TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1917: Front salonicki

Bitwa pod Dojranem (1917)

Daty:
24 kwietnia – 9 maja 1917
Front:
Front bałkański
Miejsce:
Wzgórza na zachód od jeziora Dojran, między jeziorem a Wardarem (Petit Couronné, Grand Couronné, grzbiet P), w okupowanej przez Bułgarię Macedonii (część Królestwa Serbii), tuż przy granicy greckiej
Strony:
Wielka BrytaniaGeorge Milne, Henry Fuller Maitland Wilson
Bułgaria i NiemcyDimityr Geszow, Władimir Wazow
Wynik:
Zwycięstwo bułgarskie. Brytyjczycy zdobyli tylko pierwszą linię okopów na wąskim odcinku przy grzbiecie P, a w dwóch nocnych natarciach stracili około 5 tysięcy ludzi, kilka razy więcej niż obrońcy.
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, Bułgaria, Francja

Bitwa pod Dojranem była brytyjską częścią wiosennej ofensywy, którą naczelny dowódca wojsk sprzymierzonych na Bałkanach, generał Maurice Sarrail, zaplanował na całym froncie macedońskim. Brytyjska Armia Salonik generała George’a Milne’a miała uderzyć na zachód od jeziora Dojran, w najsilniej umocnionym miejscu bułgarskiego frontu, i związać tam siły przeciwnika przed głównym natarciem Francuzów, Serbów, Włochów i Rosjan dalej na zachód. Brytyjczycy atakowali dwa razy, nocą z 24 na 25 kwietnia i nocą z 8 na 9 maja 1917 roku. Za każdym razem bułgarska artyleria rozbiła ich bataliony w głębokich jarach przed pozycjami. Zdobyto jedynie kilka wysuniętych okopów na grzbiecie P, a reszta ofensywy Sarraila także się nie powiodła.

Nazwa i daty

Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew nazwała te walki „bitwą pod Dojranem 1917” i ograniczyła je do dwóch natarć: 24–25 kwietnia i 8–9 maja. Tych dat używa brytyjska historia oficjalna działań w Macedonii (Falls) i tych dat używamy na tej stronie. W Bułgarii obrona tego odcinka przeszła do historii jako część „epopei dojrańskiej”, a starcie z 1917 roku nazywa się zwykle drugą bitwą pod Dojranem: pierwszą były walki z sierpnia 1916 roku, trzecią obrona z września 1918 roku. Bułgarskie opracowania liczą bitwę od 22 kwietnia, od początku brytyjskiego ostrzału. Falls podaje, że niszczenie zasieków zaczęło się 21 kwietnia, a ostrzał trwał jeszcze kilka dni po 9 maja. Brytyjska chronologia wojny nazywa natomiast równoległe natarcia na zachód od Wardaru „bitwą nad Wardarem”.

Tło

Sarrail planował wielką ofensywę od zimy. Gdy jego plan dotarł do Londynu, szef Imperialnego Sztabu Generalnego generał William Robertson zapytał Milne’a, czy go z nim uzgodniono. Okazało się, że nie, ale Milne nie zamierzał się sprzeciwiać. Na froncie długim na około 145 kilometrów mógł przeprowadzić tylko jedno poważne natarcie i wolał je zrobić nad Dojranem niż w dolinie Strumy. Tam zimą zalewała ziemię woda, a od czerwca groziła malaria. Pod Dojranem przeciwnik był wprawdzie okopany jeszcze lepiej, ale artyleria mogła lepiej wspierać piechotę, a sukces mocniej wpłynąłby na Bułgarów. Na konferencji w Calais w lutym sprzymierzeni postanowili, że pokonanie armii bułgarskiej nie jest na razie realnym celem, a wojska w Salonikach mają wiązać przeciwnika i korzystać z okazji. Rząd francuski zatwierdził jednak plan Sarraila, a Milne zaczął przygotowania. Na zachód od Wardaru Francuzi w marcu wywalczyli trochę miejsca wokół Bitoli, a od 17 marca Bułgarzy zasypywali brytyjskie linie nad Dojranem pociskami, po raz pierwszy na tym froncie także gazowymi.

