Niemcy zdobywają Jasin
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 19 stycznia 1915
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa pod Jasinem
Rankiem 19 stycznia 1915 roku poddał się brytyjski garnizon Jasinu, przygranicznej plantacji w Niemieckiej Afryce Wschodniej. Od świtu poprzedniego dnia około 300 żołnierzy indyjskich broniło się w szańcu otoczonym przez dziewięć kompanii podpułkownika Paula von Lettow-Vorbecka. Próby odsieczy z brytyjskiego obozu nad rzeką Umba zawiodły.
Kapitulacja
Wczesnym rankiem strzelanina znów przybrała na sile. Obrońcy próbowali wypadu, ale zostali odparci. Ich położenie było beznadziejne. Dowódca, Raghbir Singh, poległ poprzedniego dnia, a dowodzenie przejęli dwaj brytyjscy oficerowie, kapitanowie Hanson i Turner. W szańcu, ostrzeliwanym z bliska także z dział, skończyła się woda, a amunicja była na wyczerpaniu. Około 7 rano obrońcy wywiesili białą flagę. Generał brygady Michael Tighe szykował na ten ranek nowe natarcie odsieczy. Jedna z kompanii King’s African Rifles wyszła o świcie na rozpoznanie i dotarła na wzgórze nad Jasinem, ale było już za późno.
Według brytyjskich danych do niewoli trafiło 276 ludzi. Byli wśród nich grenadierzy ze 101 Pułku i strzelcy kaszmirscy, po około 130 z każdego oddziału, a także askarysi z obsługi karabinu maszynowego King’s African Rifles, kilku łącznościowców i obaj brytyjscy oficerowie. Lettow-Vorbeck pogratulował oficerom wytrwałej obrony, zwrócił im szable i zwolnił na słowo honoru. Pozostali jeńcy trafili do niemieckich obozów. Niemiecki dowódca wspominał, z jaką dumą jego askarysi patrzyli na pokonanego przeciwnika.
Drogie zwycięstwo
Dla Niemców był to sukces okupiony wysoką ceną. Według zestawienia gubernatora kolonii Heinricha Schneego zginęło 25 Europejczyków, w tym siedmiu oficerów, i 53 askarysów, a rannych zostało około 200 ludzi. Lettow-Vorbeck stracił mniej więcej jedną siódmą zawodowych oficerów, których w odciętej kolonii nie dało się zastąpić. W ciągu dwóch dni jego oddziały wystrzeliły 200 tysięcy naboi. Obliczył, że przy takim zużyciu stać go najwyżej na trzy podobne bitwy. Uznał, że wielkie uderzenia musi odtąd zostawić na wyjątkowe okazje, a prowadzić przede wszystkim wojnę partyzancką, zwłaszcza wypady na kolej ugandyjską.
Brytyjskie straty trudno dokładnie policzyć. Oprócz jeńców zginęło co najmniej kilkudziesięciu żołnierzy indyjskich i kilkunastu askarysów King’s African Rifles, a wielu odniosło rany. Szczególnie ucierpiała piechota z Jind, która w nieudanym natarciu straciła wielu oficerów. Lettow-Vorbeck szacował straty przeciwnika na co najmniej 700 ludzi, ale ta liczba jest zapewne zawyżona.
Po bitwie
Niemcy nie próbowali atakować umocnionych obozów nad Umbą. Zostawili w Jasinie kilka kompanii, a resztę wojsk odesłali koleją z powrotem pod Kilimandżaro. Krążownik HMS Weymouth, który przypłynął pod Jasin 20 stycznia, ostrzelał okolicę bez większego skutku. Wkrótce generał Richard Wapshare kazał wycofać wojska z całej doliny Umby. Na początku lutego niemieckie patrole zastały brytyjskie obozy puste. W Londynie lord Herbert Kitchener zakazał dowództwu w Afryce Wschodniej dalszych działań zaczepnych. Pas przygraniczny, który Brytyjczycy oczyścili z Niemców w grudniu, znów stał się terenem niemieckich patroli.