Sidónio Pais prezydentem
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 27 grudnia 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Portugalia, Sidónio Pais, Bernardino Machado
27 grudnia 1917 roku Sidónio Pais, przywódca zamachu stanu, a od 11 grudnia premier Portugalii, objął także funkcje prezydenta republiki. Podstawą był dekret rządu, ogłoszony tego samego dnia w nadzwyczajnym dodatku do dziennika urzędowego. Zmieniał on konstytucję z 1911 roku i stanowił, że do czasu wyboru nowego prezydenta jego funkcje sprawuje przewodniczący Ministerstwa, czyli premier. Brytyjska chronologia wojny podaje datę 28 grudnia.
Złamana konstytucja
Urząd prezydenta był pusty od 11 grudnia, gdy junta rewolucyjna usunęła i wygnała z kraju Bernardina Machado. Według konstytucji z 1911 roku prezydenta wybierał parlament, a obie izby, Izba Deputowanych i Senat, zbierały się w tym celu na wspólnym posiedzeniu jako Kongres. Tak w 1915 roku wybrano Machado. Parlament był jednak rozwiązany, a Pais nie zamierzał zwoływać nowego. Na mocy jednego dekretu połączył więc w swoich rękach urzędy szefa rządu i głowy państwa. Paradoksalnie w 1911 roku jako poseł do Konstytuanty sam pomagał pisać konstytucję, którą teraz łamał. Jego zwolennicy przedstawiali to jako początek „Nowej Republiki”, w której silny prezydent miał rządzić ponad skłóconymi partiami.
Nowa Republika
Pais od początku budował wokół siebie kult przywódcy. Niemal zawsze pokazywał się w mundurze i chętnie objeżdżał kraj, a jego przemówienia ściągały tłumy. Zyskał poparcie konserwatystów, katolików i monarchistów. Zmienił antyklerykalne prawo o rozdziale Kościoła od państwa i przywrócił stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską. Dekretem z 11 marca 1918 roku przyznał prawo głosu wszystkim dorosłym mężczyznom, a dekretem z 30 marca wprowadził bezpośrednie wybory prezydenta i ustrój prezydencki. 28 kwietnia 1918 roku był jedynym kandydatem i dostał 470 831 głosów, a 9 maja oficjalnie objął urząd prezydenta.
Rządy Paisa nie trwały długo. Pogarszały się warunki życia, wybuchały strajki, a w kwietniu 1918 roku Portugalski Korpus Ekspedycyjny poniósł ciężką klęskę we Flandrii. 14 grudnia 1918 roku, niemal dokładnie rok po zamachu stanu, Pais został śmiertelnie postrzelony na dworcu Rossio w Lizbonie przez byłego sierżanta José Júlio da Costę. Poeta Fernando Pessoa nazwał go w poświęconym mu wierszu „Prezydentem-Królem” i to określenie przylgnęło do niego na stałe. Wielu historyków uważa, że „Nowa Republika” zapowiadała autorytarne Nowe Państwo Salazara, które rządziło Portugalią przez następne dziesięciolecia.