TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1914–1915: Zimowe ofensywy na froncie zachodnim

Bitwa pod Soissons

Daty:
8–14 stycznia 1915
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Wzgórza na północnym brzegu Aisne między Crouy, Vregny a Missy-sur-Aisne, na północ i północny wschód od Soissons, Francja
Strony:
FrancjaJoseph Joffre, Michel-Joseph Maunoury, Henri Berthelot
NiemcyAlexander von Kluck, Ewald von Lochow, Georg Wichura
Wynik:
Zwycięstwo Niemiec. Francuzi stracili wzgórze 132 i niemal cały przyczółek na północnym brzegu Aisne. Soissons pozostało w ich rękach.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Francja, Niemcy, Alexander von Kluck, Joseph Joffre

Bitwa pod Soissons, stoczona w dniach 8–14 stycznia 1915 roku, była jedną z pierwszych dużych bitew wojny okopowej na froncie zachodnim. Rozegrała się na stromych, poprzecinanych jarami wzgórzach na północnym brzegu rzeki Aisne, zaledwie kilka kilometrów od Soissons i około 100 kilometrów od Paryża. Zaczęła się od francuskiego sukcesu: oddziały francuskiej 6 Armii zdobyły wzgórze 132 nad wsią Crouy. Skończyła się jednak francuską porażką. Niemcy, którzy sami szykowali w tym miejscu natarcie, odpowiedzieli silnym kontratakiem, a wezbrana od ulewnych deszczy Aisne zerwała część mostów za plecami Francuzów. W ciągu kilku dni Francuzi stracili nie tylko zdobyty teren, ale prawie cały przyczółek, który trzymali na północnym brzegu rzeki od września 1914 roku.

Nazwa i daty

Na tej stronie przyjmujemy daty 8–14 stycznia 1915 roku. Tak datuje bitwę brytyjska chronologia wojny, na której opiera się nasza oś czasu, a także francuskie i niemieckie opracowania. 8 stycznia ruszyło francuskie natarcie na wzgórze 132, a 14 stycznia Francuzi zakończyli odwrót za Aisne, Niemcy zaś zajęli północne przedmieścia Soissons i wysunęli placówki nad rzekę.

Bitwa ma kilka nazw. W Wielkiej Brytanii i w Niemczech znana jest jako bitwa pod Soissons (niem. Schlacht bei Soissons), od najbliższego większego miasta. Francuzi mówią o bitwie pod Crouy (bataille de Crouy), od wsi u stóp wzgórza 132, o którą toczyły się najcięższe walki. We francuskiej polityce i prasie przylgnęła do niej jeszcze trzecia nazwa: „sprawa Soissons” (l’affaire de Soissons). Tak nazywano przede wszystkim polityczne następstwa porażki, która wywołała w Paryżu ostrą krytykę naczelnego dowództwa.

Tło

Po pierwszej bitwie nad Aisne we wrześniu 1914 roku Niemcy okopali się na wzgórzach na północ od Soissons. Francuzi, którzy odzyskali miasto w połowie września, utrzymali na północnym brzegu rzeki przyczółek: pas zboczy i dolin między Crouy a Missy, ale bez grzbietu płaskowyżu. Niemcy mieli nad nim przewagę wysokości. Ze wzgórz obserwowali francuskie okopy, mosty i samo Soissons, które ostrzeliwała ich artyleria. Zaopatrzenie wojsk na przyczółku zależało od kilku mostów i kładek na Aisne.

W grudniu 1914 roku naczelny wódz armii francuskiej, generał Joseph Joffre, rozpoczął zimowe ofensywy w Artois i w Szampanii. Pozostałe armie miały prowadzić natarcia lokalne, które wiązałyby niemieckie odwody. Dowódca 6 Armii, generał Michel Joseph Maunoury, powierzył natarcie pod Soissons generałowi Henriemu Berthelotowi. Berthelot, w sierpniu i wrześniu 1914 roku jeden z najbliższych współpracowników Joffre’a w kwaterze głównej, od 24 listopada dowodził 5 Grupą Dywizji Rezerwowych, złożoną z 55 Dywizji Rezerwowej i mieszanej brygady generała Kleina, w której walczyli między innymi strzelcy marokańscy. Celem było wzgórze 132, nazywane też Montagne-Neuve, ostroga płaskowyżu na zachód od Crouy, górująca nad drogą z Soissons do Laon. Jej zdobycie dałoby przyczółkowi głębię i punkty obserwacyjne dla artylerii. Pierwsza próba, 25 grudnia, nie powiodła się. Francuzi wypróbowali wówczas wózki z ładunkami wybuchowymi, które miały rozrywać niemieckie zasieki, ale zadziałał tylko jeden z nich.

