1916: Kampania rumuńska
Bitwa pod Sybinem
- Daty:
- 26–29 września 1916
- Front:
- Front bałkański
- Miejsce:
- Kotlina Sybińska na południe od Sybina (Hermannstadt, Nagyszeben) i północne wejście do przełęczy Czerwonej Wieży (Turnu Roșu) w dolinie Aluty, Siedmiogród (Austro-Węgry, dziś Rumunia)
- Strony:
- Niemcy i Austro-WęgryErich von Falkenhayn, Hermann von Staabs, Konrad Krafft von DellmensingenRumuniaIoan Culcer, Ioan Popovici
- Wynik:
- Zwycięstwo państw centralnych. Rumuński I Korpus został wyparty z kotliny Sybina i wycofał się przez góry, ale uniknął okrążenia.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Rumunia, Niemcy, Siedmiogród, Erich von Falkenhayn
Bitwa pod Sybinem była pierwszym wielkim zwycięstwem państw centralnych w kampanii przeciw Rumunii i pierwszą bitwą, w której nowa niemiecka 9 Armia generała Ericha von Falkenhayna zmierzyła się z armią rumuńską. Od 26 do 29 września 1916 roku trzy dywizje niemieckie i austro-węgierskie atakowały od północy rumuński I Korpus, który od początku września stał bezczynnie przed Sybinem, a górski Alpenkorps przeszedł grzbietami gór na jego tyły i przeciął drogę w przełęczy Czerwonej Wieży (Turnu Roșu). Rumuni zdołali się wyrwać z zaciskającego się pierścienia, ale w nieładzie, zostawiając jeńców, działa i tabory. Falkenhayn nie zniszczył I Korpusu, jak zamierzał, ale oczyścił kotlinę Sybina i mógł zwrócić się przeciw rumuńskiej 2 Armii pod Braszowem.
Nazwa i daty
Austriacka historia oficjalna nazywa to starcie bitwą pod Hermannstadt (Schlacht bei Hermannstadt), historiografia rumuńska bitwą pod Sybinem (Bătălia de la Sibiu), a w literaturze anglojęzycznej spotyka się nazwy Battle of Hermannstadt i Battle of Nagyszeben, od niemieckiej i węgierskiej nazwy miasta. Bitwa była częścią szerszej bitwy o Siedmiogród, czyli kampanii, w której państwa centralne wyparły Rumunów z Siedmiogrodu.
Przyjmujemy daty 26–29 września 1916 roku za austriacką historią oficjalną i historiografią rumuńską. Natarcie zaczęło się rankiem 26 września, choć jedna z węgierskich dywizji już wieczorem 25 września zajęła wysunięte wzgórze przed rumuńskimi pozycjami. Ostatnie oddziały rumuńskie opuściły pole bitwy rankiem 29 września, a w południe tego dnia rumuńska straż tylna zeszła z gór. Rumunia posługiwała się wtedy kalendarzem juliańskim, więc w rumuńskich dokumentach bitwa trwała od 13 do 16 września.
Rumuni nigdy nie zajęli samego Sybina. W pierwszych dniach września stanęli kilka kilometrów od miasta, ale go nie zajęli, a niektóre opracowania wspominają najwyżej o rumuńskich patrolach, które pojawiły się w mieście. Podawana w części chronologii informacja, że 29 września Austriacy „odbili” Sybin, jest więc nieścisła. Bitwa toczyła się na południe od miasta, które przez cały czas pozostawało w rękach austro-węgierskich.
Tło
Rumunia wypowiedziała wojnę Austro-Węgrom 27 sierpnia 1916 roku. Jej 1 Armia generała Ioana Culcera przeszła Karpaty Południowe w trzech miejscach: pod Sybinem, w kotlinie Petroszan i nad Dunajem pod Orszową. Pod Sybinem tzw. grupa Alt-Lotru (później 23 Dywizja) zdobyła przełęcz Czerwonej Wieży i do 31 sierpnia wyparła słabą austro-węgierską 143 Brygadę Piechoty i nadciągające bataliony węgierskiej 51 Dywizji Honwedu na wzgórza na północ od miasta. Rumuni zatrzymali się jednak na łuku wzgórz wokół wyjścia z przełęczy, od wsi Racovița przez Cisnădie (Heltau) po Șelimbăr (Schellenberg), i nie weszli do niemal bezbronnego Sybina. Przez następne trzy tygodnie stali tam niemal bezczynnie. Od 14 września oddziały pod Sybinem, czyli 13 i 23 Dywizja oraz 1 Brygada Kawalerii (Călărași), tworzyły I Korpus generała Ioana Popovicia.
