TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zdobycie kanonierki Kingani

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Afryka
Data:
26 grudnia 1915
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa na jeziorze Tanganika
Tagi:
Royal Navy, Kaiserliche Marine, Kongo Belgijskie, Niemiecka Afryka Wschodnia

26 grudnia 1915 roku na jeziorze Tanganika doszło do pierwszego starcia brytyjskiej flotylli z niemieckimi statkami, które od początku wojny panowały na tych wodach. Zaledwie trzy dni wcześniej zwodowano w Kalemie, przy belgijskiej placówce Lukuga, dwie motorówki Royal Navy, Mimi i Toutou. Tego ranka, w drugi dzień świąt, który wypadł w niedzielę, obserwatorzy dostrzegli na jeziorze niemiecką kanonierkę Kingani, płynącą na południe wzdłuż belgijskiego brzegu. Według raportu wysokiego komisarza dla Afryki Południowej było to około 9 rano, według brytyjskiej historii oficjalnej o 9.25.

Kingani była niewielką drewnianą łodzią parową, zbudowaną w 1894 roku jako łódź celna i przewiezioną w częściach koleją z Dar es Salaam nad jezioro. Miała około 17 metrów długości, rozwijała według Brytyjczyków około 7 węzłów i miała jedno lekkie działo na dziobie, według brytyjskiej historii oficjalnej kalibru 37 mm. Jej poprzedni dowódca, Job Rosenthal, na początku grudnia dostał się do niewoli podczas nocnego zwiadu pod Lukugą. Teraz dowodził nią podporucznik marynarki Junge, który miał zbadać, co dzieje się na belgijskim brzegu.

Komandor podporucznik Geoffrey Spicer-Simson pozwolił Kingani minąć przystań, a około 11.25 wypłynął za nią z Mimi i Toutou, by odciąć jej drogę powrotną do niemieckiego portu Kigoma. Za nimi płynęła mała belgijska motorówka z zapasem benzyny na wypadek długiego pościgu. Działo Kingani mogło strzelać tylko do przodu, więc Spicer-Simson kazał obu łodziom atakować od rufy, z dwóch stron. O 11.40 Niemcy dostrzegli pościg i skręcili na wschód, w głąb zatoki Tembwe, ale motorówki były znacznie szybsze. O 11.47 zaczęły strzelać z odległości około 1800 metrów. Niemcy odpowiadali z działa i karabinów, ale nie trafili. Gdy odległość zmalała, Mimi przeszła na pociski burzące. Jeden z nich przebił osłonę działa i zabił dowódcę i jednego z artylerzystów, następny zabił podoficera. O 11.58 mechanik, który objął dowodzenie, opuścił banderę, pokazał białą chusteczkę i zatrzymał maszynę.

Według brytyjskiej historii oficjalnej działań w Afryce Wschodniej Mimi trafiła 12 razy na 13 strzałów, a na Kingani zginęli obaj oficerowie i trzech z czterech niemieckich marynarzy. Inne relacje podają nieco inne liczby zabitych i jeńców, wśród których byli też afrykańscy członkowie załogi. Fala nie pozwoliła wejść na pokład, więc Kingani popłynęła pod eskortą do Kalemie, gdzie zatonęła od odniesionych uszkodzeń. Po stronie brytyjskiej nikt nie zginął ani nie został ranny.

W ciągu trzech dni Kingani podniesiono i naprawiono. Dostała belgijskie działo 12-funtowe i według brytyjskiej historii oficjalnej 15 stycznia 1916 roku weszła do Royal Navy jako HMS Fifi. Spicer-Simson tłumaczył, że imię to, jak Mimi i Toutou, wzięło się z francuskiego dziecięcego języka. Sam dowódca został awansowany na komandora porucznika, a król Jerzy V przesłał wyprawie wyrazy uznania. Niemiecki dowódca na jeziorze, Gustav Zimmer, długo nie wiedział, co się stało z Kingani. Według brytyjskiej historii oficjalnej działań na morzu Niemcy przypisali jej stratę ogniowi belgijskich baterii nadbrzeżnych i nie zdawali sobie sprawy z obecności brytyjskich łodzi.