Wielka Brytania · Ententa
James Connolly
Przywódca Irlandzkiej Armii Obywatelskiej (1914–1916), dowódca sił powstańczych w Dublinie podczas powstania wielkanocnego (1916)
- Urodzony:
- 5 czerwca 1868, Edynburg (Szkocja)
- Zmarł:
- 12 maja 1916, Dublin (więzienie Kilmainham)
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Irlandia, Wielka Brytania, British Army
James Connolly był jedynym wybitnym marksistą wśród przywódców powstania wielkanocnego, a zarazem dowódcą własnej, choć niewielkiej, robotniczej milicji. Syn irlandzkich emigrantów z robotniczej dzielnicy Edynburga, samouk, dziennikarz i organizator związkowy w Szkocji, Irlandii i Stanach Zjednoczonych, od pierwszych dni wojny wzywał Irlandczyków, by wykorzystali zaangażowanie Wielkiej Brytanii na kontynencie do walki o niepodległość. W styczniu 1916 roku dołączył do spiskowców z Irlandzkiego Bractwa Republikańskiego, podpisał proklamację Republiki Irlandzkiej i w czasie powstania dowodził wszystkimi siłami powstańców w Dublinie. Ciężko ranny, został rozstrzelany jako ostatni z przywódców, przywiązany do krzesła, co wywołało oburzenie nawet wśród przeciwników powstania.
Przed wojną
Urodził się 5 czerwca 1868 roku w Edynburgu, w dzielnicy Cowgate, zwanej „Małą Irlandią”. Jego rodzice byli ubogimi emigrantami z Ulsteru, a ojciec pracował jako robotnik miejski. Connolly niemal nie chodził do szkoły i od dziecka zarabiał na życie. Według jego biografów jako nastolatek zaciągnął się pod przybranym nazwiskiem do armii brytyjskiej i służył w Irlandii, ale brak na to dokumentów. Po powrocie do Szkocji ożenił się z Lillie Reynolds i zaangażował w ruch socjalistyczny.
W 1896 roku przyjechał do Dublina jako płatny sekretarz miejscowego klubu socjalistów i założył Irlandzką Socjalistyczną Partię Republikańską, pierwszą partię, która łączyła socjalizm z żądaniem pełnej niepodległości. Pisał, że gdyby nazajutrz wycofać z Irlandii armię angielską i wywiesić zieloną flagę nad Zamkiem Dublińskim, a nie zbudować republiki socjalistycznej, Anglia nadal rządziłaby krajem przez swoich kapitalistów i właścicieli ziemskich. Partia nie zdobyła jednak poparcia i w 1903 roku Connolly wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Pracował tam jako robotnik i agent ubezpieczeniowy, był organizatorem rewolucyjnego związku zawodowego Robotnicy Przemysłowi Świata (IWW) i założył Irlandzką Federację Socjalistyczną. W 1910 roku ogłosił książkę „Labour in Irish History”, w której przedstawił dzieje Irlandii jako historię walki klasowej.
W tym samym roku wrócił do Irlandii i został organizatorem Irlandzkiego Związku Transportowców i Robotników Niewykwalifikowanych (ITGWU) Jamesa Larkina w Belfaście, gdzie organizował dokerów i robotnice przędzalni lnu. W 1913 roku Larkin ściągnął go do Dublina, gdzie pracodawcy pod wodzą przedsiębiorcy Williama Martina Murphy’ego wyrzucali z pracy członków związku. Wielomiesięczny lokaut objął dziesiątki tysięcy robotników i ich rodzin, a skończył się na początku 1914 roku porażką związku. W listopadzie 1913 roku dla ochrony strajkujących przed policją powstała Irlandzka Armia Obywatelska, robotnicza milicja z siedzibą w Liberty Hall, siedzibie związku.
Przeciw wojnie
Gdy w październiku 1914 roku Larkin wyjechał do Ameryki, Connolly przejął kierownictwo związku i Armii Obywatelskiej. Od pierwszych dni wojny potępiał ją jako „bratobójczą rzeź” robotników na rzecz kapitalistów i atakował przywódcę Irlandzkiej Partii Parlamentarnej Johna Redmonda, który wzywał Irlandczyków do wstępowania do armii brytyjskiej. Na fasadzie Liberty Hall zawisł transparent z hasłem „Nie służymy ani królowi, ani cesarzowi, lecz Irlandii”. Connolly stanął na czele Irlandzkiej Ligi Neutralności, prowadził kampanię przeciw werbunkowi i ostrzegał przed poborem, który rząd mógłby rozciągnąć na Irlandię. Pisał też, że gdyby cesarz Wilhelm II wysłał armię do Irlandii, Irlandczycy mieliby pełne prawo się do niej przyłączyć. W grudniu 1914 roku władze zamknęły jego gazetę „Irish Worker”. Od maja 1915 roku wydawał „Workers’ Republic”, w której coraz otwarciej wzywał do powstania. W grudniu 1915 roku pisał, że w zwykłych czasach wierzy w działania konstytucyjne, ale czasy są wyjątkowe i wymagają działania rewolucyjnego.
Armia Obywatelska liczyła zaledwie około dwustu ludzi, ale była dobrze wyszkolona i, inaczej niż znacznie liczniejsi Irlandzcy Ochotnicy, otwarcie zapowiadała walkę. Connolly prowadził ją na nocne manewry w centrum Dublina, w tym w pobliżu Zamku, siedziby brytyjskiej administracji.