W tym czasie losy kampanii zaczęły się odwracać. Po klęsce pod Tutrakanem rumuńskie naczelne dowództwo przerzuciło część wojsk z Siedmiogrodu nad Dunaj, 9 września wstrzymało natarcie w Siedmiogrodzie, a 15 września postanowiło przenieść główny wysiłek na południe. Państwa centralne, w których po nominacji Hindenburga na szefa sztabu generalnego dowództwo przejął duet Hindenburg–Ludendorff, ściągnęły do Siedmiogrodu dywizje z innych frontów. Pod Sybinem zebrały się niemiecka 187 Dywizja, 76 Dywizja Rezerwowa, korpus kawalerii generała Egona von Schmettowa i Alpenkorps, niemiecka dywizja górska, która walczyła wcześniej m.in. w Tyrolu, Serbii i pod Verdun. 17 września do Siedmiogrodu przyjechał Falkenhayn, odwołany pod koniec sierpnia ze stanowiska szefa sztabu generalnego, i 19 września objął dowództwo nowej 9 Armii. Grupa generała Hermanna von Staabsa właśnie odbiła wtedy kotlinę Petroszan z kopalniami węgla.
Plan Falkenhayna
Pierwszy rozkaz z niemieckiej kwatery głównej polecał 9 Armii pobić Rumunów pod Sybinem uderzeniem na oba skrzydła. Falkenhayn uznał jednak po rozpoznaniu, że zalesione stoki Gór Sybińskich (Cibin) i Gór Fogaraskich są dla takiego manewru zbyt trudne. Zauważył natomiast, że grzbietem Gór Sybińskich da się przejść aż nad przełęcz Czerwonej Wieży, jedyną drogę, którą Rumuni mogli się wycofać doliną Aluty na Wołoszczyznę. Alpenkorps generała Konrada Kraffta von Dellmensingena miał przejść górami na tyły Rumunów i przeciąć drogę w przełęczy, a XXXIX Korpus Rezerwowy Staabsa (187 Dywizja, 51 Dywizja Honwedu i 76 Dywizja Rezerwowa) uderzyć od północy w kierunku wyjścia z przełęczy. Kawaleria Schmettowa miała osłaniać lewe skrzydło przed rumuńską 2 Armią, która stała dalej na wschód nad Alutą, i przez Alutę dotrzeć od wschodu do wejścia do przełęczy. Dywizje miały obejść sam Sybin, by oszczędzić miasto, centrum kultury Sasów siedmiogrodzkich.
22 września Alpenkorps zaczął wspinaczkę w góry. Przez kilka dni szedł grzbietami na wysokości ponad 2000 metrów, przez szczyt Cindrel, a Rumuni prawie nie zwracali na to uwagi. Generał Popovici dostawał meldunki o niemieckich oddziałach w górach i prosił o posiłki, ale generał Culcer odmówił, bo główne działania 1 Armii planował w dolinie Jiu. Naczelne dowództwo, zajęte frontem nad Dunajem, polecało tylko 2 Armii w razie potrzeby wzmocnić jeden oddział i przesunąć kawalerię na zachód.
Według austriackiej historii oficjalnej siły obu stron były w przeddzień bitwy podobne: 35 batalionów niemieckich i austro-węgierskich, liczących po 500–600 karabinów, przeciw 25 rumuńskim batalionom w pełnym składzie. Falkenhayn miał jednak ogromną przewagę w artylerii: 54 baterie, w tym trzy baterie moździerzy 21 cm, przeciw 16 bateriom rumuńskim, z których tylko dwie miały haubice.
Przebieg
26 września. Od rana artyleria państw centralnych ostrzeliwała rumuńskie okopy. Na zachodnim skrzydle niemiecka 187 Dywizja generała Edwina Sunkla zdobyła po ciężkich walkach wsie Gura Râului i Poplaca, ale rumuńska 23 Dywizja utrzymała wzgórza na południe od nich. 51 Dywizja Honwedu podeszła pod rumuńskie pozycje i utknęła, a 76 Dywizja Rezerwowa odparła rumuński kontratak spod Șelimbăr. Kawaleria Schmettowa przeszła Alutę w bród i od wschodu podeszła pod wejście do przełęczy. Najważniejsze działo się w górach: Alpenkorps w kilku miejscach zszedł do drogi w przełęczy między Boițą a Câineni. Popovici zrozumiał, że grozi mu odcięcie, i rzucił do przełęczy odwody, a od południa uderzyły na Niemców mniejsze oddziały rumuńskie. Bawarczycy nie zdołali przejść na wschodni brzeg Aluty ani rozszerzyć swojej zapory. Falkenhayn był niezadowolony z pierwszego dnia: Staabs posuwał się wolno, a z Alpenkorpsu przez cały dzień nie było wiadomości.
