TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Francuzi odbijają Monte Tomba

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front włoski
Data:
30 grudnia 1917
Autor:
Natalia
Tagi:
Francja, Włochy, Austro-Węgry, Marie Émile Fayolle

30 grudnia 1917 roku po południu francuska 47 Dywizja generała Dillemanna, złożona z batalionów strzelców alpejskich (chasseurs alpins), uderzyła na grzbiet Monte Tomba we wschodniej części masywu Grappa, nad Piawą. Po pięciogodzinnym ostrzale artyleryjskim strzelcy wdarli się na pozycje austro-węgierskiej 50 Dywizji i zdobyli grzbiet. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Edmonds) wzięli 1564 jeńców, a Austriacy zostawili na polu bitwy ponad 500 zabitych. Francuzi stracili przy tym tylko 249 zabitych i rannych. Było to pierwsze natarcie wojsk francuskich na froncie włoskim.

Monte Tomba, grzbiet nad przełomem Piawy koło Pederobby, był jednym z filarów włoskiej obrony w pierwszej bitwie nad Piawą. 22 listopada niemiecki Korpus Alpejski zdobył jego grzbiet, ale Włosi utrzymali się na południowych zboczach. Na początku grudnia francuski XXXI Korpus z 47, 64 i 65 Dywizją, należący do wojsk generała Marie Émile’a Fayolle’a, przejął od Włochów odcinek na stokach Monte Tomba i dalej wzdłuż Piawy, obok Brytyjczyków na wzgórzu Montello. 17 grudnia na grzbiecie Korpus Alpejski zastąpiła austro-węgierska 50 Dywizja, należąca nadal do niemieckiej 14 Armii generała Ottona von Belowa. Gdy na Grappie i płaskowyżu Asiago walki już wygasły, Francuzi postanowili odebrać przeciwnikowi grzbiet.

Według austriackiej historii oficjalnej (Österreich-Ungarns letzter Krieg) 27 i 28 grudnia silne francuskie oddziały rozpoznawcze próbowały wejść na grzbiet, ale je odparto. 29 grudnia przez cały dzień francuska artyleria ostrzeliwała pozycje 50 Dywizji, a 30 grudnia ogień przeszedł w huraganowy. Około 16 (Edmonds podaje godzinę 16.05) francuska piechota, wsparta przez eskadrę lotniczą, ruszyła do ataku w głęboko rozczłonkowanym ugrupowaniu i po zmiennej walce przełamała linię obrońców. Below do późnego wieczora nie dostał pewnych wiadomości z 50 Dywizji. Nakazał przywrócić położenie kontratakiem, jeśli chodzi tylko o lokalne wdarcie się nieprzyjaciela, ale zrezygnować z niego, gdyby stracono większą część pozycji. Następnego dnia okazało się, że dywizja jest rozbita. Według austriackich danych straciła 500 zabitych, 1000 rannych i 1600 zaginionych. Below nie wprowadził do walki przygotowanych już niemieckich oddziałów i 31 grudnia kazał opuścić grzbiet Monte Tomba i urządzić nową linię obrony bliżej doliny Piawy, koło Quero. Francuzi nie poszli dalej.

Sukces był głośny. Francuzi przedstawiali natarcie jako wzór nowoczesnego ataku i twierdzili, że przeciwnik we Włoszech jest znacznie słabszy od tego, z którym walczyli we Francji. Włoski generał Caracciolo odpowiadał później, że 47 Dywizja zawdzięczała zwycięstwo przede wszystkim ogromnej masie artylerii, około 450 działom. Dowódca wojsk brytyjskich we Włoszech, generał Herbert Plumer, pisał w połowie stycznia 1918 roku, że odbicie Monte Tomba dodało otuchy włoskim dowódcom, bo pokazało, jak dobrze przygotowany atak może się udać przy stosunkowo małych stratach. Na początku 1918 roku 47 Dywizja, której wielu żołnierzy zginęło niespełna trzy tygodnie wcześniej w katastrofie kolejowej w Saint-Michel-de-Maurienne, przeszła w zwycięskiej defiladzie.