TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek bitwy nad Wardarem

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
5 maja 1917
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa nad Wardarem (1917)
Tagi:
Francja, Bułgaria, Niemcy, Włochy

5 maja 1917 roku na zachód od Wardaru zaczęła się główna część wiosennej ofensywy, którą generał Maurice Sarrail szykował od zimy. Brytyjska chronologia wojny zapisała ten dzień jako początek „bitwy nad Wardarem”, choć najważniejsze walki miały się toczyć dalej na zachód, w zakolu Czarnej Rzeki i w górach na wschód od niego. Tego dnia nie ruszyła jeszcze piechota. Zaczął się wielodniowy ostrzał, który miał zniszczyć zasieki i okopy przed szturmem.

Ofensywa była spóźniona o prawie miesiąc. Pierwotnie miała się zacząć 12 kwietnia, ale śnieżyce, lawiny i osuwiska w górach kilka razy zmuszały do przesunięcia terminu. Brytyjczycy generała George’a Milne’a zaatakowali pod Dojranem już 24 kwietnia, w przekonaniu, że wyprzedzają główne natarcie tylko o dwa dni, i zapłacili za to ponad 3 tysiącami ludzi. 2 maja Milne wiedział już od Sarraila, że francuska artyleria zacznie przygotowanie 5 maja, a atak nastąpi kilka dni później. Brytyjczycy mieli ponownie uderzyć nad Dojranem wieczorem 8 maja.

W zakolu Czarnej Rzeki stały francuskie dywizje kolonialne, rosyjska brygada generała Michaiła Diterichsa i włoska 35 Dywizja, która właśnie dostała nowego dowódcę, generała Giuseppe Pennellę. Naprzeciw nich, na wzgórzach, na których front zatrzymał się jesienią 1916 roku po walkach o Bitolę, okopała się niemiecka 302 Dywizja z niemieckimi i bułgarskimi brygadami. Najsilniejszym punktem obrony było wzgórze 1050. Według bułgarskiego historyka Petyra Doszkinowa 5 maja otworzyło tu ogień 91 francuskich i włoskich baterii, razem 372 działa i ciężkie moździerze. Pogoda była ciepła i bezwietrzna, więc cała linia obrońców szybko zniknęła w chmurze dymu i pyłu. Po południu ostrzał trzeba było na pewien czas przerwać, bo nad frontem pojawiły się niemieckie myśliwce i zestrzeliły francuski balon obserwacyjny. Nocą ogień osłabł, a Bułgarzy i Niemcy zabrali się do naprawiania zasieków.

Skutki pierwszego dnia były nierówne. Bułgarska brygada, która broniła płaskiego odcinka, nie miała dość schronów dla wszystkich żołnierzy i poniosła straty. Niemcy na wzgórzach 1020 i 1050 siedzieli w ziemiankach wykutych w skale i ostrzał prawie im nie zaszkodził. Obrońcy wiedzieli zresztą, co się szykuje, bo o ofensywie mówiło się na całym froncie. Postanowili trzymać w pierwszej linii jak najwięcej ludzi, a silne odwody szykować do kontrataków.

W nocy 5 maja ruszyło też natarcie nad samym Wardarem. Francuska 122 Dywizja i dołączone do niej oddziały armii greckiego rządu Elefteriosa Wenizelosa przesunęły na prawym brzegu rzeki swoją linię naprzód na odcinku długim na prawie pięć kilometrów, miejscami o ponad 800 metrów. Brytyjska historia oficjalna zaznacza, że zdobyte pozycje były w większości tylko wysuniętymi posterunkami. Nie wiadomo dokładnie, które oddziały greckie wzięły w tym udział. Brytyjska historia oficjalna wymienia dywizję Seres, a włoski historyk Luigi Villari dwa pułki dywizji Archipelagu. Ostrzał w zakolu trwał jeszcze przez trzy dni, a szturm piechoty ruszył o świcie 9 maja.