Rada Wojskowa
Spiskowcy z Irlandzkiego Bractwa Republikańskiego, którzy od jesieni 1914 roku szykowali powstanie, obawiali się, że Connolly wystąpi sam i sprowokuje władze do rozbicia całego ruchu. Pod koniec stycznia 1916 roku spotkali się z nim i po kilku dniach rozmów, o których przebiegu krążyły potem legendy, wtajemniczyli go w swoje plany. Connolly wszedł do tajnej Rady Wojskowej Bractwa, a jego Armia Obywatelska miała walczyć razem z Ochotnikami. Według relacji jego ludzi przed powstaniem mówił im, że walczą nie tylko o wolność polityczną, ale i gospodarczą, i jeśli zwyciężą, mają nie oddawać karabinów.
Gdy w Wielki Piątek przepadła niemiecka broń, a Roger Casement trafił do aresztu, przywódca Ochotników Eoin MacNeill odwołał zaplanowane na niedzielę wystąpienia. Rada Wojskowa zebrała się w niedzielę rano w Liberty Hall i postanowiła walczyć dzień później. Ochotnicy i Armia Obywatelska utworzyli wspólną Armię Republiki Irlandzkiej. Naczelnym dowódcą i prezydentem rządu tymczasowego został Patrick Pearse, a Connolly dowódcą sił w Dublinie.
Powstanie
W Poniedziałek Wielkanocny, 24 kwietnia 1916 roku, Connolly poprowadził z Liberty Hall kolumnę, która zajęła Pocztę Główną przy Sackville Street. Był jednym z siedmiu sygnatariuszy proklamacji Republiki Irlandzkiej i według większości historyków miał wpływ na jej ostateczne brzmienie, zwłaszcza na zapowiedź równych praw i równych szans dla wszystkich obywateli. Nad hotelem Imperial, należącym do Murphy’ego, jego ludzie wywiesili sztandar ruchu robotniczego z gwiazdozbiorem Wielkiego Wozu.
Z poczty kierował obroną całego centrum miasta. Według części relacji zakładał, że Brytyjczycy nie użyją artylerii w mieście, w którym mają tyle własnych interesów i majątku. Przeliczył się: od środy działa ostrzeliwały pozycje powstańców, a kanonierka na Liffey ostrzelała opuszczony już Liberty Hall. W czwartek 27 kwietnia, gdy w mieście obowiązywał już stan wojenny, Connolly został dwukrotnie ranny, za drugim razem ciężko w nogę, z pogruchotaną kością. Dalej wydawał rozkazy, leżąc na noszach. W piątek płonąca poczta musiała zostać opuszczona, a jej załoga przeniosła się do domów przy Moore Street. W sobotę 29 kwietnia przywódcy postanowili przerwać walkę, by oszczędzić ludność cywilną. Pearse poddał się bezwarunkowo, a Connolly kontrasygnował rozkaz o złożeniu broni w imieniu oddziałów, którymi dowodził.
Proces i egzekucja
Rannego Connolly’ego umieszczono w szpitalu wojskowym w Zamku Dublińskim. Tam, 9 maja, stanął przed sądem wojskowym. Nie bronił się, odparł tylko zarzut okrutnego traktowania jeńców. W oświadczeniu napisał, że powstańcy wyszli, by zerwać więź Irlandii z imperium brytyjskim i ustanowić republikę, i dowiedli, że Irlandczycy są gotowi umrzeć za te same prawa narodowe, o które rząd brytyjski każe im walczyć w obronie Belgii. Skazano go na śmierć.
W tym czasie trwała już seria egzekucji, a nastroje w Irlandii szybko się zmieniały. Wieczorem 11 maja pozwolono mu pożegnać się z żoną i córką. Nad ranem 12 maja przewieziono go na noszach do więzienia Kilmainham. Nie mógł ustać, więc żołnierze przywiązali go do krzesła i tak go rozstrzelali. Przed śmiercią przyjął sakramenty od kapucyna, ojca Aloysiusa. Ciało pochowano bez trumny we wspólnym dole na terenie więzienia wojskowego Arbour Hill. Connolly i Seán Mac Diarmada byli ostatnimi straconymi w Dublinie. Premier Herbert Henry Asquith, który tego dnia przyjechał do Irlandii, wstrzymał kolejne egzekucje, ale śmierć rannego więźnia stała się jednym z najmocniejszych argumentów przeciwko brytyjskiej polityce represji.
Ocena
Dla irlandzkiego ruchu robotniczego i lewicy Connolly jest najważniejszym bohaterem 1916 roku, a jego pisma, wydawane w wielu językach, czyniły go jednym z niewielu marksistów, którzy próbowali połączyć walkę klasową z walką o wyzwolenie narodowe. Zwolennicy podkreślają, że wcześniej niż inni zrozumiał, iż wojna światowa daje Irlandii szansę, której może więcej nie być. Krytycy z lewicy, już w latach 20. choćby pisarz Seán O’Casey, zarzucali mu, że w ostatnich miesiącach życia porzucił socjalizm dla nacjonalizmu i oddał ruch robotniczy w ręce mieszczańskich spiskowców. Inni historycy zwracają uwagę, że jego przekonanie, iż artyleria nie zostanie użyta w Dublinie, i wiara w powstanie mimo braku broni świadczyły o słabym rozeznaniu wojskowym.
Ocena jego dziedzictwa pozostaje sporna. Powstanie, które bez poparcia większości Irlandczyków przegrało militarnie w niecały tydzień, w ciągu kilku lat zmieniło jednak irlandzką politykę, a egzekucja Connolly’ego odegrała w tej przemianie szczególną rolę. Mimo to Irlandia, która narodziła się z walki o niepodległość, w niczym nie przypominała republiki robotniczej, o której marzył.