Teren na zachód od jeziora był jednym z najtrudniejszych w całej Macedonii. Kilka kilometrów od brzegu biegł stromy grzbiet, wznoszący się na ponad 600 metrów. Francuzi, którzy wcześniej trzymali ten odcinek, oznaczyli jego szczyty jako Piton 1, Piton 2 i tak dalej. Na mapach skrócono to do P 1, P 2, a cały grzbiet nazwano „grzbietem P”. Między nim a jeziorem leżał chaos wzgórz poprzecinanych głębokimi jarami. Największy, nazywany przez Brytyjczyków Jumeaux, miał około 120 metrów głębokości i ciągnął się przed bułgarskimi okopami na długości ponad dwóch kilometrów. Nad wszystkim górowały szczyt P 2 i wzgórze Grand Couronné. Z nich Bułgarzy widzieli brytyjskie okopy, baterie i drogi aż po horyzont. Żołnierze mieli poczucie, że całe ich życie upływa pod okiem nieprzyjaciela.

Pozycje budowały najpierw dwie niemieckie dywizje, a od 1916 roku Bułgarzy. Okopy wykuto w skale, a ziemianki przykryto w niektórych miejscach półtorametrową warstwą betonu. Odcinka od Wardaru do jeziora broniła 9 Plewneńska Dywizja Piechoty, której dowództwo objął w marcu 1917 roku pułkownik Władimir Wazow, artylerzysta. Była częścią bułgarskiej 1 Armii generała Dimityra Geszowa, podporządkowanej niemieckiej grupie armii, którą pod koniec kwietnia generał Otto von Below przekazał generałowi Friedrichowi von Scholtzowi. Na prawym skrzydle dywizji, nad Wardarem, stał niemiecki 9 Pułk Strzelców. Według bułgarskiego historyka pułkownika Nedewa, na którego powołuje się Falls, front od Wardaru do jeziora osłaniało 147 dział niemieckich i bułgarskich, w tym 50 ciężkich, a w nocy oświetlały go 33 reflektory. Bułgarzy wiedzieli, co się szykuje. W kwietniu dostali posiłki: pułk z frontu nad Czarną Rzeką i batalion piechoty.

Przygotowania

Milne wyznaczył do natarcia XII Korpus generała Henry’ego Fullera Maitlanda Wilsona. Wilson chciał zdobyć trzy kolejne linie bułgarskie aż po Grand Couronné, ale Milne kazał na razie zająć tylko pierwszą: umocnienia między jeziorem a wzgórzem Petit Couronné, wzgórze 380, wzgórze nazywane Mamelon i najbardziej wysunięte dzieło na grzbiecie P, oznaczone jako P 4½. Atakować miały 26 Dywizja na odcinku od jeziora do jaru Jumeaux i 22 Dywizja dalej na zachód, a 60 Dywizja nad Wardarem miała przeprowadzić wypad. Natarcie zaplanowano na noc, bo za dnia Bułgarzy widzieli każdy ruch. Milne ostrzegał, by przed samym atakiem nie urządzać krótkiego, gwałtownego ostrzału, który zdradziłby godzinę szturmu, i podkreślał znaczenie zwalczania bułgarskich baterii.

Termin wciąż się przesuwał. Milne był gotów już w pierwszym tygodniu kwietnia, ale śnieżyce, lawiny i osuwiska w górach na zachód od Wardaru zmuszały Francuzów do zwłoki. Główne natarcie przesunięto z 8 na 15, a potem na 26 kwietnia. Brytyjczycy mieli ruszyć dwa dni wcześniej. 19 kwietnia, na konferencji w Saint-Jean-de-Maurienne, premier David Lloyd George zapowiedział Francuzom, że jeśli tym razem nie będzie wyraźnego sukcesu, Wielka Brytania będzie musiała zmniejszyć swoje siły w Macedonii. 21 kwietnia brytyjska artyleria zaczęła niszczyć zasieki.

