TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Arabowie zdobywają flotyllę na Morzu Martwym

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
28 stycznia 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa pod At-Tafilą
Tagi:
powstanie arabskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania

O pierwszym brzasku 28 stycznia 1918 roku około 70 arabskich jeźdźców wpadło do tureckiej przystani Al-Mazraa na wschodnim brzegu Morza Martwego. Całą noc szli wąską ścieżką między górami Moabu a brzegiem jeziora. Zdobyli i zatopili całą stacjonującą tam flotyllę, która woziła zboże dla wojsk osmańskich w dolinie Jordanu. Tę datę podają brytyjska historia oficjalna (Cyril Falls) i Thomas Edward Lawrence w „Siedmiu filarach mądrości”. Brytyjska oficjalna chronologia wojny podaje 27 stycznia.

Przewóz zboża przez Morze Martwe był dla Turków ważny. Łodzie zabierały ziarno z żyznych okolic Al-Karak i wiozły je na północny kraniec jeziora, do wojsk, które po utracie Jerozolimy broniły się przed Brytyjczykami w rejonie Jerycha. Według Lawrence’a generał Edmund Allenby w grudniu prosił Arabów, by przerwali tę żeglugę do połowy lutego. Okazja nadarzyła się po zwycięstwie 25 stycznia na płaskowyżu pod At-Tafilą, gdzie Arabowie emira Zajda rozbili turecką kolumnę idącą z Al-Karak. Lawrence posłał wiadomość o zwycięstwie i plan napadu na przystań do Abdullaha al-Faira (w źródłach brytyjskich Abdulla el Feir), który obozował w ciepłej, żyznej dolinie u południowego krańca jeziora, zaledwie około 10 km w linii prostej od zaśnieżonej At-Tafili, ale półtora kilometra niżej.

Abdullah al-Fair wybrał około 70 jeźdźców spośród beduinów spod Beer Szewy. Według Lawrence’a załogi łodzi, marynarze osmańskiej floty, nieprzygotowani do walki na lądzie, spali na plaży i w szałasach z trzciny. Obudził ich dopiero tętent koni szarżujących z zarośli i na tym starcie się skończyło. Arabowie spalili szałasy, rozgrabili magazyny, a łodzie wyprowadzili na głęboką wodę i zatopili. Według historii oficjalnej flotylla liczyła kuter motorowy i sześć żaglowych łodzi, a zdobycz wyniosła 60 jeńców i około 10 ton zboża. Lawrence pisał, że napastnicy nie stracili ani jednego człowieka.

Falls nazwał napad „kolejnym niezwykłym wyczynem” po obronie At-Tafili. Lawrence, który bitwę z 25 stycznia oceniał potem krytycznie jako niepotrzebną rzeź, uważał rajd na Al-Mazraa za „dobrą i poważną rzecz”, która częściowo ocaliła ich honor. Drugi z celów wyznaczonych przez Allenby’ego, przerwanie żeglugi na Morzu Martwym, został osiągnięty, jak podkreślał, o dwa tygodnie przed terminem. Trzeci cel, dojście do ujścia Jordanu koło Jerycha do końca marca, okazał się poza zasięgiem, bo śnieżyce i niechęć do dalszych strat unieruchomiły Arabów w At-Tafili.