27 września. Po silnym przygotowaniu artyleryjskim XXXIX Korpus Rezerwowy ponowił natarcie. 187 Dywizja odrzuciła rumuńską 23 Dywizję za potok, zajęła i znów straciła wieś Cisnădioara (Michelsberg), a 51 Dywizja Honwedu podeszła pod Cisnădie i Șelimbăr. Alpenkorps znalazł się w trudnym położeniu. Pięć rumuńskich batalionów atakowało go z determinacją, a od południa wspinały się na góry bataliony rumuńskiej 20 Dywizji, ściągniętej znad Dunaju, by otworzyć przełęcz od strony Wołoszczyzny. Niemcy musieli prawie na całej długości oddać drogę w przełęczy i mogli ją tylko ostrzeliwać. Tego dnia rumuńskie naczelne dowództwo nakazało wreszcie 2 Armii generała Grigorego Crăiniceanu iść na odsiecz. Rozkazy wyszły jednak z Braszowa dopiero wczesnym popołudniem, a dywizje 2 Armii, odciągnięte wcześniej daleko na tyły, musiały przejść kilkadziesiąt kilometrów.
28 września. Rumuński I Korpus był wyczerpany stratami, a meldunki o zamknięciu przełęczy i niemieckie bomby lotnicze zrzucane na stacje i sztaby łamały morale. Atakowana z przodu przez 187 Dywizję i od tyłu przez Alpenkorps 23 Dywizja cofnęła się na linię pod wsią Sadu (Zoodt), a 13 Dywizja, zagrożona przez kawalerię Schmettowa, która wdarła się do Avrig (Freck) i zamknęła pierścień od wschodu, po południu samowolnie opuściła pozycje. Wieczorem cały korpus stłoczył się na małej przestrzeni przy wyjściu z przełęczy, pod ogniem coraz bliższych niemieckich baterii. Popovici nie mógł już liczyć na 2 Armię i zarządził odwrót przez góry. Trzy bataliony z artylerią górską zepchnęły nieliczne, zmęczone kompanie Alpenkorpsu ze stoków nad drogą. Nocą wozy, działa i kolumny rumuńskie przeciskały się przez przełęcz pod ogniem karabinów maszynowych. Uratowano niemal całą artylerię, ale wiele wozów wrzucono w pośpiechu do Aluty. Piechota uchodziła ścieżkami przez Góry Fogaraskie na wschód od rzeki.
29 września. Rankiem ostatnia rumuńska brygada opuściła pole bitwy, a 1 Brygada Kawalerii osłaniała przejście przez góry do południa. Wieczorem całkowicie rozbite oddziały I Korpusu zebrały się w Câineni i okolicy, po rumuńskiej stronie gór. Rumuńska 2 Armia szła tymczasem na zachód szerokim, rozciągniętym frontem, ale pod Sybin nie dotarła. Jej 6 Dywizja wpadła 29 września na niemiecką 89 Dywizję, przekazaną Falkenhaynowi przez austro-węgierską 1 Armię, i została rozbita ogniem artylerii i karabinów maszynowych.
Straty
Według austriackiej historii oficjalnej Rumuni zostawili na polu bitwy 3 tysiące jeńców, 13 dział i dużo sprzętu. Inne źródła podają podobne liczby jeńców. Pełnych danych o zabitych i rannych po obu stronach nie ma. Wiadomo, że rumuńska 23 Dywizja i część 13 Dywizji poniosły ciężkie straty, a ich resztki po zejściu z gór były całkowicie wymieszane. Alpenkorps też poniósł wyraźne straty w walkach o drogę w przełęczy.
Znaczenie
Bitwa pod Sybinem nie była zwycięstwem, jakiego chciał Falkenhayn. Okrążenie się nie udało, bo Alpenkorps był za słaby, by w pojedynkę zamknąć przełęcz przed zdesperowanym przeciwnikiem, a Niemcy nie mieli w górach ciężkiej artylerii. Sam Falkenhayn przyznawał później, że w decydujących godzinach bitwy położenie jego armii było krytyczne, a wybawiła go przede wszystkim niezdecydowana postawa rumuńskiego dowództwa. Historiografia rumuńska ocenia, że bitwa została nie tyle wygrana przez Niemców, co przegrana przez Rumunów: Popovici przez trzy tygodnie nie zrobił nic, by wzmocnić swoją pozycję, a 2 Armia ruszyła mu z pomocą za późno.
Mimo to skutki bitwy były poważne. Kotlina Sybina została oczyszczona, a 9 Armia mogła zawrócić na wschód, na Braszów, przeciw osłabionej rumuńskiej 2 Armii. Popovici stracił dowództwo, a jego następca, generał David Praporgescu, zginął w październiku w walkach w dolinie Aluty. W ciągu dwóch tygodni po bitwie pod Sybinem Rumuni zostali wyparci z niemal całego Siedmiogrodu. Przełęcz Czerwonej Wieży stała się jednak polem zaciętych walk. Rumuni obsadzili jej południową część i góry po obu stronach doliny, a walki z Alpenkorpsem, który po bitwie dostał zadanie utrzymania przełęczy, trwały w dolinie Aluty do listopada.