TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Brytyjczycy wracają do Baku

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
17 listopada 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, Azerbejdżan, Kaukaz, Imperium Osmańskie

17 listopada 1918 roku do portu w Baku wpłynęły statki z perskiego Enzeli, wiozące brytyjskie i indyjskie oddziały generała majora Williama Thomsona, dowódcy wojsk brytyjskich w północnej Persji, oraz rosyjskich żołnierzy generała Łazara Biczerachowa. Osłaniała je brytyjska flotylla uzbrojonych statków z Morza Kaspijskiego. Według dziennika wojny „The Times” okręty płynęły pod banderami brytyjską, francuską, rosyjską i amerykańską. Dwa miesiące po tym, jak Brytyjczycy generała Dunsterville’a uciekli nocą z Baku przed Kaukaską Armią Islamu, wrócili do miasta bez walki, a wojska tureckie musiały je opuścić. Brytyjska historia oficjalna (F.J. Moberly, The Campaign in Mesopotamia, t. IV) i chronologia wojny podają tę samą datę.

Droga do Baku

O powrocie przesądził rozejm w Mudros. Turcja zobowiązała się w nim wycofać wojska z Zakaukazia na żądanie sprzymierzonych i nie sprzeciwiać się zajęciu Baku. Ministerstwo Wojny poleciło dowódcy w Mezopotamii, generałowi Williamowi Marshallowi, zająć miasto. Wielka Brytania chciała pilnować porządku między Morzem Kaspijskim a Czarnym i egzekwować warunki rozejmu, dopóki konferencja pokojowa nie rozstrzygnie losu tych ziem. Liczyła się też bakijska ropa i kontrola nad Morzem Kaspijskim. Brytyjska flotylla kapitana Washingtona, kilka uzbrojonych statków z rosyjskimi załogami i brytyjskimi oficerami, miała nie dopuścić, by wrogie siły przewoziły wojsko przez to morze.

Turcy próbowali zatrzymać Azerbejdżan w swojej strefie wpływów. 1 listopada Nuri Pasza, dowódca Kaukaskiej Armii Islamu, przemianował się na naczelnego dowódcę armii azerbejdżańskiej i ogłosił, że wszyscy tureccy żołnierze w Azerbejdżanie służą odtąd nowej republice, a nie Turcji. Brytyjczycy uznali to za wybieg, by zostawić w kraju tureckich oficerów. Gdy Nuri dowiedział się o planach zajęcia Baku, odsyłał ich do władz azerbejdżańskich, ale według Moberly’ego jego wykręty nic nie dały. Według „The Timesa” Nuri dostał ostrzeżenie, że ma opuścić miasto do 17 listopada.

Tymczasem 6 listopada flotylla Washingtona dotarła do Petrowska (dziś Machaczkała), gdzie Biczerachow bronił się przed Turkami i siłami azerbejdżańskimi. Brytyjczycy prosili go o udział w zajęciu Baku, bo obecność Rosjan miała rozwiać podejrzenia miejscowej ludności co do zamiarów Wielkiej Brytanii. Biczerachow się zgodził i 12 listopada przypłynął do Enzeli ze swoim wojskiem i trzema kanonierkami. 16 listopada Thomson przyjął w Enzeli delegację z Baku, polityków rządzącej w Azerbejdżanie partii Musawat. Uzgodniono, że wojska tureckie i azerbejdżańskie opuszczą miasto, a nazajutrz wejdą do niego Brytyjczycy i Rosjanie.

Generał gubernatorem

Siły, z którymi Thomson przybył do Baku, różne opracowania szacują na 2 do 5 tysięcy żołnierzy. Trzon stanowiła brytyjsko-indyjska 39 Brygada. Thomson ogłosił się gubernatorem wojskowym miasta i wprowadził w nim stan wojenny. Rosyjscy mieszkańcy witali Brytyjczyków entuzjastycznie, za to dla rządu azerbejdżańskiego nowi przybysze nie byli sojusznikami. Według azerbejdżańskich i części zachodnich opracowań Thomson kazał zdjąć w porcie flagę republiki i mówił publicznie o przywróceniu porządku w Rosji, co Azerbejdżanie odebrali jako zapowiedź powrotu rosyjskiej władzy. Przy rozmowach w Enzeli zapewniał jednak, że Brytyjczycy nie będą się mieszać do spraw wewnętrznych, a o losie kraju zdecyduje konferencja pokojowa.

Stosunek Brytyjczyków do Azerbejdżanu zmienił się w następnych tygodniach. Pod koniec grudnia, według większości opracowań, Thomson uznał rząd Fətəli chana Xoyskiego za jedyną miejscową władzę, a brytyjskie wojska pozostały w Baku do sierpnia 1919 roku. Dla Turcji powrót Brytyjczyków oznaczał koniec wpływów, które zdobyła nad Morzem Kaspijskim w 1918 roku.