Przebieg

Natarcie 24–25 kwietnia

Rankiem 24 kwietnia do Brytyjczyków przeszedł bułgarski dezerter. Powiedział, że jego batalion ma się spodziewać ataku tego wieczoru około 20.00. Milne postanowił nie zmieniać planu. O 21.45 piechota ruszyła do szturmu.

Na prawym skrzydle 79 Brygada 26 Dywizji poniosła całkowitą klęskę. Bułgarzy, uprzedzeni, położyli ogień zaporowy, zanim Brytyjczycy doszli do pozycji wyjściowych. Ciężkie pociski, w tym z niemieckiej baterii dział morskich 150 mm, spadały na dno jaru Jumeaux z niezwykłą celnością. Batalion Wiltshire przy jeziorze trafił na nieprzecięte zasieki i ogień karabinów maszynowych. Batalion Devon zdobył dzieło na wschodnim stoku Petit Couronné, ale ogień przeciął go na pół i tylko dwie kompanie dotarły do celu. Batalion Hampshire utknął w jarze, a jego ranny dowódca nie zdołał poprowadzić ludzi naprzód. Na lewo od nich 78 Brygada zajęła część okopów, a batalion Worcestershire do świtu odpierał kontrataki. Meldunki docierały do sztabów późno i były sprzeczne, a posiłki wprowadzano do walki „po kropli”. Około 4.00 dowódca dywizji generał Gay odwołał zaplanowane ponowne natarcie, a oddziały, które utrzymały się w bułgarskich okopach, wycofały się przed świtem.

Na lewym skrzydle 66 Brygada 22 Dywizji, z batalionami Shropshire i Manchester, odniosła sukces. Jej żołnierze rozwinęli się poza zasięgiem bułgarskiej zapory, o 21.45 przeszli przez przedpiersie przy niewielkim oporze i zajęli wzgórze 380, Mamelon i P 4½. Okopali się nie na zdobytych pozycjach, lecz za nimi, czego Bułgarzy się nie spodziewali. Kontrataki 25, 26 i 28 kwietnia zostały odparte. Wypad 60 Dywizji nad Wardarem nie przyniósł niczego, bo Bułgarzy wycofali się do drugiej linii.

Przerwa

Natarcie brytyjskie miało być wstępem do głównego uderzenia na zachód od Wardaru, ale 26 kwietnia Sarrail zawiadomił Milne’a, że ostrzał zacznie się dopiero 28 kwietnia, a atak nastąpi, gdy przygotowanie będzie wystarczające. Ministerstwo Wojny w Londynie było zaniepokojone porażką, stratami i kolejną zwłoką. 4 i 5 maja na konferencji w Paryżu Lloyd George przeforsował decyzję o zmniejszeniu wojsk w Salonikach: od 1 czerwca miały się zacząć wycofywać jedna dywizja i dwie brygady kawalerii, chyba że ofensywa przyniesie wyjątkowy sukces. Francuski rząd zgodził się jednocześnie nakazać Sarrailowi jak najszybsze natarcie. Milne postanowił kontynuować. Uważał, że trudne zadanie ma rozsądną szansę, jeśli uniknie się błędów z kwietnia.

Natarcie 8–9 maja

Drugi szturm wyznaczono na 21.50 8 maja, przy jasnym księżycu. Tym razem 26 Dywizja miała wyprostować linię między jeziorem a Petit Couronné, a 22 Dywizja tylko pozorować atak. Do pierwszego rzutu 77 Brygady weszły bataliony szkockie: Scottish Rifles, Argyll and Sutherland Highlanders i Black Watch. Przeszły ziemię niczyją bez większych strat, ale w bułgarskich okopach spotkały się z bombami, karabinami maszynowymi i nieprzeciętymi zasiekami. Argyllowie przedarli się aż do ostatecznego celu, lecz zostali odcięci i po pół godzinie wycofali się. Wszyscy oficerowie, którzy z nimi poszli, zostali zabici lub ranni. O 0.20 9 maja batalion Oxford and Bucks uderzył na Petit Couronné, a za nim poszły kompanie Berkshire. Część żołnierzy wdarła się do bułgarskiego dzieła i utrzymała się w nim do rana, ale obie sąsiednie pozycje pozostały w rękach Bułgarów. Przed południem 9 maja dowódca dywizji kazał wycofać około 250 ludzi wciąż trzymających się na szczycie. 22 Dywizja zajęła tej nocy grzbiet Roach Back, a 60 Dywizja kilka niebronionych wzgórz przed swoją linią.

