TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Traktat Rumunii z Ententą

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
17 sierpnia 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Rumunia, Rosja, Francja, Austro-Węgry

17 sierpnia 1916 roku (4 sierpnia według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się wtedy Rumunia) w Bukareszcie podpisano dwa tajne dokumenty, które przesądziły o przystąpieniu Rumunii do wojny: traktat polityczny i konwencję wojskową. Po stronie rumuńskiej podpisał je premier Ion I.C. Brătianu, który kierował zarazem ministerstwem wojny. Traktat polityczny podpisali posłowie czterech mocarstw Ententy w Bukareszcie: Rosjanin polskiego pochodzenia Stanisław Koziełł-Poklewski, Francuz hrabia Charles de Saint-Aulaire, Brytyjczyk sir George Barclay i Włoch Carlo Fasciotti. Pod konwencją wojskową złożyli podpisy attaché wojskowi tych państw. Według wspomnień rumuńskiego ministra Iona G. Duki dokumenty podpisano w domu brata premiera, Vintilă Brătianu. Brytyjska chronologia wojny notuje oba akty pod tym samym dniem jako dwa osobne wydarzenia.

Długie targi

Brătianu od początku wojny chciał zdobyć dla Rumunii ziemie zamieszkane przez Rumunów w monarchii habsburskiej, przede wszystkim Siedmiogród, ale możliwie najmniejszym kosztem i w najdogodniejszej chwili. Już jesienią 1914 roku zapewnił sobie tajne porozumienie z Rosją, które uznawało te roszczenia, nie zmuszając go do wojny. Przez półtora roku rozmowy o współpracy wojskowej utykały, bo Rumuni żądali wielkiej armii rosyjskiej w Dobrudży, a Rosjanie nie chcieli jej dać.

Przełom przyniosła ofensywa Brusiłowa. Rosjanie zajęli Bukowinę i stanęli u przełęczy karpackich, tuż przy rumuńskiej granicy. Austriacka historia oficjalna podaje, że na początku lipca szef sztabu rosyjskiego Naczelnego Wodza, generał Michaił Aleksiejew, kazał przekazać Brătianu, że Rumunia ma wybór: przyłączyć się teraz albo nigdy. Jeśli Rumuni będą czekać na dalsze osłabienie Austriaków, ich pomoc okaże się zbędna, a wtedy nie będzie powodu, by dopuszczać ich do zwycięskiego marszu w głąb monarchii. Według brytyjskiej historii oficjalnej 4 lipca Brătianu oświadczył posłowi francuskiemu, że jest gotów podpisać konwencję wojskową pod warunkiem, że Rumunię osłonią przed Bułgarią wojska rosyjskie albo ofensywa z Salonik. Najbardziej naciskała Francja. Generał Joseph Joffre już w marcu pisał do Rosjan, że żadna cena za sojusz z Rumunią nie jest zbyt wysoka.

Rokowania ciągnęły się jednak jeszcze sześć tygodni. Rosja i Francja chciały, by Rumunia uderzyła także na Bułgarię, z którą Rosja nie miała wspólnej granicy, a której armia mogła zagrozić Rumunom od południa. Brătianu odmówił. Na konferencji wojskowej sprzymierzonych w Paryżu 23 lipca okazało się, że Rumunia zamierza wypowiedzieć wojnę tylko Austro-Węgrom, a całą siłę skierować na Siedmiogród. W Piotrogrodzie tymczasem odwołano Sazonowa, a sprawy zagraniczne przejął premier Stürmer. Spory o szczegóły konwencji przesuwały też termin ofensywy, którą miał rozpocząć w Macedonii generał Maurice Sarrail.

Obietnice

Traktat polityczny liczył siedem artykułów. Wielka Brytania, Francja, Włochy i Rosja gwarantowały nienaruszalność granic Rumunii i uznawały jej prawo do przyłączenia ziem Austro-Węgier aż po ustaloną linię. Obejmowała ona Siedmiogród, Kriszanę, Marmarosz, cały Banat i większą część Bukowiny, na południe od Prutu i Czeremoszu. Na zachodzie granica miała biec Cisą, kilka kilometrów na wschód od Debreczyna, i dochodzić do Cisy na północ od Segedyna. Bukareszt dostawał więc znacznie więcej, niż przewidywało porozumienie z 1914 roku, które dzieliło Bukowinę według narodowości.

