TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Pierwszy nocny nalot samolotu na Londyn

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
7 maja 1917
Autor:
Natalia
Tagi:
lotnictwo, Niemcy, Wielka Brytania

Krótko po północy z 6 na 7 maja 1917 roku nad północno-wschodnim Londynem rozległ się warkot pojedynczego silnika. Około 0.40 usłyszeli go artylerzyści przeciwlotniczy w Wanstead, a chwilę później na łąki Hackney Marshes spadła pierwsza bomba. W ciągu kilku minut niemiecki samolot przeleciał na zachód nad Hackney, Stoke Newington, Highbury i Holloway, zrzucając kolejne bomby. Był to pierwszy nocny nalot samolotu na Londyn. Dotąd nocą bombardowały stolicę tylko sterowce, a jedyny wcześniejszy atak samolotu na miasto, 28 listopada 1916 roku, odbył się za dnia.

Samotny Albatros

Napastnikiem był dwumiejscowy samolot rozpoznawczy Albatros C.VII z niemieckiego oddziału lotniczego Flieger-Abteilung 19, który wystartował z lotniska w okolicy Ostendy. Pilotował go zastępca oficera (Offizierstellvertreter) Rudolf Klimke, a obserwatorem był porucznik Walter Leon. Opracowania różnią się co do okoliczności wyprawy. Według brytyjskiego historyka nalotów Iana Castle’a załoga najpewniej nie miała na nią oficjalnej zgody. Według innych autorów lot zatwierdził dowódca oddziału, ale po powrocie lotnicy i tak dostali naganę. Nalot nie był więc częścią żadnej zaplanowanej kampanii. Brytyjska historia oficjalna wojny powietrznej, The War in the Air H. A. Jonesa, odnotowuje tylko, że przypadł na okres pełni księżyca, który ułatwiał orientację nad miastem.

Bomby nad północnym Londynem

Liczba bomb różni się w źródłach. Jones pisze o pięciu bombach zrzuconych między Hackney a Holloway, część opracowań mówi o pięciu bombach po 10 kilogramów, a Castle, który przejrzał raporty policji, naliczył sześć bomb po 12,5 kilograma. Pierwsza wyryła lej na łąkach, następna wybiła szyby w domu i szklarni przy Stoke Newington Road. Kolejna przebiła dach kamienicy Newington Green Mansions przy Green Lanes i wybuchła w mieszkaniu śpiącego małżeństwa. Frederick Dawson zginął, a jego żona Annie została ciężko ranna. Lżej ranna była inna lokatorka. Następne bomby spadły w ogrodzie przy Aberdeen Park, na skwerze Highbury Fields, gdzie rozbiły wodociąg, i na dom przy Eden Grove w Holloway, w który pocisk uderzył, nie wybuchając. Według Castle’a nalot kosztował jedno życie, dwie osoby zostały ranne, a straty wyceniono na 510 funtów.

Bez odpowiedzi obrony

Obrona nie zdołała nic zrobić. Z lotniska w Bekesbourne wystartowały dwa samoloty Royal Flying Corps, a z Manston dwa Royal Naval Air Service, ale żaden pilot nie dostrzegł Albatrosa, który wracał nad Kentem w stronę wybrzeża. Jones uznał ten wypad za pojedynczy atak typu „uderz i uciekaj”, podobny do wcześniejszych wiosennych wizyt pojedynczych samolotów i wodnosamolotów nad Broadstairs, Westgate i Dover, i za wydarzenie bez szczególnego znaczenia.

Prawdziwa zmiana miała dopiero nadejść. Pod Gandawą kończyła przygotowania eskadra bombowa Kagohl 3, wyposażona w dwusilnikowe bombowce Gotha G.IV i przeznaczona specjalnie do ataków na Anglię. Jej pierwsza wyprawa na Londyn wystartowała 25 maja 1917 roku. Klimke wkrótce do niej trafił i w lipcu znów był nad Londynem, tym razem w załodze Gothy. Nocne naloty samolotów na stolicę na dobre zaczęły się dopiero jesienią 1917 roku, kiedy Gothy przeszły na ataki przy świetle księżyca.