Na zachód od Wardaru główne natarcie ruszyło o świcie 9 maja. W zakolu Czarnej Rzeki francuska 16 Dywizja Kolonialna, brygada rosyjska i Włosi zdobyli część pozycji, ale do wieczora zostali z nich wyparci. Serbowie zajęli wzgórze 1824 w paśmie Moglena. Kolejne próby nad Czarną Rzeką i pod Bitolą także się nie powiodły, Serbowie zażądali przerwania ofensywy i 21 maja Sarrail wydał taki rozkaz. Milne odwołał zaplanowane jeszcze drobne działania, bo zgodnie z decyzjami konferencji 60 Dywizja miała opuścić Macedonię.

Straty

Według sprawozdania XII Korpusu za tydzień kończący się 29 kwietnia, który obejmuje ostrzał, natarcie i kontrataki, Brytyjczycy stracili 3163 zabitych, rannych i zaginionych, z czego 22 Dywizja tylko 766. Większość zaginionych zginęła. W nocy z 8 na 9 maja straty wyniosły 1861 ludzi, w tym 1743 w 26 Dywizji, która w obu natarciach straciła łącznie 3888 żołnierzy. Razem daje to około 5 tysięcy, a w kolejnych dniach dochodziły jeszcze ofiary ostrzału. Brytyjczycy wzięli do niewoli tylko 22 jeńców. Bułgarskie źródła podają znacznie wyższe liczby, nawet 12 tysięcy zabitych, rannych i jeńców, a według nich obrońcy pochowali ponad 2 tysiące ciał nieprzyjaciela. Straty bułgarskie były dużo mniejsze. Pułkownik Nedew podaje 835 zabitych, rannych i zaginionych w dniach 24–25 kwietnia i 489 w drugim natarciu. Wazow pisał o około 2 tysiącach ludzi straconych przez dywizję w całej bitwie, łącznie z chorymi. Cała wiosenna ofensywa Sarraila kosztowała sprzymierzonych około 14 tysięcy ludzi.

Znaczenie

Bitwa pod Dojranem była najkosztowniejszym dotąd starciem Brytyjczyków w Macedonii. Brytyjska historia oficjalna przypisuje ją przede wszystkim bułgarskiej artylerii, której nie udało się zneutralizować. Do tego doszły brak łączności z oddziałami w nieprzyjacielskich okopach, wolne wprowadzanie odwodów, nocny atak w trudnym terenie i zbyt mało dział oraz amunicji. Brakowało zwłaszcza ciężkich haubic, które mogłyby rozbić betonowe schrony. Milne przyznał później w liście do Robertsona, że w walkach w górach przewaga leżała po stronie Bułgarów. Bułgarski żołnierz, sprawny, wytrzymały i dobrze wyszkolony, okazał się przeciwnikiem lepszym, niż sprzymierzeni sądzili.

Dla Bułgarów obrona Dojranu stała się powodem do dumy. Wazow, którego dywizja nosiła przydomek „Plewneńskiej”, wkrótce awansował na generała, a w Bułgarii stał się bohaterem. Niepowodzenie całej ofensywy wzmocniło w Londynie przekonanie, że wyprawa salonicka nie ma sensu. Już w czerwcu zaczęto wycofywać część brytyjskich wojsk do Egiptu i Palestyny. Front pod Dojranem ucichł na szesnaście miesięcy. Brytyjczycy i Grecy ponownie zaatakowali te same wzgórza we wrześniu 1918 roku i znów ponieśli ciężkie straty, ale kilka dni później Bułgaria, przełamana dalej na zachód, poprosiła o rozejm.

Na osi czasu

(02)