1914: Wojna na morzu
Bitwa koło Wysp Kokosowych
- Daty:
- 9 listopada 1914
- Front:
- Wojna na morzu
- Miejsce:
- Wyspy Kokosowe (Keelinga), wschodnia część Oceanu Indyjskiego
- Strony:
- AustraliaJohn GlossopNiemcyKarl von Müller, Hellmuth von Mücke
- Wynik:
- Zwycięstwo Australii. Krążownik Emden został zniszczony, a jego załoga w większości zginęła lub trafiła do niewoli. Oddział desantowy zbiegł na szkunerze Ayesha.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Royal Australian Navy, Kaiserliche Marine, Karl von Müller, Australia
Bitwa koło Wysp Kokosowych rozegrała się 9 listopada 1914 roku na Oceanie Indyjskim. Australijski krążownik lekki HMAS Sydney dopadł niemiecki krążownik Emden, który od dwóch miesięcy siał spustoszenie na szlakach żeglugowych wokół Indii. Po niespełna dwóch godzinach walki rozbity Emden wyrzucił się na rafę. Było to pierwsze starcie okrętu australijskiej marynarki wojennej z nieprzyjacielem.
Cel: stacja na Direction Island
Po ataku na Penang fregattenkapitän Karl von Müller postanowił uderzyć w brytyjską łączność. Na Wyspach Kokosowych, małym atolu w połowie drogi między Cejlonem a Australią, na wysepce Direction Island działała ważna stacja kablowa. Zbiegały się w niej podmorskie kable telegraficzne łączące Australię z Afryką i Azją, a obok stała stacja radiowa. Zniszczenie jej miało na pewien czas przerwać łączność Australii ze światem i zmylić pościg.
Müller nie wiedział, że w tych samych dniach na zachód od Australii płynie wielki konwój wiozący australijskich i nowozelandzkich żołnierzy do Egiptu. Osłaniały go brytyjski krążownik pancerny Minotaur, australijskie krążowniki Melbourne i Sydney oraz japoński Ibuki. Minotaur odłączył się wkrótce przed bitwą, wezwany do innych zadań.
Desant i sygnał alarmowy
O świcie 9 listopada Emden, znów z fałszywym czwartym kominem, pojawił się u wejścia do laguny. Na ląd zszedł oddział około 50 marynarzy pod dowództwem pierwszego oficera, kapitänleutnanta Hellmutha von Mückego. Personel stacji rozpoznał jednak niemiecki okręt i zanim Niemcy dotarli do budynków, radiotelegrafista zdążył nadać sygnał o obcym okręcie wojennym. Niemcy wysadzili maszt radiowy, zniszczyli aparaturę i próbowali przeciąć podmorskie kable. Nikogo z załogi stacji nie skrzywdzili.
Sygnał odebrano w konwoju, oddalonym o około 50 mil morskich. Dowódca osłony, kapitan Mortimer Silver z Melbourne, chciał początkowo sam popłynąć na Wyspy Kokosowe, ale uznał, że nie może zostawić transportowców, i wysłał Sydney pod dowództwem kapitana Johna Glossopa. Dowódca Ibuki prosił o pozwolenie na pościg, ale musiał zostać przy konwoju.
Pojedynek
Około 9.15 z Sydney dostrzeżono Emden. Müller, który spodziewał się raczej swojego węglowca Buresk, zrozumiał, że nadpływa okręt wojenny, i musiał wyjść w morze bez oddziału desantowego. Szanse były nierówne. Sydney był nowszy, większy i szybszy, a jego osiem dział kalibru 152 mm miało większy zasięg niż dziesięć dział 105 mm Emdena.
Emden otworzył ogień pierwszy, około 9.40, z odległości ponad 9 kilometrów. Jego artylerzyści strzelali celnie i już pierwsze salwy trafiły Sydney, niszcząc między innymi dalmierz. Wiele pocisków nie wybuchło. Glossop wykorzystał przewagę prędkości i zasięgu, odszedł na dystans, z którego Niemcy nie mogli go skutecznie razić, i metodycznie rozbijał przeciwnika. Pociski Sydney zwaliły kominy i maszt Emdena, zniszczyły działa i wywołały pożary.
Około 11.20 Müller, nie mogąc uciec ani dłużej walczyć, wyrzucił płonący okręt na rafę wysepki North Keeling, by ocalić rannych i nie dopuścić do zatonięcia. Sydney odpłynął za Buresk, którego niemiecka załoga zatopiła sama. Po południu Glossop wrócił do wraku. Na maszcie Emdena wciąż powiewała bandera, a Niemcy nie odpowiadali na sygnały, więc Sydney oddał jeszcze dwie salwy. Dopiero wtedy na okręcie opuszczono banderę i wywieszono białą flagę.
Straty
Sydney stracił czterech zabitych, a rannych było według różnych źródeł od kilku do kilkunastu. Na Emdenie zginęło, zależnie od źródła, od około 115 do ponad 130 ludzi, a kilkudziesięciu zostało rannych. Ranni i ocaleni spędzili noc na wraku, bez wody, w upale. Sydney wrócił po nich następnego dnia i zabrał na pokład ponad 200 jeńców, których przewiózł na Cejlon, do Kolombo. Müller trafił do niewoli.
Ucieczka na Ayesha
Oddział Mückego pozostał na Direction Island i widział z brzegu, jak jego okręt ginie. Jeszcze tego samego dnia Niemcy zajęli stary, ledwo pływający szkuner Ayesha, stojący w lagunie, i wieczorem wyszli nim w morze. Zaczęła się jedna z najbardziej niezwykłych odysei wojny. Szkuner dotarł do holenderskiej Sumatry, gdzie w grudniu Niemcy przesiedli się na niemiecki parowiec. Przez Morze Arabskie dotarli do Arabii, a stamtąd, walcząc po drodze z Beduinami, przebili się lądem i koleją do Konstantynopola, dokąd przybyli w maju 1915 roku.
Znaczenie
Zniszczenie Emdena zakończyło najsłynniejszy rajd krążownika w tej wojnie i uwolniło Ocean Indyjski od zagrożenia, które przez dwa miesiące wiązało wiele alianckich okrętów. Konwoje z Australii i Nowej Zelandii mogły odtąd płynąć spokojniej. Dla młodej australijskiej marynarki wojennej było to pierwsze zwycięstwo i powód do wielkiej dumy. Sydney otrzymał wyróżnienie bojowe „Emden 1914”, a jego trójnożny maszt stoi dziś jako pomnik na cyplu Bradleys Head w porcie w Sydney.