Niemcy także szykowali się do ataku. Pod koniec grudnia niemieckie Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych zażądało natarcia, które związałoby siły francuskie w odpowiedzi na ofensywę w Szampanii. Dowódca niemieckiej 1 Armii, generał Alexander von Kluck, wybrał odcinek na północ od Soissons. III Korpus generała Ewalda von Lochowa, złożony z pułków brandenburskich, miał uderzyć na płaskowyż koło wsi Vregny i zepchnąć Francuzów za Aisne. Natarcie przygotowywał szef sztabu korpusu, pułkownik Hans von Seeckt. Planowano je na połowę stycznia. Sił było niewiele, bo odwodowa brygada piechoty, przeznaczona do natarcia, została zabrana na inny odcinek frontu. Kluck nie zrezygnował jednak z planu. Według niemieckiej oficjalnej historii wojny Lochow miał do dyspozycji 19,5 batalionu piechoty, 32,5 baterii artylerii polowej i ciężkiej oraz amunicję na jeden dzień walki.

Przebieg

8 stycznia. Francuzi uprzedzili niemieckie natarcie. Po krótkim przygotowaniu artyleryjskim, które otworzyło w niemieckich zasiekach zaledwie cztery przejścia, piechota ruszyła na wzgórze 132. Batalion strzelców pieszych i batalion strzelców marokańskich, wspierane przez oddziały 55 Dywizji, w ciągu kilku minut zdobyły szczyt ostrogi i dwie linie niemieckich okopów. Broniły ich brandenburskie oddziały niemieckiej 5 Dywizji Piechoty generała Georga Wichury.

9–10 stycznia. Francuzi utrzymali zdobyte okopy mimo niemieckich kontrataków. 10 stycznia po południu natarli dalej na wschód, w stronę skalnego cypla zwanego Dent de Crouy, i zajęli kolejne odcinki okopów. Lało bez przerwy, a okopy i rowy łączące zamieniły się w błotniste koryta. Berthelot prosił o posiłki. Ponieważ Niemcy musieli zużyć część wojsk przeznaczonych do własnego natarcia na łatanie wyrw, Lochow zdecydował 11 stycznia, że najpierw odbije wzgórza nad Crouy, a dopiero potem uderzy pod Vregny.

11 stycznia. Francuski atak na niemiecki występ pod Crouy nie przyniósł rozstrzygnięcia. Tymczasem Aisne, za plecami Francuzów, gwałtownie przybierała. W nocy z 11 na 12 stycznia wylała, a nurt zaczął zrywać mosty pontonowe, po których dowożono zaopatrzenie i posiłki.

12 stycznia. Rano niemiecka artyleria, w tym ciężkie działa i moździerze okopowe, rozpoczęła silny ostrzał francuskich pozycji. W jednej z grot na wzgórzu pocisk dużego kalibru zawalił stanowisko dowodzenia 60 Pułku Piechoty, grzebiąc pod gruzami jego dowódcę i kilku oficerów. Przed południem do szturmu ruszyły niemieckie oddziały szturmowe 5 Dywizji. Około południa Francuzi stracili wzgórze 132, a Niemcy wdarli się do ich dawnych okopów i zajęli północny skraj Crouy. Sąsiednia niemiecka 7 Dywizja Rezerwowa dotarła po zachodniej stronie aż pod Cuffies. Francuska artyleria cierpiała na brak amunicji, a część baterii została zniszczona lub zdobyta. Tego dnia nadeszły pierwsze oddziały francuskiej 14 Dywizji Piechoty generała Faësa, które Berthelot wysłał w najbardziej zagrożone miejsca.

13 stycznia. W nocy z 12 na 13 stycznia dwa bataliony 14 Dywizji bezskutecznie kontratakowały. W ciągu dnia Francuzi próbowali odzyskać teren po obu stronach drogi z Soissons do Laon, ale ich ataki się załamały. Około południa, w deszczu, Niemcy uderzyli na płaskowyż pod Vregny, czyli tam, gdzie od początku planowali swoje natarcie. Francuzi przerzucili tymczasem odwody pod Crouy, więc atak, prowadzony od czoła i z obu skrzydeł z jarów schodzących ku Aisne, zaskoczył obrońców. Wieczorem Francuzi trzymali już tylko zalesione zbocza nad samą rzeką. Generałowie Maunoury i Berthelot uznali, że wyczerpanych oddziałów nie da się utrzymać na północnym brzegu, i postanowili wycofać je za Aisne.

