Brytyjczycy zajmują Bagamoyo
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 15 sierpnia 1916
- Autor:
- Natalia
15 sierpnia 1916 roku oddział desantowy brytyjskiej marynarki wojennej zajął Bagamoyo, port na wybrzeżu Niemieckiej Afryki Wschodniej, około 75 kilometrów na północ od Dar es Salaam. Wbrew oczekiwaniom wojska lądowego Niemcy bronili miasta, ale walka trwała krótko. Po południu w Bagamoyo panował już spokój, a w rękach Brytyjczyków znalazło się po raz pierwszy w otwartej walce działo z krążownika Königsberg.
Stara stolica
Bagamoyo było kiedyś najważniejszym miastem tego wybrzeża. Kończył się tu szlak karawan arabskich i suahilijskich, który prowadził w głąb lądu aż do Udżidżi nad jeziorem Tanganika. Przez port szedł handel kością słoniową i niewolnikami. W latach 80. XIX wieku miasto stało się siedzibą Niemieckiego Towarzystwa Wschodnioafrykańskiego, a potem pierwszą stolicą kolonii. W 1891 roku władze przeniosły się do Dar es Salaam, a gdy od 1905 roku stamtąd właśnie zaczęto budować kolej w głąb kraju, znaczenie Bagamoyo szybko spadło.
Na początku sierpnia 1916 roku cały pas między morzem a linią komunikacyjną generała Jana Smutsa był już wolny od Niemców. Po zajęciu Tangi marynarka wysadziła oddziały w mniejszych portach Mkwaja i Sadani. W Sadani zluzował je 2 Batalion Pułku Indii Zachodnich, przywieziony z Sierra Leone przez Przylądek Dobrej Nadziei. Brytyjska historia oficjalna (Hordern) odnotowuje, że miejscowi Afrykanie nie mogli pojąć, dlaczego tych czarnoskórych żołnierzy, mówiących po angielsku, traktuje się jak białych, i nazwali ich „czarnymi Europejczykami”. Generał brygady W. F. S. Edwards, generalny inspektor komunikacji, przygotował plan zajęcia Bagamoyo dwiema kolumnami pod dowództwem pułkownika C. U. Price’a. Miały najpierw opanować przeprawy przez rzekę Wami, a potem razem z marynarką zająć port i ruszyć wybrzeżem na Dar es Salaam. Okazało się jednak, że niemieckie oddziały, które miały bronić przepraw, wycofały się do promu na rzece Kingani, kilka kilometrów od Bagamoyo. 12 sierpnia Edwards, którego żołnierze byli zajęci marszem nad Wami, zaproponował dowódcy floty, kontradmirałowi Charltonowi, by marynarka sama zajęła miasto, którego załogę wywiad szacował na zaledwie 50 ludzi. Charlton od razu się zgodził.
Desant
Admirał nie podzielał optymizmu wojska. Wodnosamoloty wykryły okopy na północnym krańcu miasta, osłaniające najlepszą plażę, a na południowym krańcu dwa punkty oporu: solidny dom gubernatora i otoczoną murem starą bomę, czyli ufortyfikowaną siedzibę władz. Do desantu wyznaczono nieco ponad 300 ludzi z czterema karabinami maszynowymi i sześcioma karabinami Lewisa pod dowództwem komandora porucznika R. J. N. Watsona: marynarzy z okrętów, żołnierzy Royal Marines, afrykańskich strzelców z Zanzibaru i grupę zwiadowców.
Przed świtem 15 sierpnia przed Bagamoyo zakotwiczyły pancernik Vengeance, krążownik Challenger, monitory Mersey i Severn, uzbrojony holownik Helmuth i mniejsze jednostki. O 5.30 sześć holowanych szeregów łodzi ruszyło do brzegu pod osłoną ognia monitorów. Niespodziewanie odpowiedziało im działo z Königsberga, ustawione za południowym krańcem miasta, a od strony północnej plaży ogień karabinów, karabinów maszynowych i lekkiej artylerii. Watson skierował łodzie zygzakiem prosto na ciężkie działo, które umilkło, zanim doszły do brzegu. O szóstej oddziały były na lądzie. Royal Marines kapitana R. H. Thomasa przebiegli przez niebronioną plażę i ruszyli na dom gubernatora, a grupa podporucznika rezerwy F. G. S. Manninga z karabinem maszynowym zaszła od flanki niemieckie działo i zdobyła je w całości. Jeden z artylerzystów zdążył jeszcze zabrać zamek, który później znaleziono w pobliskim dole.
Dom gubernatora zajęto bez trudu, ale z okopów między nim a plażą padły strzały. Marines oczyścili je na bagnety w krótkiej walce wręcz, w której zginęli zarówno kapitan Thomas, jak i dowódca Niemców na tym odcinku, kapitan Bock von Wülfingen. Z północnej części miasta nadciągały tymczasem niemieckie posiłki. Okręty ostrzelały je z odległości około sześciu kilometrów. Według Horderna jeden z pocisków zabił prawdopodobnie dowódcę całej załogi, kapitana von Boedeckera, a jego oddział rozproszył się w buszu. Mieszkańcy schronili się przy kościele misyjnym na zachód od miasta. Hordern pisze, że niemiecki biskup podtrzymywał ich na duchu, odprawiając mszę w czasie ostrzału.
Po bitwie
Według Horderna Brytyjczycy stracili 4 zabitych i 7 rannych. Po stronie niemieckiej zginęło 2 oficerów i 10 innych żołnierzy, a do niewoli trafiło 4 Niemców i 15 askarysów. Okazało się, że załoga liczyła około 60 Niemców i 350 askarysów z dwoma karabinami maszynowymi, lekkim działem i działem z Königsberga, które kilka dni wcześniej 500 tragarzy przyciągnęło z Dar es Salaam. Poza pożarem w dzielnicy afrykańskiej miasto ucierpiało niewiele, a domy Europejczyków w większości stały nietknięte. Hordern zaznacza, że tej operacji nie opisuje brytyjska historia oficjalna działań na morzu.
18 sierpnia marynarzy zluzowało 100 żołnierzy Pułku Indii Zachodnich, a w następnych dniach do Bagamoyo przybyły kolejne oddziały. Miasto stało się bazą wypadową do marszu na Dar es Salaam, który był teraz następnym celem na wybrzeżu, a okręty przez kolejne dni i noce ostrzeliwały wybrane cele wokół niemieckiej stolicy.