TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Spotkanie w Spa

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
12 maja 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Niemcy, Austro-Węgry, Wilhelm II, Karol I Habsburg

12 maja 1918 roku cesarz Austrii i król Węgier Karol I przyjechał do Spa, belgijskiego uzdrowiska, w którym od marca mieściła się niemiecka kwatera główna. Towarzyszył mu minister spraw zagranicznych baron István Burián. Po stronie niemieckiej na rozmowy stawili się cesarz Wilhelm II, kanclerz Georg von Hertling, sekretarz stanu spraw zagranicznych Richard von Kühlmann oraz szefowie naczelnego dowództwa, feldmarszałek Paul von Hindenburg i generał Erich Ludendorff. Część ówczesnej prasy amerykańskiej podawała datę 10 maja, ale brytyjska chronologia wojny i historycy wskazują 12 maja.

Była to wizyta wymuszona okolicznościami. Miesiąc wcześniej premier Francji Georges Clemenceau ogłosił list, w którym Karol w 1917 roku popierał „słuszne roszczenia” Francji do Alzacji i Lotaryngii. Afera Sykstusa kosztowała stanowisko ministra Czernina, a w Niemczech zrobiła z cesarza, a zwłaszcza z cesarzowej Zyty, podejrzanych o zdradę sojuszu. Karol sam zaproponował spotkanie, by wyjaśnić stanowisko monarchii, a Niemcy przyjęli tę propozycję skwapliwie i dobrze się do niej przygotowali. W Berlinie zdawano sobie sprawę, że osłabiona głodem, strajkami i rozkładem armii monarchia nie ma pola manewru. Ówcześni i późniejsi komentatorzy porównywali podróż do Spa z pokutną drogą do Canossy.

Ustalenia nie zostały opublikowane. Wiadomo, że obaj monarchowie zgodzili się na rozbudowę i przedłużenie na długie lata sojuszu z 1879 roku, uzupełnienie go porozumieniem wojskowym, nazywanym w Niemczech Waffenbund, czyli „związkiem broni”, oraz na zacieśnienie więzi gospodarczych, które miały doprowadzić do unii celnej. Brytyjska chronologia wojny pisze o podpisaniu tego dnia traktatu wojskowego. Większość historyków mówi raczej o porozumieniu co do zasad, bo szczegóły miały dopiero wypracować komisje ekspertów. Burián zapewniał 16 maja, że nowy sojusz będzie, jak dawniej, czysto obronny, a premier Węgier Sándor Wekerle przekonywał w parlamencie, że porozumienia wojskowych nie można nazwać konwencją wojskową, a w sprawach gospodarczych Węgry nie oddadzą swojego prawa do samodzielnych decyzji. Wielu historyków widzi jednak w Spa moment, w którym Austro-Węgry utraciły resztki samodzielności i stały się młodszym, podporządkowanym partnerem Niemiec, a niemieckie plany Mitteleuropy, wspólnego obszaru gospodarczego pod przewodem Berlina, były bliżej realizacji niż kiedykolwiek.

Nierozstrzygnięta pozostała sprawa polska. Wiedeń wciąż liczył na rozwiązanie austro-polskie, czyli związanie Królestwa Polskiego z monarchią Habsburgów, a niemieckie wojsko i część dyplomatów chciały je przekreślić. Według ówczesnych doniesień Niemcy zgodzili się w Spa na rozwiązanie pożądane przez Austrię, ale w zamian za ustępstwa. Burián zabiegał o to, by ważność nowych porozumień zależała od uwzględnienia austriackich interesów w Polsce, Berlin zaś uzależniał wszystko od ostatecznego uzgodnienia losu Polski. Kompromis okazał się nietrwały: gdy w sierpniu cesarze ponownie spotkali się w Spa, Niemcy forsowali już osadzenie na polskim tronie arcyksięcia Karola Stefana.

Ententa szybko dowiedziała się o wynikach spotkania i wyciągnęła z nich wnioski. Skoro Austro-Węgry wiązały się z Niemcami na długie lata, nie było już sensu zabiegać o odrębny pokój z Wiedniem. W następnych tygodniach rządy alianckie coraz wyraźniej popierały dążenia Czechów, Słowaków, Polaków i Jugosłowian do niepodległości. Rozmowy ekspertów o unii gospodarczej, prowadzone potem w Salzburgu, utknęły na sporach i do jesieni nie doprowadziły do podpisania traktatów.