14 stycznia. Odwrót odbywał się w nocy i nad ranem, pod ostrzałem artylerii, przez wezbraną rzekę. Wojskowe mosty pod Missy-sur-Aisne i Venizel zostały zerwane przez powódź. Najważniejszą przeprawą pozostał kamienny most w Venizel, nad którym Niemcy kładli ogień ciężkiej artylerii. Według francuskich relacji część oddziałów straży tylnej nie zdołała przejść na drugi brzeg, a niemiecka próba sforsowania rzeki pod Venizel została odparta. Tego dnia Niemcy zajęli Vauxrot i północne przedmieścia Soissons, dotarli do linii Crouy – Bucy-le-Long – Missy i wysunęli placówki nad rzekę. Według francuskich relacji Francuzi utrzymali jedynie niewielki skrawek północnego brzegu tuż przy mieście. Samo Soissons pozostało w ich rękach.

Cesarz pod Soissons

Według relacji z epoki, na które powołują się także historycy, przebieg walk obserwował osobiście cesarz Wilhelm II, który miał przybyć w tym celu do zamku w Pinon, kilkanaście kilometrów na północny wschód od Soissons. Francuska kronika wydana po wojnie twierdziła, że cesarz porównał walki pod Crouy do szturmu pruskiej gwardii na Saint-Privat w bitwie pod Gravelotte w 1870 roku. Niemieckie komunikaty i prasa przedstawiały zwycięstwo pod Soissons jako wielki sukces, co według Francuzów było mocno przesadzone.

Straty

Według niemieckiej oficjalnej historii wojny Niemcy stracili około 169 oficerów i 5360 żołnierzy, czyli łącznie około 5,5 tysiąca zabitych, rannych i zaginionych. Wzięli do niewoli około 5200 jeńców i zdobyli 35 dział i 6 karabinów maszynowych. Straty francuskie podaje się różnie, od ponad 11 tysięcy do około 12,5 tysiąca zabitych, rannych, zaginionych i wziętych do niewoli. Część opracowań wymienia liczbę 12 411 żołnierzy, czyli około 40 procent wszystkich wprowadzonych do walki sił. Niektóre francuskie pułki zostały niemal całkowicie rozbite. 276 Pułk Piechoty stracił według swojej historii około 750 zabitych i 600 jeńców, a z dwóch jego batalionów zostało 5 oficerów i 475 żołnierzy.

Znaczenie

Na mapie zmiany były niewielkie. Według francuskich szacunków front cofnął się o niecałe dwa kilometry na odcinku szerokim na około cztery i pół kilometra. Porażka tak blisko Paryża wywołała jednak w stolicy niepokój i odnowiła obawy przed nowym niemieckim marszem na miasto. Francuskie dowództwo tłumaczyło klęskę przede wszystkim powodzią na Aisne, która odcięła wojska na północnym brzegu od posiłków i zaopatrzenia. Krytycy zarzucali generałom, że rzucili wojska do natarcia w zimie, z rzeką za plecami i bez dostatecznego wsparcia artylerii. Minister wojny Alexandre Millerand udzielił Joffre’owi reprymendy za kosztowne i bezowocne ataki, a sprawą zajmowali się parlamentarzyści. Joffre przerzucił odpowiedzialność na podwładnych. Berthelot stracił dowództwo, a wraz z nim odwołano dowódców dywizji, między innymi generała Faësa z 14 Dywizji. Była to jedna z pierwszych tak ostrych politycznych krytyk francuskiego dowództwa w tej wojnie.

Dla Niemców bitwa była rzadkim na zachodzie w 1915 roku sukcesem zaczepnym, w roku, w którym ich armie przeważnie broniły się przed natarciami sprzymierzonych. Starannie przygotowane, ograniczone natarcie, w którym piechota, artyleria i saperzy działali według jednego planu, stało się w armii niemieckiej wzorem lokalnych ataków w wojnie pozycyjnej. Lochow otrzymał order Pour le Mérite, a szef jego sztabu Seeckt zwrócił na siebie uwagę dowództwa. Kilka miesięcy później jako szef sztabu 11 Armii współtworzył przełamanie frontu rosyjskiego pod Gorlicami.

Bitwa zostawiła też ślad w literaturze. W szeregach 231 Pułku Piechoty, należącego do 55 Dywizji, walczył pod Crouy pisarz Henri Barbusse. Swoją powieść „Ogień”, wydaną w 1916 roku i nagrodzoną Nagrodą Goncourtów, zadedykował „pamięci towarzyszy, którzy padli obok mnie pod Crouy i na wzgórzu 119”.

Na osi czasu

(02)