Rumunia musiała w zamian wypowiedzieć wojnę Austro-Węgrom i zerwać stosunki gospodarcze ze wszystkimi wrogami sprzymierzonych. Obiecała też nie budować umocnień naprzeciw Belgradu i wynagrodzić Serbów z Banatu, którzy w ciągu dwóch lat po wojnie zechcą wyemigrować. To ustępstwo nie uspokoiło Serbów, którzy od miesięcy protestowali przeciw oddaniu Rumunii całego Banatu. Strony zobowiązały się nie zawierać odrębnego pokoju, a Rumunia miała zasiąść na konferencji pokojowej na równych prawach z wielkimi mocarstwami. Ostatni artykuł nakazywał trzymać traktat w tajemnicy aż do zawarcia pokoju powszechnego.

Według brytyjskiego historyka Johna Keegana sprzymierzeni jeszcze przed przystąpieniem Rumunii do wojny po cichu uzgodnili, że po wojnie nie będą musieli dotrzymać wszystkich obietnic terytorialnych. Gdy w 1918 roku Rumunia, osamotniona po wyjściu Rosji z wojny, podpisała odrębny pokój z państwami centralnymi, mocarstwa uznały później, że traktat stracił moc, co na konferencji pokojowej stało się źródłem ostrych sporów.

Konwencja wojskowa

Konwencja liczyła siedemnaście artykułów. W artykule pierwszym Rumunia zobowiązała się zmobilizować wszystkie siły lądowe i morskie i zaatakować Austro-Węgry najpóźniej 28 sierpnia (15 sierpnia według kalendarza juliańskiego). Działania zbrojne miały się zacząć w dniu wypowiedzenia wojny. Rosja miała w chwili mobilizacji wysłać do Dobrudży dwie dywizje piechoty i dywizję kawalerii do wspólnej walki z Bułgarami. Było to dużo mniej, niż wcześniej żądali Rumuni. Rosjanie obiecali też atakować na całym froncie austro-węgierskim, a zwłaszcza na Bukowinie, i od 25 sierpnia osłaniać flotą rumuńskie wybrzeże Morza Czarnego.

Sprzymierzeni zobowiązali się, że co najmniej osiem dni przed wejściem Rumunii do wojny zacznie się zdecydowana ofensywa armii z Salonik, która zwiąże Bułgarów i ułatwi Rumunom mobilizację. Wyznaczono ją na 20 sierpnia. Sarrail od tygodni przygotowywał to uderzenie z odtworzoną armią serbską i nowymi kontyngentami sprzymierzonych. Mocarstwa obiecały dostarczać Rumunii co najmniej 300 ton broni i amunicji dziennie. Jedyna droga z Zachodu prowadziła jednak przez Archangielsk i przeciążone koleje rosyjskie. Armia rumuńska miała działać samodzielnie, nie pod rosyjskim dowództwem, a jej natarcie miało iść, o ile pozwoli sytuacja na południe od Dunaju, przez Siedmiogród na Budapeszt.

Co dalej

Plan zaczął się sypać tego samego dnia. 17 sierpnia Bułgarzy sami uderzyli w Macedonii, na obu skrzydłach frontu, i uprzedzili ofensywę Sarraila. Mimo to rumuński rząd nie cofnął się. Państwa centralne nie znały treści traktatu. Austriacy, dzięki przechwyconym depeszom radiowym, spodziewali się wkrótce rumuńskiego uderzenia. Szef niemieckiego sztabu generalnego Erich von Falkenhayn nie dawał jednak tym ostrzeżeniom wiary i liczył, że Rumuni poczekają przynajmniej do zebrania plonów. 27 sierpnia Rumunia wypowiedziała wojnę Austro-Węgrom, dzień przed terminem z konwencji.