TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek bitwy pod Dojranem

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
24 kwietnia 1917
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa pod Dojranem (1917)
Tagi:
Wielka Brytania, Bułgaria, Francja

24 kwietnia 1917 roku o 21.45 brytyjska piechota ruszyła do szturmu na bułgarskie pozycje na zachód od jeziora Dojran. Atak był pierwszym aktem wiosennej ofensywy, którą generał Maurice Sarrail zaplanował na całym froncie macedońskim. Brytyjska Armia Salonik generała George’a Milne’a miała związać Bułgarów nad Dojranem na dwa dni przed głównym natarciem Francuzów, Serbów, Włochów i Rosjan na zachód od Wardaru. Zadanie było trudne. Bułgarska 9 Plewneńska Dywizja pułkownika Władimira Wazowa siedziała w okopach wykutych w skale, na wzgórzach, z których widziała całe brytyjskie zaplecze aż po horyzont. Brytyjska artyleria od 21 kwietnia niszczyła zasieki, a bułgarskie źródła liczą początek bitwy od 22 kwietnia, gdy ostrzał przybrał na sile.

Milne kazał zdobyć na razie tylko pierwszą bułgarską linię: umocnienia między jeziorem a wzgórzem Petit Couronné, wzgórze 380, wzgórze nazywane Mamelon i najbardziej wysunięte dzieło na grzbiecie, który Brytyjczycy nazywali „grzbietem P” (od francuskiego oznaczenia szczytów „Piton 1”, „Piton 2”). Natarcie zaplanowano na noc, bo za dnia Bułgarzy widzieli każdy ruch. Atakowały dwie dywizje XII Korpusu: 26 przy jeziorze i 22 dalej na zachód. Rankiem 24 kwietnia do Brytyjczyków przeszedł jednak bułgarski dezerter i zeznał, że jego batalion ma się spodziewać ataku tego wieczoru około 20.00. Milne postanowił nie zmieniać planu. Bułgarzy i tak widzieli, jak Brytyjczycy kładą kable telefoniczne i kopią rowy łącznikowe.

Na prawym skrzydle natarcie 26 Dywizji skończyło się klęską. Bułgarska artyleria położyła ogień zaporowy, zanim piechota doszła do pozycji wyjściowych, i trafiała z niezwykłą celnością w dno głębokiego na około 120 metrów jaru Jumeaux, przez który musiały przejść bataliony. Szczególnie dotkliwe były pociski niemieckiej baterii dział morskich 150 mm. Batalion Wiltshire przy brzegu jeziora natknął się na nieprzecięte zasieki i ogień karabinów maszynowych, a batalion Hampshire utknął w jarze. Tylko dwie kompanie batalionu Devon zdobyły dzieło na wschodnim stoku Petit Couronné. W ciemnościach sztaby długo nie wiedziały, co się dzieje, a posiłki szły do walki pojedynczymi kompaniami. Około 4.00 dowódca dywizji odwołał ponowne natarcie, a żołnierze, którzy jeszcze trzymali się w bułgarskich okopach, wycofali się przed świtem.

Na lewym skrzydle sukces odniosła 66 Brygada 22 Dywizji. Jej bataliony Shropshire i Manchester rozwinęły się poza zasięgiem bułgarskiej zapory, przeszły przez przedpiersie przy niewielkim oporze i do 22.00 zajęły wzgórze 380, Mamelon i wysunięte dzieło na grzbiecie P. Okopały się nie na zdobytych pozycjach, lecz za nimi, czego Bułgarzy się nie spodziewali. Bułgarski kontratak o świcie 25 kwietnia utknął na nowych brytyjskich zasiekach, a kolejne próby w następnych dniach także zostały odparte. Wypad 60 Dywizji nad Wardarem nie przyniósł niczego, bo Bułgarzy wycofali się na drugą linię.

Cena była wysoka. Według brytyjskiej historii oficjalnej w tygodniu kończącym się 29 kwietnia XII Korpus stracił 3163 zabitych, rannych i zaginionych, przy zaledwie 22 jeńcach. Bułgarzy według swoich danych stracili w dniach 24–25 kwietnia 835 ludzi. Zgodnie z planem Brytyjczycy mieli być tylko wstępem do głównej ofensywy, ale Francuzi znów ją odłożyli i Milne dowiedział się o tym dopiero po ataku. Główne natarcie na zachód od Wardaru ruszyło dopiero 9 maja, a Brytyjczycy w nocy z 8 na 9 maja zaatakowali nad Dojranem po raz drugi, z równie złym skutkiem.