Zniszczenie sterowca L 23
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 21 sierpnia 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
Rano 21 sierpnia 1917 roku nad Morzem Północnym, u zachodnich wybrzeży Jutlandii, spadł w płomieniach niemiecki sterowiec marynarki L 23. Zestrzelił go jednomiejscowy myśliwiec Sopwith Pup, który wystartował z platformy na brytyjskim krążowniku lekkim HMS Yarmouth. Pilotował go podporucznik lotnictwa marynarki Bernard Arthur Smart. Zginęła cała załoga sterowca. Uważa się, że był to pierwszy przypadek, w którym samolot wystartowany z pokładu okrętu na morzu zniszczył nieprzyjacielski statek powietrzny.
L 23 służył od kwietnia 1916 roku i był jednym z najbardziej zapracowanych sterowców floty. Według niemieckich zestawień odbył kilkadziesiąt lotów zwiadowczych nad morzem i trzy naloty na Anglię. W kwietniu 1917 roku zasłynął niezwykłym wyczynem: zatrzymał norweski żaglowiec Royal z drewnem dla Anglii, wysadził na niego załogę pryzową i odesłał go do Niemiec. Sterowce marynarki, takie jak L 23, były oczami Floty Pełnomorskiej. Wypatrywały brytyjskich okrętów i prowadziły rozpoznanie przed każdą operacją. Grand Fleet szukała więc sposobu, by je niszczyć daleko od brzegów Anglii, poza zasięgiem samolotów lądowych i łodzi latających.
Samolot na krążowniku
Rozwiązaniem miały być lekkie myśliwce na okrętach. Na Yarmouth zbudowano prowizoryczną platformę nad kioskiem i dziobowym działem, dającą samolotowi około sześciu metrów rozbiegu. Według brytyjskiej historii oficjalnej wojny powietrznej H. A. Jonesa w czerwcu 1917 roku Flight Commander F. J. Rutland po raz pierwszy wzbił się z niej na Sopwithu Pup. Samolot nie mógł wrócić na okręt. Po walce pilot miał wodować obok niszczyciela i liczyć na to, że zostanie wyłowiony.
21 sierpnia Yarmouth wraz z 1 Eskadrą Lekkich Krążowników osłaniał operację stawiania min u wybrzeży Danii. Rano okręty wypatrzył niemiecki samolot zwiadowczy, a około 5.30, gdy odleciał, na horyzoncie pojawił się sterowiec. Zespół trzymał kurs na północ, by odciągnąć go jak najdalej od bazy. Krótko po 6.30 okręty zawróciły pod wiatr i Yarmouth dostał rozkaz wypuszczenia samolotu. Smart nigdy wcześniej nie startował z okrętu, ale poderwał maszynę bez kłopotów.
Atak
Sterowiec natychmiast zaczął uciekać i był już 15–25 kilometrów dalej. Smart wzniósł się na wysokość około 2700 metrów i ruszył w pościg. Gdy znalazł się kilkaset metrów nad L 23, zanurkował i ostrzelał go amunicją zapalającą z odległości tak małej, że w ostatniej chwili musiał gwałtownie skręcić, by uniknąć zderzenia. Ogień ogarnął rufę sterowca, który zadarł nos ku górze i spłonął w powietrzu. Smart zobaczył jednego lotnika, który wyskoczył ze spadochronem, ale i on zginął w morzu. Według Jonesa przed upadkiem L 23 zdążył nadać meldunek: „Ścigany przez siły nieprzyjaciela”. Niemieckie samoloty wysłane na poszukiwania znalazły po południu tylko plamę oleju i zwęgloną łopatę śmigła. Zginął dowódca, porucznik marynarki Bernhard Dinter, i cała załoga. Źródła różnią się co do jej liczebności. W następnych tygodniach morze wyrzucało ciała lotników na duńskie plaże.
Smart po godzinie lotu odnalazł swój zespół i wodował przed niszczycielem HMS Prince, którego łódź go wyłowiła. Samolot porzucono. Za ten lot dostał Order Wybitnej Służby (Distinguished Service Order). Sukces wpłynął na decyzje Admiralicji. Według Jonesa już kilka dni wcześniej postanowiono wyposażyć w platformy startowe po jednym lekkim krążowniku w każdej eskadrze Grand Fleet, a zestrzelenie L 23 przyspieszyło rozwój lotnictwa okrętowego. W lipcu 1918 roku Smart poprowadził samoloty z lotniskowca HMS Furious na bazę sterowców w Tønder, w jednym z pierwszych nalotów samolotów lądowych startujących z pokładu lotniskowca.