Austriacy ostrzeliwują Antivari
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 1 marca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Austro-Węgry, Czarnogóra, Morze Śródziemne
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 1 marca 1915 roku ostrzelanie czarnogórskiego portu Antivari, dzisiejszego Baru, przez austro-węgierską eskadrę. W rzeczywistości był to nocny wypad niszczycieli i torpedowców. Okręty wyszły z bazy w Zatoce Kotorskiej około północy z 1 na 2 marca, a do samej akcji w porcie doszło nad ranem 2 marca. Był to najpoważniejszy z dotychczasowych austro-węgierskich ataków na Antivari.
Port zaopatrzenia Czarnogóry
Antivari było jedynym ważnym portem Królestwa Czarnogóry. Docierało przez nie zaopatrzenie przysyłane przez sojuszników, przede wszystkim zboże, żywność i amunicja, od których zależało przetrwanie małego państwa. Dlatego od pierwszych dni wojny port był celem austro-węgierskiej floty. Ostrzeliwano go już w sierpniu 1914 roku, a 16 sierpnia w jego pobliżu francuska flota zatopiła krążownik Zenta, który blokował wybrzeże. Kolejne ostrzały przyszły we wrześniu, październiku i listopadzie. We wrześniu Francuzi wyładowali w Antivari działa, które następnie wciągnięto na Lovćen, nad Zatoką Kotorską.
Celem Austriaków był też królewski jacht Rumija, dar sułtana Abdülhamida II dla księcia, a później króla Mikołaja I. W czasie wojny jacht przewoził żołnierzy i broń. Według czarnogórskich historyków Austriacy próbowali go zniszczyć już w lutym, co najmniej dwukrotnie, ale bez powodzenia.
Nocny wypad
Akcję osłaniały niszczyciele Csikós, Streiter i Ulan, a do portu weszły trzy torpedowce, oznaczone numerami 57, 66 i 67. Dowodził nimi porucznik marynarki Albert Heinz-Erian. Okręty dotarły pod Antivari około 2.30. Jeden z torpedowców storpedował główne drewniane molo, które zostało całkowicie zniszczone. Inny postawił w porcie kilka min, a jego ludzie zeszli na ląd i podpalili składy zboża dostarczonego przez sojuszników. Zniszczono też dwa mniejsze statki zaopatrzeniowe.
Rumija stała porzucona przez załogę. Austriacy przecięli liny i próbowali odholować jacht, ale pogoda się pogarszała. Dowódca zrezygnował więc ze zdobyczy i około 3.45 torpedowiec 57 storpedował jacht z odległości około 200 metrów. Rumija przełamała się i zatonęła. Czarnogórska artyleria otworzyła ogień, ale zniszczyła jedynie małą łódź holowaną przez napastników. Austro-węgierskie okręty wróciły do bazy bez strat w ludziach.
Znaczenie
Wypad pokazał, jak bezbronne było czarnogórskie wybrzeże wobec floty stacjonującej kilkadziesiąt kilometrów dalej. Zniszczenie mola i zapasów utrudniło dostawy dla Czarnogóry, ale ich nie przerwało. Austro-Węgry ograniczyły się do napadów i nie próbowały zająć portu, choć według części historyków mogłyby to zrobić bez większego trudu. Wrak Rumiji leży do dziś na dnie portu w Barze, niedaleko głównego falochronu.