrzeliły blisko dziesięć tysięcy pocisków. Reflektory od czasu do czasu chwytały gigantów, a ogień zaporowy zmuszał je do zmiany kursu, ale żadnego nie trafiono. Dwa olbrzymy z niewyjaśnionych przyczyn rozbiły się jednak przy lądowaniu po powrocie i zostały ciężko uszkodzone.

Nalot z 7 na 8 marca był ostatnią wyprawą samych gigantów na Londyn. Kilka dni później nad Anglię wróciły niemieckie sterowce. Samoloty zaatakowały stolicę jeszcze tylko raz, w nocy z 19 na 20 maja 1918 roku, kiedy Gothy i giganty przeprowadziły największy nalot tej kampanii. Potem niemieckie eskadry bombowe zajęły się już niemal wyłącznie wspieraniem wojsk na froncie zachodnim.